24 marca 2020

"Czysta abstrakcja" Stanisława Fijałkowskiego

Stanisław Fijałkowski to jeden ze współczesnych klasyków malarstwa abstrakcyjnego. Bliższe przyjrzenie się jego twórczości, w tym prezentowanemu tutaj obrazowi "Późna i gwałtowna wiosna", powstałemu w 1996 roku, pozwala zauważyć, że jest to sztuka, która posługując się językiem wywiedzionym z abstrakcji, subtelnie i ze swoistą elegancją wykracza poza jej granice.

Pisząc o twórczości Fijałkowskiego zwraca się zazwyczaj uwagę na ważną rolę nauczyciela, którym był dla niego wybitny twórca konstruktywistycznej awangardy – Władysław Strzemiński. Formuła nowoczesności, którą przekazał on swoim uczniom i uczennicom niewątpliwie wpłynęła na sztukę Fijałkowskiego. Zaczynał on bowiem od trawestacji kubizmu, po czym zwrócił się w stronę abstrakcji. Jednak jego twórczość odróżnia od sztuki mentora z czasów młodości kwestia zasadnicza: Fijałkowski chce swoim malarstwem przekazywać treści duchowe, poruszać odbiorców, nie brakuje w jego działaniach środków, powiedzmy, poetyckich, uwidaczniających się zwłaszcza, gdy skonfrontujemy warstwę malarską pewnych jego dzieł z nadanymi im tytułami.

Stanisław Fijałkowski, Kompozycja II P / źródło :Wiki commons

Jego sztuka ma wywoływać w odbiorcach duchowe przeżycia i skłaniać do kontemplacji. A treść, która z niej wynika może dotyczyć nawet kwestii metafizycznych. Istotnym wątkiem w tym kontekście jest znajomość Fijałkowskiego oraz Jerzego Nowosielskiego. Choć ten ostatni kojarzony jest z Krakowem, przez pewien okres mieszkał w Łodzi – mieście, z którym  związany jest Fijałkowski, gdzie się spotkali i utrzymywali kontakty. Jak wiadomo pasją Nowosielskiego była teologia i wizerunki czerpiące wiele ze świata prawosławnych ikon. Treść religijna i duchowa były zatem ich niezbywalną częścią. Ciekawie sam Fijałkowski zauważał związek własnej sztuki z malarstwem swojego przyjaciela: "W innej formie uprawiam to, co robi Jerzy Nowosielski – jedyny bliski mi artysta – to znaczy świecki odpowiednik teologii (…)". To stwierdzenie pokazuje, że malarz w swojej sztuce poruszał wielokrotnie treści związane z tym, co transcendentne. W swoim malarstwie nie unikał takich treści, zdawać by się mogło, nieistotnych w nowoczesnym, zsekularyzowanym świecie. To właśnie odróżnia go od wielu modernistów, eksplorujących malarstwo w sposób czysto formalistyczny. Tak więc Fijałkowskiego interesowało zawsze malarstwo symboliczne, nasycone treścią przekazywaną poprzez znaki. Tym samy jego sztuka (z dojrzałego okresu twórczości) pozostaje odrębna zarówno wobec informelu, ku któremu przez pewien czas skłaniał się w latach 50. XX wieku czy wobec abstrakcji pierwszych awangard, która programowo miała pozostawać znaczeniowo pusta, celowo asemantyczna.

Stanisław Fijałkowski, "Późna i gwałtowna wiosna", 1996

Częstym motywem w malarstwie Fijałkowskiego pozostają pejzaże. Są to często pejzaże na poły abstrakcyjne, ich obecność i treść wyrażana jest zwykle poprzez tytuł, który pełni kreacyjną rolę – pozwala na płótnie zobaczyć to, czego w innym wypadku – w sytuacji pozbawienia czy nieznajomości tytułu – by nie dostrzeżono. Urszula Czartoryska, historyczka sztuki i krytyczka, opisywała tę cechę sztuki Fijałkowskiego posługując się terminem stworzonym przez poetę Juliana Przybosia. Pisała o "międzysłowiu", ponieważ to między słowem a obrazem wytwarza się szczególny rodzaj napięcia, który pozwala zobaczyć na obrazie nie tylko bezforemne plamy, ale również jasną, ciepłą i intensywną wiosnę, co może wydarzyć się, gdy ktoś spojrzy na prezentowane tu płótno Fijałkowskiego.

 

Obraz "Późna i gwałtowna wiosna" z 1996 to świetny przykład płótna, które można by zobaczyć w przekonaniu, że to "czysta abstrakcja". Biel, która dominuje w tym obrazie przełamana jest błękitem, a całość umieszczona w żółtym obramieniu, wyraźnie wyznaczającym ramy tej kompozycji. Można by odnieść wrażenie, że to klasyczny przykład malarstwa gestu, w którym artystę interesują wyłącznie kwestie czysto obrazowe: kompozycja, sposób oddziaływania na siebie barw i kształtów, ich wzajemny układ… Jednak właśnie poprzez werbalny "dodatek" Fijałkowski uruchamia pracę wyobraźni widzów, w barwach pozwala dopatrywać się powietrza, nieba, przebijającego przez nie słońca czy wiatru... Metaforyczność tego obrazu, jego zdolność do "nawiązywania relacji" z widzami i widzkami, którzy w kontemplacji motywu starają się zauważyć kolejne możliwe znaczenia, dobrze streszcza i ukazuje cechy sztuki omawianego malarza.