DESA Unicum Piękna 1A

ul. Piękna 1A, 00-477 Warszawa Poniedziałek - piątek 11 - 19 Sobota 11 - 16

Przemysław Brykalski
(1929 Częstochowa - 1995 Warszawa)

"Le golfe" ("Zatoka"), 1991 r.

olej/płótno, 100 x 101 cm

opisany na papierowej nalepce: 'Le golfe | Zatoka'

sygnowany, datowany i opisany na odwrociu: 'PRZEMYSŁAW BRYKALSKI, 1991, PARIS'

Cena: 9 900
Pochodzenie
- dar od artysty
- kolekcja prywatna, Polska
Wystawiany
- Przemysław Brykalski. Malarstwo, Galeria Kordegarda, Warszawa, marzec-kwiecień 1994
Literatura
- Przemysław Brykalski. Malarstwo, katalog wystawy,
Galeria Kordegarda, Warszawa 1994, s. nlb. (il.)
więcej informacji
Komentarz
Zaprezentowany obraz „Zatoka” powstał w momencie powrotu Brykalskiego do malarstwa. Jego twórczość pełna była zmian, a także eksperymentów z rodzajami
uprawianej sztuki. W latach 40. artysta wstąpił do Grupy Samokształceniowej przy krakowskiej ASP. Do grupy należało już dwóch innych twórców – Andrzej Wróblewski
oraz Andrzej Strumiłło. Warto zaznaczyć, że to właśnie Brykalski został modelem do serii „Rozstrzelań” Wróblewskiego. W latach 50. oraz 60. autor zbliżył się w swoim malarstwie do abstrakcji ekspresyjnej. W kolejnej dekadzie na okres około dwudziestu lat odszedł od malarstwa. Ta radykalna decyzja była podyktowana uczuciem wypalenia, do którego przyczynił się ogromny nakład pracy, zarówno fizycznej, jak i emocjonalnej, towarzyszącej artyście podczas tworzenia. W tym okresie artysta oddawał się m.in. projektowaniu, rysowaniu czy fotografii.

Jacek Sempoliński o powstałych w latach 90. kompozycjach Brykalskiego pisał: „Krajobrazy, malarstwo wynikłe z obserwacji natury, jej kontemplacji, przeżycia. Jak
to malarz ma zrobić, gdy z prostym wyglądem rzeczy niechętnie miewał związki. Nie lubił koloru branego z obserwacji, ‚impresjonistycznego’, a zawsze transponował,
znajdował brzemiennie ‚sztuczne’, jak manieryści. Tu przypomnieć można piękne obrazy sprzed lat, którym, mimo że były abstrakcyjne, patronował Zurbarán i Ribera.
To przypomnienie jest konieczne, bo one, te właśnie obrazy, można chyba uznać za centralny punkt w dziełach inspiracji i realizacji Brykalskiego. Teraz, po latach, mamy
jakby ich echo, ale nie jest to powrót, lecz projekcja wprzód, wydestylowanie esencji, a jednocześnie swobodne i wielkopańskie zwrócenie nas naturze” (Jacek Sempoliński, Mroczny punkt rozjaśnienia, [w:] Przemysław Brykalski. Malarstwo. Painting, [red.] Dorota Wróblewska, Warszawa 1994, s. 5).

ID: 60939

Używamy informacji zapisanych za pomocą plików cookies w celu zapewnienia maksymalnej wygody w korzystaniu z serwisu. Mogą też korzystać z nich współpracujące z nami firmy badawcze oraz reklamowe. Jeśli nie wyrażasz zgody, ustawienia dotyczące plików cookies możesz zmienić w swojej przeglądarce. Tak, rozumiem