DESA Unicum Piękna 1A

ul. Piękna 1A, 00-477 Warszawa Poniedziałek - piątek 11 - 19 Sobota 11 - 16

Władysław Hasior
(1928 Nowy Sącz - 1999 Zakopane)

"Kapliczka domowa z Brukseli", 1990 r.

ceramika szkliwiona, drewno, wełna, 70 x 40 x 15 cm

sygnowany, datowany i opisany na odwrociu: '70 x 40 x 15 | Hasior | Zagraniczka | Kapliczka | Domowa | z Brukseli | 1990 | HW'

Cena: 18 500
Pochodzenie
- kolekcja prywatna, Polska
więcej informacji
Komentarz
„Ktoś zapytał Hasiora, z czego tworzy. ‘Z wyobraźni’ – odpowiedział. Potężna jego fantazja wypowiada się w niezliczonych drobnych odkryciach i w wielkich zamierzeniach artystycznych. Powaga i głębia ideowego przesłania, potrzeba integracji społecznej, kapłański wręcz wymiar sztuki Hasiora po szekspirowsku splatają się z komedią istnienia. Czarny humor, groteska, szyderstwo, satyra, dowcip artystycznej niespodzianki, pogodny żart przenikają całe jego dzieło” (Hanna Kirchner, O Hasiorze – po latach, [w:] Władysław Hasior. Europejski Rauschenberg?, [red.] Józef Chrobak, katalog wystawy, MOCAK, Kraków2014, s. 32).

Motyw kapliczki był mocno akcentowany w twórczości Władysława Hasiora, który wykonał szereg realizacji pod tym samym tytułem. Ważnym źródłem inspiracji dla autora były fotografie. Artysta nie rozstawał się z aparatem fotograficznym, był zarazem dokumentalistą, jak i kolekcjonerem widoków Polski – takich, jakimi jawiła się poza dużym miastami. Artysta wykonał cykl „Sztuka powiatowa”, na który składało się 16 tysięcy slajdów. Hasior utrwalił na nich domy polskiej prowincji lat 60. oraz 70. Kolekcja była niezwykła, ponieważ artysta starał się uchwycić rzeczowość w jej całokształcie. Na slajdach utrwalił wszelkie elementy składające się na środowisko prowincjonalne – kosze na śmieci, nagrobki cmentarne, witryny mijanych sklepów czy krasnale w ogródkach. Ważną częścią cyklu był także kapliczki. Artysta udokumentował różnorodność ich wyglądu, ale także kreatywność ich twórców. Za pomocą fotografii opowiadał historie o niezbywalnej ludzkiej potrzebie upiększania życia codziennego, która przejawia się w trywialnych jej składnikach.

W podobny sposób Hasior traktował wychodzące z jego pracowni asamblaże. Te niesamowite kompozycje, z pogranicza malarstwa, rzeźby, architektury oraz rzemiosła artystycznego, to połączenia religijnych tematów oraz form z kiczem. Składnikami trójwymiarowych wyrobów były przedmioty odrzucone przez społeczeństwo – plastikowe laleczki, kawałki blachy, materiałów czy przedmiotów użytkowych. Artysta za pomocą swoich realizacji prowadził nieustający dialog z polską rzeczywistością oraz tradycją, który nie był pozbawiony ironii oraz nierzadko drwiny.

W centrum zaprezentowanej „Kapliczki domowej z Brukseli” artysta umieścił Matkę Boską w śnieżnobiałej sukni. Niewielkich rozmiarów figurka, usytuowana na postumencie, została zaprezentowana na tle beżowego materiału. Artysta często powracał do motywu kapliczki, a w centrum kompozycji umieszczał różnorodne elementy – od figurek Matki Boskiej po baranki. W przypadku eksponowanego asamblażu nazwa „Kapliczka domowa z Brukseli” może nawiązywać do pierwszych podróży zagranicznych, jakie odbył artysta. Hasior, jeszcze jako student Akademii Sztuk Pięknych, podróżował wraz z kolegami. Grupa odwiedziła Berlin, a następnie Brukselę i Antwerpię.

Choć uznawane za obrazoburcze, dzieła Hasiora nigdy nie miały na celu prowokować. Jak sam twierdził w 1997: „Posądzanie mnie o świadome prowokacje artystyczne samo w sobie jest prowokacją pod moim adresem. Nigdy, powtarzam, nigdy nie wykonałem żadnego eksponatu z intencją prowokacji. Nie miałem w sobie nic z natury szturmowego wynalazcy, tworzącego ze świadomością, że jest w awangardzie. (…) Koncentrowałem się wyłącznie na dramacie ludzkim czy dramacie natury i przyrody. Liczyła się dla mnie, i liczy nadal ,ekspresja, nie ta fryzjersko-kosmetyczna, sztucznie wymyślona, ale naturalna i autentyczna. Jeżeli natomiast tworzyłem prace, przy których się nie zasypia, to znaczy, że coś mi się udało, że nie pozostałem obojętny” (Władysław Hasior w rozmowie z Piotrem Sarzyńskim, Jestem powiatowym plastykiem, „Polityka” 1997, nr 21 [2090], s. 58-60).
Biogram artysty
Studiował na Wydziale Rzeźby warszawskiej ASP. W latach 1957-68 pracował jako nauczyciel w Szkole Kenara w Zakopanem. W latach 1970-71 pracował jako scenograf w Teatrze Polskim we Wrocławiu i pedagog tamtejszej PWSSP. Znany przede wszystkim jako twórca monumentalnych rzeźb i łączonych wraz z ich realizacją akcji efemerycznych - Słoneczny rydwan, Płomienne ptaki, Ogniste ptaki, Płonące sztandary. Równolegle ze "Sztandarami" i realizacjami monumentalnymi tworzył kameralne rzeźby. W latach 80. i 90. tworzył "Portrety" w technice assemblage'u i collage'u. Asamblaże tworzył od 1957 roku. Reprezentował Polskę na Biennale w Sao Paulo w 1965 i 1971 roku, Biennale w Wenecji w 1970 roku i wielu innych prestiżowych międzynarodowych wystawach.

ID: 65136

Używamy informacji zapisanych za pomocą plików cookies w celu zapewnienia maksymalnej wygody w korzystaniu z serwisu. Mogą też korzystać z nich współpracujące z nami firmy badawcze oraz reklamowe. Jeśli nie wyrażasz zgody, ustawienia dotyczące plików cookies możesz zmienić w swojej przeglądarce. Tak, rozumiem