Hilary. Kosmiczny wymiar szczegółów

DESA Unicum Piękna 1A 06.08.2018 - 18.08.2018

Katalog:

Online PDF

O wystawie

„W obrazach cyklu papierowego najlepiej przejawia się precyzja Hilarego w operowaniu proporcją. Płotna te, średnich rozmiarów, widziane z daleka rozrastają się do rozmiarów meteorologicznych, a niekiedy nawet kosmicznych. Są to kombinacje rożnych rodzajów chmur, układu niebios, eksplozje światów. Ale wystarczy spojrzeć z bliska, żeby uwypukliła się papierowa materia, żeby można sobie było wyobrazić model, jaki mógł służyć artyście: dwie zmięte kartki papieru, nieporadnie zszyte nitką, balowa serpentyna, parę tekturowych krążków, jakieś nitki i żyłki. Kosmos sprowadzony do przedmiotów z pasmanterii i sklepu papierniczego rodem. Gdzie kryje się prawda? Co malował Hilary – kosmos czy detale? Odpowiedź jest jednoznaczna – Hilary malował kosmiczny wymiar szczegółów”.

Jan Zieliński, fragment wstępu katalogu wystawy „Hilary: obraz albo świat cały”, 1997 r. 

Twórczość Hilarego Krzysztofiaka przez wiele lat pozostawała zapomniana w rodzimym kraju. Od czasów młodości był aktywnym uczestnikiem zmagań z doktryną socrealizmu, współcześnie uznawany jest za jednego z najważniejszych artystów pokolenia warszawskiego Arsenału, który nie tylko poprzez swoją twórczość, lecz również życiową postawę walczył z ideologicznymi wytycznymi władz PRL-u. Ze względu na ograniczenia komunistycznego reżimu oraz pragnienia związane z artystycznymi poszukiwaniami zdecydował się na opuszczenie kraju. W 1968 roku wyjechał z Polski na stałe, początkowo zamieszkał w Kolonii, następnie w Monachium, aby ostatecznie wyjechać do Stanów Zjednoczonych. Nowy kontynent okazał się dla niego źródłem inspiracji, bodźcem do poszukiwań coraz to odważniejszych wątków i rozwiązań formalnych.

Wystawa ma na celu przywrócenie pamięci o artyście, którego bogaty dorobek ostatni raz był prezentowany przed ponad dwudziestu laty w ramach podróżującej retrospektywy. Na wystawie zaprezentowano siedemnaście prac, które zaliczyć można do tak zwanego okresu „papierowego”, określanego przez wielu krytyków także „kosmicznym”,  oraz „mechanicznego”. Wybór prac odzwierciedla przede wszystkim fascynację Hilarego papierem jako bagatelizowanym elementem kultury, towarzyszącym człowiekowi bez mała od dwóch tysięcy lat. Papier w pracach Hilarego jawi się jako tajemnicze medium, wyzwolone jedynie z funkcji utylitarnych. Jest nośnikiem najgłębszych egzystencjalnych treści, symbolem ludzkiego intelektu i duchowości. Kłębowiska zgniecionego papieru stanowią formy przypominające zachmurzone niebo lub też budzą skojarzenia z nieodgadnionymi wizerunkami kosmosu. Prace te odmalowują odwieczne ludzkie pragnienie wzniesienia się w przestworza, aby przyjrzeć się z bliska widzianemu z ziemi bezładowi chmur i zgłębić tajemnicę wszechświata. Uzupełnieniem tej artystycznej wizji są powtarzające się motywy kół i okręgów, słonecznych tarcz, niebieskich sfer. Przeciwieństwo kosmicznego cyklu stanowią prace powstałe już w Stanach Zjednoczonych, prezentujące fantastyczne mechanizmy o nieznanych funkcjach i nierespektujące żelaznych praw inżynierii i mechaniki. Nieprzypadkowo płótna te, inspirowane industrializacją i mechanizacją współczesnego świata, ale też sytuujące się im na przekór, powstały na Nowym Kontynencie, gdzie prym wiodły nowe technologie oraz urbanizacja. Jan Zieliński skomentował prace z tego cyklu w następujący sposób: „Jego sprężyny z balowych serpentyn, tryby z tektury, cienkie druciki i papierowy plastyk są cichą, ale przecież słyszalną odpowiedzią humanisty na przerost cywilizacji technicznej” (Jan Zieliński, Hilary: obraz albo świat cały, [w:] : Hilary. Malarstwo i rysunek, katalog wystawy, [oprac.] Hanna Kotkowska-Bareja, Elżbieta Zawistowska, Muzeum Narodowe w Warszawie, Warszawa 1997).

Na przestrzeni trzech dekad twórczość Hilarego przyjmowała różne oblicza, ewoluowała, sytuując się na granicy sztuki figuratywnej i abstrakcyjnej, w zależności od okresu zbliżając się formalnie do któregoś z tych biegunów. Jeszcze w 1956 roku artysta skomentował swoją twórczość: „Czy moje malarstwo zaliczyć należy do malarstwa abstrakcyjnego? Nie. Nie jest także malarstwem realistycznym. Dopiero szukam form wypowiadania moich odczuć, mojego widzenia plastycznego przedmiotu”. Hilary tworzył swoje prace w złożonym i długim procesie, poszukując odpowiednich rozwiązań, wstrzymywał się przed sięgnięciem po czyste płótno i pędzel. Idee i koncepty dojrzewały w nim, by któregoś dnia zostać ostatecznie przelane w malarskiej formie w pracochłonnym procesie, w którym prym wiódł doskonale opanowany warsztat. Jego prace wielu krytykom jawiły się jako ekspresyjne, jednak ekspresywność ta kończyła się tam, gdzie pojawiał się namysł w dobrze barwy, tworzeniu kompozycji. Autor traktował swoją sztukę jako konieczność, jedną z podstawowych potrzeb, taką jak oddychanie czy jedzenie, która wciąż na nowo pozwala mu na pokonywanie przeszkód, a także podważanie znanych pojęć, definiujących jego własny warsztat. Artysta nie tworzy jednego dzieła, nie tworzy ouvre, ale cały swój świat rządzący się własną estetyką i regułami dyktowanymi przez wyobraźnię i fantazję. Zieliński  zwrócił uwagę na fakt, że twórczość Hilarego w szczególny sposób porusza wyobraźnię literatów, z którymi często przyszło mu współpracować przy okazji pracy w teatrach.

Hilary nigdy nie podążał za sztucznie ustanowionym programem, nie czuł potrzeby podszywania swych płócien złożoną teorią. Uważał, że tworzenie programu artystycznego to ograniczenie twórcy. Celem malarstwa jest zawsze podążanie za impulsami i podświadomością. W swoich notatkach zapisał: „Dla mnie istnieje jeden tylko program: jest nim absolutna szczerość wobec siebie, a co za tym idzie – wobec dzieła”. W jego odczuciu sztuka jest elitarna, ale nie w sensie przemawiania do garstki osób, mogących poszczycić się odpowiednim wykształceniem, ale dlatego, że w nielicznym gronie dzieło prawdziwie rezonuje, wywołując najgłębsze wzruszenia i przeżycia, których wcześniej widz nie zaznał. Według słów artysty obrazy po ukończeniu powinny żyć własnym życiem, powinny przemawiać same, twórca nie może nakierowywać odbiorców, w jaki sposób je interpretować. Dzieło sztuki jest źródłem poznania zarówno przeżyć artysty, jak i otaczającego świata, jednak nie za pomocą zmysłów, takich jak wzrok czy dotyk, ale poprzez emocje. Obraz jest lustrem naszych wzruszeń i uczuć. Dlatego zapraszamy do przyjrzenia się obrazom Hilarego, a tym samym do skierowania wzroku w stronę własnych przeżyć, wątpliwości i radości

Miejsce wystawy

DESA Unicum Piękna 1A

ul. Piękna 1A, 00-477 Warszawa

Godziny otwarcia

Poniedziałek - piątek 11 - 19 Sobota 11 - 16

Kontakt

Kurator:
Katarzyna Piskorz
+48 22 163 66 50, +48 788 260 055
k.piskorz@desa.pl 

Koordynator wystawy:
Martyna Listkowska
+48 22 163 67 11, +48 506 251 833
m.listkowska@desa.pl 

 

Czas trwania

06.08.2018 - 18.08.2018

Obiekty na wystawie: 17

Używamy informacji zapisanych za pomocą plików cookies w celu zapewnienia maksymalnej wygody w korzystaniu z serwisu. Mogą też korzystać z nich współpracujące z nami firmy badawcze oraz reklamowe. Jeśli nie wyrażasz zgody, ustawienia dotyczące plików cookies możesz zmienić w swojej przeglądarce. Tak, rozumiem