Władysław Hasior. Konserwatywny Skandalista
8 grudnia 2020 godz. 19:00

Estymacja: 25 000 - 40 000 zł
Numer obiektu na aukcji
6

Estymacja: 25 000 - 40 000 zł

technika mieszana, asamblaż/tektura, tkanina, metal, szkło, tworzywo sztuczne, 47,5 x 43 x 15 cm
sygnowany i datowany na odwrociu: 'H.W. 71.'
wewnątrz kompozycji znajduje się butelka z alkoholem
ID: 93400
Podatki i opłaty
- Do kwoty wylicytowanej doliczana jest opłata aukcyjna. Stanowi ona część końcowej ceny obiektu i wynosi 18%.
- Do kwoty wylicytowanej doliczona zostanie opłata z tytułu "droit de suite". Dla ceny wylicytowanej o równowartości do 50 000 EUR stawka opłaty wynosi 5%. Opłata ustalana jest przy zastosowaniu średniego kursu euro ogłoszonego przez NBP w dniu poprzedzającym dzień aukcji.
Literatura
  • Hasior. Magiczny Świat, Miejski Dom Kultury, Mińsk Mazowiecki 2013, (il.), nlb.
  • Hasior. 30 lat galerii, red. Gustaw Nawrocki, Miejski Ośrodek Sztuki, Gorzów Wielkopolski 2015, s. 45 (il.)
Wystawiany
  • Hasior. Magiczny Świat, Miejski Dom Kultury, Mińsk Mazowiecki, 25.04-30.05.2015
  • Hasior. 30 lat galerii, Miejski Ośrodek Sztuki, Gorzów Wielkopolski, 2015
Więcej informacji
„Kapliczka” to jedna z tych prac Władysława Hasiora, w której można doszukiwać się elementów krytyki zinstytucjonalizowanej religii. Chociaż motywy sakralne pojawiały się w twórczości artysty bardzo często – co można zauważyć również w niniejszym katalogu – rzadko, jeśli kiedykolwiek, można widzieć je jako swoisty sabotaż czy akt krytyki wobec instytucji, która je wytworzyła. Hasior bowiem nie miał z reguły na celu prowokowania opinii publicznej poprzez niestandardowe, zabawne i dziwaczne użycie dewocjonaliów. W jaki sposób na ich tle można zobaczyć wyjątkowość prezentowanej tutaj „Kapliczki”? Sam tytuł sugeruje, że mamy do czynienia z obiektem służącym prywatnej dewocji, co w przypadku obiektu artystycznego może sugerować „zaprogramowanie” go do osobistego, intymnego oglądu. Na „Kapliczkę” składa się prostokątne pudełko, najprawdopodobniej plastikowy chlebak, na którym artysta umieścił figurkę baranka oraz symbol krzyża. Całość pokrył miękką tkaniną. Wyjątkową właściwością kapliczki jest jej wnętrze: po otwarciu obiektu oczom widzów ukaże się… butelka rumuńskiego wina oraz zdjęcie nagiej kobiety. Takie radykalne zestawienie dwóch sfer – sacrum i profanum – sugeruje nowe znaczenia. Jeśli jest to obiekt personalnego kultu i dewocji, co jest tutaj przedmiotem kultu? Alkohol i cielesność oraz seksualność? Praca miałaby wówczas wydźwięk pochwały hedonizmu, zmysłowości. Może być to zatem znak kultu, który wydaje się zdecydowanie opozycyjny wobec „przykrywki”, czyli widocznych na froncie oczywistych symboli religijnych. Ten obiekt można również rozumieć jako swoiste tabernakulum, w którym znajdują się wino i ciało (analogicznie do wina jako krwi w liturgii katolickiej i chleba jako ciała). Sferą świętości byłaby tutaj sfera zmysłowej rozkoszy. Czy miałby to być jednocześnie uszczypliwy komentarz na temat istoty rzeczywistego kultu religijnego dla tych, dla których kapliczki i tabernakulum to miejsca i rzeczy, z którymi obcują na co dzień?