Władysław Hasior. Konserwatywny Skandalista
8 grudnia 2020 godz. 19:00

Estymacja: 70 000 - 90 000 zł
Numer obiektu na aukcji
1

Estymacja: 70 000 - 90 000 zł

asamblaż/tkanina, drewno, metal, tworzywo sztuczne, 67 x 88 cm
opisany na odwrociu: 'W. Hasior 1981 | grzesznicy'
ID: 91236
Podatki i opłaty
- Do kwoty wylicytowanej doliczana jest opłata aukcyjna. Stanowi ona część końcowej ceny obiektu i wynosi 18%.
- Do kwoty wylicytowanej doliczona zostanie opłata z tytułu "droit de suite". Dla ceny wylicytowanej o równowartości do 50 000 EUR stawka opłaty wynosi 5%. Opłata ustalana jest przy zastosowaniu średniego kursu euro ogłoszonego przez NBP w dniu poprzedzającym dzień aukcji.
Pochodzenie
  • kolekcja prywatna, Europa
Więcej informacji
„Tymczasem Hasior stworzył własny kosmos, gwarny i tłumny. W każdym niemal dziele można wyróżnić wiele intencji i praktyk artystycznych na raz. Mówił o sobie, że jest plastycznie gadatliwy. Nie tylko poprzez gęstwinę form i efektów artystycznych, także dzięki wielomówności skojarzeń, idei, emocji. Ekspresja Hasiora jest zwielokrotniona, w samym dziele i w teatralnej jego oprawie ze światła i muzyki”. HANNA KIRCHNER

Religia pozostawała w twórczości Władysława Hasiora jednym ze stałych punktów odniesienia. Jest to ciekawe o tyle, o ile stosunek artysty do tej sfery życia pozostawał niejednoznaczny. Wydaje się, że Hasior jako twórca wykształcony w akademii sztuk pięknych uważał krąg kultury chrześcijańskiej za wielki rezerwuar wizerunków stworzonych przez wieki, będących tradycją, z której czerpanie pozostaje „świętym prawem” artysty. Estetyka, którą charakteryzują się prace Hasiora, raczej utrudnia ich odbiór w sposób analogiczny do tradycyjnej sztuki religijnej, zwłaszcza wpisanej w kontekst sakralny. Medium asamblażu i właściwe dla niego wykorzystanie obiektów gotowych, w tym plastikowych figurek wyglądających jak dziecięce zabawki czy odpustowe pamiątki oraz postaci wyciętych ze „świętych obrazków” automatycznie tworzyło dystans między odbiorcą – nawet religijnym – a samym przedstawieniem. Ten brak patosu i powagi nie powinien być jednak uważany za drwinę ze strony artysty. Wydawał się on raczej zafascynowany światem znaczeń tworzonych przez obrazy religijne, powracał do nich bowiem przez cały czas swojej aktywności artystycznej. Można odnieść wrażenie, że bardziej interesowała go jarmarczna estetyka dewocjonaliów, które zbierał do swoich asamblaży niż tworzenie krytycznego dystansu pozwalającego na polemikę z religią za pomocą jej reprezentacji. Takie wątki również dają się odnaleźć w jego twórczości, jednak zdecydowanie nie wysuwają się na pierwszy plan. Tworząc w zastanym kontekście, tworzonym przez światopogląd chrześcijański i katolicki – istotny nawet wewnątrz komunistycznego kraju – Hasior posługiwał się zespołem zrozumiałych na pierwszy rzut oka symboli i tematów. Pozwala to zauważyć, że mimo użycia medium asamblażu, które w momencie, kiedy Hasior zaczął się nim posługiwać, pozostawało w Polsce zjawiskiem niepopularnym, mógł on tworzyć sztukę – mniej lub bardziej zrozumiałą. O ile posługiwał się tematyką religijną, często unikał typowych zarzutów wobec sztuki współczesnej jako „z definicji niezrozumiałej” i tym podobnych. Oczywiście również jego twórczość sprawiała odbiorcom kłopoty, jednak na tym właśnie polega szczególna funkcja tematyki religijnej w jego pracach, że pozwalała ona wywrzeć wrażenie na odbiorcach, którzy nawet mimo słabego rozpoznania języka, którym posługiwał się artysta, mogli zrozumieć czy przynajmniej odczuć jego przekaz, o ile dotyczył on powszechnie znanych historii i postaci. Zwierzęta idące w stronę prawej krawędzi pracy wydają się sugerować tematykę wygnania z raju. Być może artysta w ten sposób ukazał tytułowych „Grzeszników”. Motyw architektoniczny po lewej stronie byłby wówczas bramą raju. W asamblażu Hasiora zwierzęta dzielą zatem los ludzi - również muszą opuścić raj ukarane za ludzkie grzechy.