Władysław Hasior. Konserwatywny Skandalista
8 grudnia 2020 godz. 19:00

Estymacja: 40 000 - 60 000 zł
Numer obiektu na aukcji
2

Estymacja: 40 000 - 60 000 zł

asamblaż/tkanina, metal, tworzywo sztuczne, 68 x 43 x 12 cm
sygnowany, datowany i opisany na odwrociu: 'Adoracja Ostatniej | Róży | Wspaniałej Danieli | i Andrzejowi I | z życzeniami | Słonecznych Dni | VIII 77 | Hasior W’
ID: 63519
Podatki i opłaty
- Do kwoty wylicytowanej doliczana jest opłata aukcyjna. Stanowi ona część końcowej ceny obiektu i wynosi 18%.
- Do kwoty wylicytowanej doliczona zostanie opłata z tytułu "droit de suite". Dla ceny wylicytowanej o równowartości do 50 000 EUR stawka opłaty wynosi 5%. Opłata ustalana jest przy zastosowaniu średniego kursu euro ogłoszonego przez NBP w dniu poprzedzającym dzień aukcji.
Pochodzenie
  • kolekcja Andrzeja i Danieli Górskich
Więcej informacji
„Róża – sztuczny kwiat. Jest symbolem dwuznacznym. Artysta 'wynosi ją na ołtarze', ale również oskarża o budzenie złudzeń i nadziei. Symbolizuje ludzką bezradność wobec piękna i skłonność do zamieniania go w bóstwo”.

MARIA ANNA POTOCKA, "MAŁY SŁOWNIK SYMBOLI WIZULANYCH HASIORA", [W:] WŁADYSŁAW HASIOR. EUROPEJSKI RAUCHENBERG? [RED.] JÓZEF CHROBAK, KRAKÓW 2014, s. 90

„Ale tego ostatniego dnia był [Władysław Hasior] na śmiertelnym kacu, a wciąż zjawiali się przed odjazdem jacyś goście. Niezwykle ujmujący młodzi ludzie z Poznania fotografowali prace Hasiora dla celów reklamowych. Było to małżeństwo Górskich, Andrzej i jego cudowna żona Daniela, a także siostra Andrzeja, Iwona, grafik i fotograf. Wzruszający był ich czuły, delikatny i troskliwy stosunek do artysty. A Hasior zaczął się dusić – zobaczyłam wtedy naocznie atak jego ciężkiej astmy – więc sięgał po swoje wszechstronne i niezawodne lekarstwo. Wyciągnęłam go na obiad, mało co jadł, kupił zimny kotlet dla swojego kota, rudego persa o cienkim głosie. Potem miało być ’kino’, ale Właduś, coraz bardziej niezborny, znikający w zakamarkach, żeby się napić, wszystko rozwlekał, a ja i trójka młodych Górskich staliśmy nad nim w milczeniu, z zaciśniętymi zębami, bezradni. Fotograf-dżentelmen odprowadził mnie na dworzec, jechałam nocą do Krakowa wzburzona, poruszona, pisząc w myślach list do przyjaciela-artysty”. W ten sposób opisywała znajomość Władysława Hasiora z właścicielami przedstawionego obiektu Hanna Kirchner. To właśnie „fotograf-dżentelmen” oraz jego towarzyszki zostali obdarowani asamblażem „Adoracja Ostatniej Róży”. Praca powstała pod koniec lat 70., kiedy styl twórcy uległ lekkiej zmianie. W tym okresie autor zaczął wykorzystywać elementy kiczu religijnego. Motyw adoracji róży przewijał się w dziełach artysty na przestrzeni lat. W pracy łatwo dostrzec dwa najważniejsze jej elementy: różę w centrum kompozycji oraz chroniącą ją formę wykonaną z plastiku. W efekcie zaprezentowana praca przywodzi na myśl obraz religijny, w którego centrum umieszczono plastikowy, wyidealizowany kwiat. Jak tłumaczy Hanna Kirchner: „W dziele Hasiora przegląda się prowincja, kultura, estetyka ludowa i plebejska, odpustowa i jarmarczna wraz z ludową religijnością i jej dewocjonaliami. Sięga on po strefę wyobrażeń z wielu powodów. Najpierw jest powód biograficzny, to jest krąg kulturowy, to podglebie duchowe tych, co ’weszli do śródmieścia’, zaludnili, zaludniają miasta” (Hanna Kirchner, O Hasiorze po latach, [w:] Władysław Hasior. Europejski Rauschenberg?, [red.] Józef Chrobak, s. 30). Jako drugi powód tych fascynacji badaczka wskazuje fakt, że sztuka ludowa stanowi niewyczerpane źródło dla wyobraźni odwołującej się do ludowej religijności – sfery niezwykle silnie związanej z naturą oraz żywiołami. Zarówno krytycy, jak i odbiorcy nieraz określali twórczość Hasiora mianem „obrazoburczej”, a jej prezentacjom towarzyszyły protesty przeciwko zbyt częstemu eksploatowaniu w niej motywów religijnych. Zapożyczenia, po które autor tak często sięgał, wynikały z jego wewnętrznej potrzeby. Warto zaznaczyć, że dyplomową pracą artysty była ceramiczna „Stacja Męki Pańskiej”. Przywoływał religię przede wszystkim dlatego, że wiążą się z nią pewne pojęcia świętości. W efekcie asamblaże wychodzące z jego pracowni łączą się bezpośrednio z ideą sacrum.