Sztuka Współczesna. Prace na papierze
27 lutego 2020 godz. 19:00

Andrzej Wróblewski (1927 Wilno - 1957 Tatry)
[Kompozycja figuralna nr 595] na odwrociu [Kompozycja nr 595]
Estymacja: 50 000 - 70 000 zł
Numer obiektu na aukcji
29
Andrzej Wróblewski (1927 Wilno - 1957 Tatry)
[Kompozycja figuralna nr 595] na odwrociu [Kompozycja nr 595]

Estymacja: 50 000 - 70 000 zł

akwarela, tusz lawowany/papier, 29,5 x 41,5 cm
opisany ołówkiem p.d.: 'A. Wróblewski' oraz p.g.: '595'
ID: 81649
Podatki i opłaty
- Do kwoty wylicytowanej doliczana jest opłata aukcyjna. Stanowi ona część końcowej ceny obiektu i wynosi 18%.
- Do kwoty wylicytowanej doliczona zostanie opłata z tytułu "droit de suite". Dla ceny wylicytowanej o równowartości do 50 000 EUR stawka opłaty wynosi 5%. Opłata ustalana jest przy zastosowaniu średniego kursu euro ogłoszonego przez NBP w dniu poprzedzającym dzień aukcji.
Więcej informacji
„Według mnie Wróblewski na swój wyjątkowy sposób konfrontuje rozmaite przeciwieństwa i nadaje temu gestowi głębokie znaczenie. Te napięcia można zredukować do konkretnych antynomii: abstrakcja - figuracja, zaangażowanie polityczne - osobista ekspresja, utopia - przygnębiająca strona realizmu i tak dalej. Można to zrobić, ale w gruncie rzeczy dotyka się tu bardziej podstawowego problemu: metafizycznego lub postmetafizycznego sposobu ujmowania życia, który opiera się na tym napięciu i na uczciwości zawartej w samym dziele oraz który konfrontuje te sprzeczności”. Prof . Eric de Chassey Twórczość rysunkowa Andrzeja Wróblewskiego towarzyszyła działalności malarskiej w całym okresie jego aktywności artystycznej. Rysunki Wróblewskiego były zarówno szkicami do jego obrazów, jak i pracami autonomicznymi, często również swobodnymi notatkami, zapisami myśli czy wyobrażeń. W trwającej kilkanaście lat aktywności rysowniczej można wyróżnić przynajmniej kilka powracających tematów i zagadnień. Dwa przykłady takich rysunków, w postaci dwustronnej pracy stworzonej na jednym arkuszu papieru, prezentujemy w niniejszym katalogu. Jedna ze stron przedstawia scenę badania lekarskiego, szczególnego badania – najprawdopodobniej niewiele mającego wspólnego z profesjonalną medycyną. Jest to przedstawienie nagiej kobiety leżącej na łóżku, prawdopodobnie w gabinecie lekarskim. Leżąca na brzuchu kobieta ułożona jest tak, że niewidoczna jest je twarz – leży na brzuchu, ukazując widzom swoje plecy i pośladki. Towarzyszy jej mężczyzna, który z trąbką słuchową przyłożoną do ucha zbliża się do jej… pośladków. Scena ta, wydaje się tyleż komiczna, co obsceniczna; utrzymana jest w konwencji rubasznego, niewyrafinowanego humoru. „Znamy wszystkie kości i narządy człowieka: możemy go w wyobraźni rozłożyć jak zegarek” – pisał Wróblewski w tekście broszury przygotowanej dla robotników, których oprowadzać miał po Wystawie Sztuki Nowoczesnej w Krakowie. To stwierdzenie dobrze koresponduje z serią jego obrazów, które zwracają uwagę zwłaszcza na biologiczną, fizjologiczną naturę ludzkiej egzystencji. Przykładem takiego obrazu w twórczości Wróblewskiego jest „Portret organiczny” z 1957. Autor pokazuje tam człowieka jakby w przekroju czy może widzianego poprzez aparaturę medyczną do prześwietlania ciała. Widoczne są tam jego narządy wewnętrzne – na pierwszy rzut oka wysuwa się jego fizjologia i biologiczny aspekt życia. Przedstawienia o zbliżonej tematyce, choć w innej redakcji, ukazane za pomocą innych figur powracały w twórczości Wróblewskiego wielokrotnie. Jak sugerują niektóre historyczki sztuki mógł mieć on związek ze świadomością artysty o kruchości własnego ciała – Wróblewski chorował na epilepsję, świadom był tego, że jego zdrowie i życie zagrożone jest chorobą. Przedstawiony tutaj rysunek kobiety tematycznie nawiązuje do wskazanego powyżej problemu pojawiającego się w twórczości artysty. Na pierwszy rzut oka wysuwa się cielesność przedstawionej postaci, fizjologiczny aspekt jej życia, ponadto wszystko to zostało sugestywnie ukazane w bardzo niewybredny sposób. Tym samym Wróblewski przełamuje tutaj tradycję wyestetyzowanego ukazywania nagiego ciała, wpisanego w ramy konwencji „aktu”. Druga strona rysunku ukazuje czołg. Tym samym zwraca uwagę widzów na tematykę, z którą najprawdopodobniej najczęściej kojarzona jest sztuka Wróblewskiego – to znaczy z II wojną światową i jej wizualnymi przedstawieniami. Wróblewski, autor serii sławnych „Rozstrzelań”, powracał w swojej twórczości to tematu wojny wielokrotnie, tworząc różne jej reprezentacje; nie tylko zresztą poświęcone jej samej, ale również jej śladom w umysłach tych, którzy ją przeżyli. Obrazy samolotów, krążących nad głowami tych, którzy nie są w stanie wyzwolić się od przeżyć wojennych, których owe samoloty okazują się symbolem – to jeden z wątków pojawiających się w rysunkach artysty. Być może podobne znaczenie można przypisać przedstawionemu tutaj widokowi czołgu. Jak wiadomo, obrazy wojny tworzone przez Wróblewskiego w wielu przypadkach opierały się na jego własnych wizualnych doświadczeniach lub na dokumentacji – były to przykładowo zdjęcia wojenne publikowane w prasie już po zakończeniu konfliktu. Czy czołg był tym, co zapisało się w pamięci Wróblewskiego na podstawie jego własnego doświadczenia czy może służy on bardziej za metaforę wojny jako takiej, niezależnie od tego, co sam autor rysunku widział i czego doświadczył? Andrzej Wróblewski zapisał się w historii sztuki polskiej i europejskiej jako młody, przedwcześnie zmarły twórca poruszających obrazów przedstawiających doświadczenia graniczne – śmierć, egzekucje, brutalną przemoc. Wojna i jej cielesne doświadczanie oraz tragiczne przeżywanie swojego życia „wewnątrz” schorowanego ciała – to ważne tematy jego twórczości, których materialną egzemplifikacją są właśnie prezentowane tutaj rysunki.