Sztuka Współczesna. Op-Art i Abstrakcja Geometryczna
3 grudnia 2020 godz. 19:00

Estymacja: 15 000 - 20 000 zł
Numer obiektu na aukcji
103

Estymacja: 15 000 - 20 000 zł

olej/płótno, 74 x 60,3 cm
sygnowany, datowany i opisany na odwrociu: 'ALEKSANDRA JACHTOMA | WYM. 74 x 61 | TECH. OLEJ | ROK. 12.06.1994'
ID: 90081
Podatki i opłaty
- Do kwoty wylicytowanej doliczana jest opłata aukcyjna. Stanowi ona część końcowej ceny obiektu i wynosi 18%.
Więcej informacji
Prace Aleksandry Jachtomy to wysmakowane studia kolorystyczne. Pozornie płaskie i jednobarwne obrazy artystki są niesamowicie skomplikowanymi formami, kluczem do odczytania których jest wrażliwość na kolor. Subtelne przejścia pomiędzy poszczególnymi partiami zawartymi w obrazie hipnotyzują. Jachtoma w swojej twórczości porzuciła narracyjność. Jest to malarstwo autotematyczne, skupiające się na najprostszych środkach plastycznych. W jej pracach odbywa się synteza koloru i światła. Wrodzona wrażliwość Jachtomy na barwę została ugruntowana w okresie studiów. Wówczas malarka kształciła się pod skrzydłami kapistów, między innymi u Czesława Rzepińskiego. Fascynowała się również twórczością Jana Cybisa i działalnością Aleksandra Kobzdeja. W latach 60. zaczęła skupiać się wyłącznie na kolorze. Początkowo Jachtoma malowała geometryczne, zaokrąglone kształty, wokół których występowały charakterystyczne poświaty. Z czasem odeszła od nich na rzecz gradientowych płócien. W latach 80. zamiłowanie do nieoczywistych połączeń kolorystycznych ustąpiło precyzyjnym studium niuansów barwnych i wpływu światła na chociażby najmniejszy detal płótna. Z pozoru bardzo proste obrazy Jachtomy są wynikiem wielogodzinnych prób w zakresie koloru. Pracę nad obrazem artystka traktuje jak bezustanne ćwiczenie i zmaganie się z materią, by ta w efekcie „stała się powietrzem”. Artystka o malarstwie mówiła: „Czym jest malarstwo? Jest bezustanną walką z farbą, żeby przemienić ją w kolor. Jest tym, co dzieje się pomiędzy zagruntowanym płótnem a jego powierzchnią. Jest przygodą, zabawą, wytężoną pracą, sensem istnienia”. Warto też zwrócić uwagę na fakt niesłychanego bogactwa kolorystycznego – zdawałoby się ukrytego w jednej tonacji, którą widzimy z daleka, obserwując obraz. Właściwym wydaje się więc zaprzeczenie jakimkolwiek konotacjom twórczości Jachtomy z minimalizmem. Prezentowana praca została utrzymana w odcieniach błękitu, który – obok czerwieni – jest jednym z ulubionych kolorów artystki. Błękit od zawsze w historii sztuki miał wyjątkową pozycję i znaczenie. Cytując Kandinskiego, Jachtoma mówiła o nim: „ (…) błękit daje największy komfort psychiczny – ‘jest kolorem niebiańskim, uspokaja, działa kojąco i skupiająco’”. W początkowych latach praktyki artystka skupiała się na badaniu zależności pomiędzy skrajnymi kolorami, budując kontrastowe kompozycje. W późniejszym okresie zaczęła eksplorować temat monochromów, czego najlepszym przykładem jest prezentowana praca. Po wystawie Aleksandry Jachtomy w 1988 Krystyna Namysłowska podkreślała, że malarstwo autorki nie poddaje się oczywistym interpretacjom i opisom: „Trudno bowiem stosować taki zabieg wobec obrazów, których jedyną materią jest jednolity kolor, miejscami tylko rozjaśniony lub zmieniony w ten sposób, że ta zmiana sugeruje podział płaszczyzny według elementarnych prawideł geometrii. Nazywała jej malarstwo rozważaniami nad mistyczną tajemnicą światła” („Odgłosy”, nr 44, 1988) Ta interpretacja jest zbieżna z odczuciami samej artystki, która niejednokrotnie mówiła: „Płótna moje są niesłychanie zależne od światła, żyją światłem”. Julian Przyboś z kolei prace Jachtomy określał „czasem zamienionym w kolor”. Porównanie to zdaje się bardzo istotnym przede wszystkim ze względu na konsekwencję, z jaką artystka realizuje swoją wizję. Od wielu lat oddaje się medytacji przy płótnie oraz walce z materią farby, z której ostatecznie wydobywa niesamowite, wciągające kolorystyczne kompozycje. Twórczość artystki wzbudziła duże zainteresowanie i uznanie. O fenomenie malarstwa Jachtomy pisali najważniejsi krytycy sztuki i przedstawiciele świata kultury. Jako jedyna z niewielkiego grona artystek została również w 2003 uhonorowana jednym z najważniejszych wyróżnień na polskiej scenie artystycznej – nagrodą im. Jana Cybisa.