Sztuka Współczesna. Nowe Pokolenie po 1989 (wyniki)
13 czerwca 2019 godz. 19:00

Piotr Uklański (ur. 1968, Warszawa)
Bez tytułu (A cup of Blood), 2013 r.
Cena wylicytowana: 180 000 zł
Numer obiektu na aukcji
5
Piotr Uklański (ur. 1968, Warszawa)
Bez tytułu (A cup of Blood), 2013 r.

Cena wylicytowana: 180 000 zł

tusz, gesso/płótno, 152,4 x 152,4 cm
sygnowany, datowany i opisany na odwrociu: 'UNTITLED (A CUP OF BLOOD)' P.U. | 2013' oraz wskazówka montażowa
ID: 65657
Podatki i opłaty
- Do kwoty wylicytowanej doliczana jest opłata aukcyjna. Stanowi ona część końcowej ceny obiektu i wynosi 18%.
- Do kwoty wylicytowanej doliczona zostanie opłata z tytułu "droit de suite". Dla ceny wylicytowanej o równowartości do 50 000 EUR stawka opłaty wynosi 5%. Opłata ustalana jest przy zastosowaniu średniego kursu euro ogłoszonego przez NBP w dniu poprzedzającym dzień aukcji.
Więcej informacji
Piotr Uklański jest jednym z tych malarzy, których debiut artystyczny przypadł na czas burzliwej transformacji końca lat 80. i połowy lat 90. Niegdyś uznawany za artystycznego buntownika, dziś bez cienia wątpliwości znajduje się w panteonie polskich twórców o silnej pozycji w środowisku. Konsekwentnie i z odwagą nadal wykorzystuje tematy dla wielu zakazane czy niewygodne. Swoją sztuką stara się wchodzić w relacje z aktualnymi problemami społeczno-politycznymi, sięgając po różne media artystyczne, m.in. fotografię, instalację, performans czy malarstwo. Prezentowana praca pochodzi z cyklu, któremu artysta poświęcił ostatnie lata. Wszystkie prace powielały motyw krwi oraz wykonano je przy użyciu technik nawiązujących do tradycyjnej sztuki wschodu. Artysta użył bowiem japońskiego tuszu Sumi oraz tzw. „shellac ink”, czyli nasyconego lakierowanego atramentu, do którego powstania stosuje się kredowo-gipsową bazę. Abstrakcyjne kompozycje, choć pozornie wydają się zbiorem losowych plam i kropek, w rzeczywistości stanowią odniesienie do powojennych prac Rothko czy grupy Gutai. Według Piotra Uklańskiego prace zdają się sublimować przemoc wyrządzoną podczas II wojny światowej. Tym samym, jego zamiarem stało się zreinterpretowanie wszechobecnej i niepotrzebnej przemocy. Wobec wielokrotnych zarzutów o „przesycanie” swoich prac Uklański zdecydował się na względnie minimalistyczne dzieła, przedstawiające rozbryzganą krew. Artysta sam przyznawał w wywiadach, iż „ma już dosyć czaszek gadających o śmierci”. Poprzez monochromatyczne płótna chciał wyrazić to, co w sztuce interesuje go najbardziej, czyli sposoby wyrażania oraz radzenia sobie z trudną historią i przeszłością. Biało-czerwone barwy pracy Uklańskiego kojarzą się zatem w nieunikniony sposób z barwami narodowymi. Z drugiej strony historia wskazanej bitwy wywołuje skojarzenia z walką i śmiercią. Uklański w swojej sztuce sięga po przeróżne techniki, materiały i skale: od instalacji i wielkoskalowych papierowych reliefów poprzez malarstwo, fotografię aż do pełnometrażowego filmu.