Sztuka Współczesna. Klasycy Awangardy po 1945
1 października 2020 godz. 19:00

Estymacja: 60 000 - 80 000 zł
Numer obiektu na aukcji
19

Estymacja: 60 000 - 80 000 zł

akryl/płyta pilśniowa, 73 x 55 cm
sygnowany, datowany i opisany na odwrociu: 'ADAM MARCZYŃSKI | "DEKOMPOZYCJA A" | 1974' oraz na blejtramie: 'KRAKÓW BATOREGO 26 m. 6'
na odwrociu papierowa nalepka z opisem obrazu
ID: 89167
Podatki i opłaty
- Do kwoty wylicytowanej doliczana jest opłata aukcyjna. Stanowi ona część końcowej ceny obiektu i wynosi 18%.
- Do kwoty wylicytowanej doliczona zostanie opłata z tytułu "droit de suite". Dla ceny wylicytowanej o równowartości do 50 000 EUR stawka opłaty wynosi 5%. Opłata ustalana jest przy zastosowaniu średniego kursu euro ogłoszonego przez NBP w dniu poprzedzającym dzień aukcji.
Pochodzenie
  • kolekcja Mariusza Hermansdorfera, Wrocław
Więcej informacji
„Odosobnionym zjawiskiem (…) jest twórczość Marczyńskiego, który oczyszczając swoją koncepcję z pozostałości strukturalizmu, doszedł do układów prostych, bezosobowych i do rozwiązań technicznych, redukując rolę artysty do zaprojektowania układu-instrumentu, który oddaje widzowi do estetycznej zabawy”. – MAREK ROSTWOROWSKI Praktyka gry i współuczestnictwa w tworzeniu ostatecznego wyrazu dzieła wpisana była w późną twórczość Adama Marczyńskiego. W drugiej połowie XX wieku, około 1960, artysta zwrócił się w stronę tworzenia obiektów i zarzucił swoją dotychczasową działalność malarską. Rolę swoistej zapowiedzi tego kroku pełniły w działalności Marczyńskiego asamblaże – klejone struktury składające się z elementów drewnianych, tektury, metalu i innych materiałów. W ten sposób Marczyński w szczególny sposób wpisywał się w popularne wówczas tendencje spod znaku malarstwa materii, chociaż obiekty, które wykonywał, nie należały już do dziedziny malarstwa. Eksponowały one swoją fakturę, zwracały uwagę na własną materialność i prezentowały szczególną wizualność swoistych destruktów. Na początku dekady lat 70. rozpoczął się w twórczości artysty okres, do którego należy prezentowana tutaj praca z 1974. Wówczas to Marczyński zaczął wykonywać obiekty-kasetony. Ich najważniejszą cechą jest konstrukcja, której głównym elementem jest ruchomy prostokąt. Ten pozornie banalny zabieg polegający na wprowadzeniu w obręb kompozycji ruchomej części powoduje konieczność zmiany myślenia o obrazie jako skończonym wytworze artysty, który ostateczny efekt swojej pracy prezentuje widzom. W „Dekompozycjach” jeden układ form może zostać z łatwością „zdekomponowany” przez widza, a dana wizualna konfiguracja zmieniona przez przesunięcie ruchomej części. Oczywiście może się to stać przy założeniu, że widzowie mają bezpośredni dostęp do obiektu, niezapośredniczony przykładowo przez muzeum i wystawy. Kasetonowe konstrukcje Marczyńskiego z jednej strony wpisują się w tradycję malarstwa abstrakcyjnego, w jego nurcie abstrakcji geometrycznej. Jednym z ważnych zagadnień dla tej twórczości są bowiem kwestie barwy i kompozycji, ich wzajemnych układów i wizualnego wyrazu będącego wynikiem zastosowania takich właśnie najprostszych elementów składowych. Z drugiej strony wyłamują się one z tej tradycji poprzez zaangażowanie widza i przekształcenie obrazu jako malarskiej powierzchni w obraz rozumiany jako animowany obiekt i przedmiot gry.