Sztuka Współczesna: Klasycy awangardy po 1945 (wyniki)
1 marca 2018, godz. 19:00

Ryszard Winiarski (1936 Lwów - 2006 Warszawa)
"Przejście I" ("Transition I"), 1974 r.
Cena wylicytowana: 180 000 zł
Numer obiektu na aukcji
22
Ryszard Winiarski (1936 Lwów - 2006 Warszawa)
"Przejście I" ("Transition I"), 1974 r.

Cena wylicytowana: 180 000 zł

akryl/płótno, 103 x 103 cm
sygnowany, datowany i opisany na odwrociu, na blejtramie: 'TRANSITION I | WINIARSKI 74'
na odwrociu materiałowa nalepka z numerem inwentarzowym: 'ID 484/75 | S0BBB' oraz papierowa nalepka z opisem pracy w języku angielskim: 'WINIARSKI | Attempts of visual presentation | of statistical layouts | Transition I' obok opis gry: 'Program | rules: [nieczytelne] | 3 cm - 1 | 3 cm - 2 | 3 cm - 3 | 3 cm - 4 | 3 cm - 5 | 15 cm | mutable | left - | dice | acryl | 100 x 100 cm | 1974'
ID: 57851
Podatki i opłaty
- Do kwoty wylicytowanej doliczana jest opłata aukcyjna. Stanowi ona część końcowej ceny obiektu i wynosi 18%.
- Do kwoty wylicytowanej doliczona zostanie opłata z tytułu "droit de suite". Dla ceny wylicytowanej o równowartości do 50 000 EUR stawka opłaty wynosi 5%. Opłata ustalana jest przy zastosowaniu średniego kursu euro ogłoszonego przez NBP w dniu poprzedzającym dzień aukcji.
Pochodzenie
  • kolekcja prywatna, Polska
Opinie
  • w załączeniu certyfikat autentyczności
Więcej informacji
Zaprezentowana praca jest pierwszą z cyklu "Przejścia". Późniejsze realizacje, stanowiące wtórny tryptyk "Przejście IV", "Przejście V" oraz "Przejście VI", znajdują się obecnie w zbiorach kolekcji Zachęty - Narodowej Galerii Sztuki w Warszawie. Dzieło dostępne na aukcji wyróżnia się w serii rozłożeniem elementów na kształt kwadratu. Artysta zastosował mocno uproszczoną kolorystykę - od głębokiej czerni na obrzeżach płótna przez szarości aż do bieli w centrum kompozycji. Podobna gama barwna pojawia się w późniejszych pracach serii. W nich jednak autor przedstawił stopniowe przejścia kolorystycznie pionowo, modyfikując odcienie z góry na dół obrazu. Winiarski konsekwentnie trzymał się założenia powstałego na początku jego twórczości - pragnieniu połączenia sztuki z nauką. Artyście o podwójnym wykształceniu - malarskim i inżynieryjnym - przyświecał cel wypracowania zasad regulujących powstawanie dzieła. Jednocześnie dążył do uproszczenia środków wyrazu. W tym zakresie przedstawiona praca w pełni realizuje formuły, z których słynie twórca. Na ręcznie napisanej notatce w języku angielskim, zamieszczonej na odwrociu obrazu, możemy przeczytać, że jest on "próbą wizualnej prezentacji rozkładów statystycznych". Autor w typowy dla siebie sposób opisał idee swojej sztuki za pomocą liczb, miar oraz kolorów. W notatce określił szerokości pasów kolorystycznych i ich rozkład oraz uwzględnił skrupulatne obliczenia. Adnotacjami tego typu opisywał algorytmy, według których powstały dane prace, a dodatkowo wprowadzał dodatkową zmienną, wprawiającą algorytm w ruch. Na zaprezentowanym płótnie Winiarski podporządkował efekt końcowy rzutowi kostką. Słynął z procesów malarskich, które zaczynał od szczegółowego określenia zasad warunkujących wygląd jego kompozycji jeszcze przed ich namalowaniem. To właśnie założenia wyznaczające proces powstawania dzieła były dla artysty kluczowe. Niejednokrotnie swoje realizacje określał mianem efektów ubocznych i unikał nazywania ich obrazami. Cykl "Przejście" powstał w okresie, gdy autor zaczął komplikować swoje matematyczne formuły i w efekcie wygląd swych prac. Zmianom uległy nie tylko kształty, w które układały się kwadraty, lecz także kolory. Wszystkie dzieła powstałe w połowie lat 70. były jednak podporządkowane skrupulatnym kalkulacjom oraz stanowiły swoistą grę dla wyobraźni widzów. Formuły, którym artysta determinował swoją sztukę w pierwszej połowie swojej działalności, były wyjątkowo jednolite. Jego płótna przekazywały koncepcję o znaczeniu bardziej uniwersalnym - o roli siły sprawczej w dziejach świata i ludzi. Wyrażał reguły, prawa oraz zasady, które, jak wierzył, zawsze współdziałają ze wszechobecnym przypadkiem. Jak opisał prace Winiarskiego Stach Szablowski przy okazji jego retrospektywnej wystawy na Biennale Sztuki w Wenecji w 2017, "Winiarski, który nie tyle malował, ile programował swoje obrazy, pojawia się tu jako twórca, który był artystą cyfrowym, zanim cały świat uległ totalnej digitalizacji. Komputery nie były mu obce, ale nie używał ich do tworzenia. Interesowały go nie same maszyny, lecz ich język, kody programowania, zwłaszcza zero-jedynkowy kod binarny, ten sam, który stał się mową współczesnej rewolucji informatycznej. Podobnie jak kody QR, jego prace są widzialnymi formami czystej informacji. O czym jednak "informują"? Cóż, wielkim tematem artysty jest sama struktura istnienia - i jej dwoista natura. Wszystko, co się dzieje - funkcjonowanie ludzkiego organizmu, procesy fizyczne, koleje czyjegoś życia - przebiega w ramach pewnych stałych reguł, zgodnie z rodzajem programu, algorytmu - i na określonym obszarze. Z drugiej strony w te programy nieustannie wprowadzone są losowe zmienne - przypadkowe spotkania, wpływ innych ludzi, wypadki, choroby, szanse i przeszkody - to wszystko, co sprawia, że życie jest z jednej strony ściśle zaprogramowane od narodzin do śmierci, a jednocześnie absolutnie nieprzewidywalne" (Stach Szabłowski, Artysta systemu, czyli Winiarski w Wenecji, "Przekrój", https://przekroj.pl/kultura/artysta-systemu-czyli- -winiarski-w-wenecji-stach-szablowski).