Sztuka Współczesna. Klasycy Awangardy po 1945 (wyniki)
26 listopada 2020 godz. 19:00

Cena wylicytowana: 240 000 zł
Numer obiektu na aukcji
25

Cena wylicytowana: 240 000 zł

olej/płótno, 119 x 169,5 cm
sygnowany, datowany i opisany na odwrociu: 'TOMASZ TATARCZYK | "TRZECH ARTYSTÓW" - "THREE ARTISTS" | Varnanas | 1985'
ID: 91605
Podatki i opłaty
- Do kwoty wylicytowanej doliczana jest opłata aukcyjna. Stanowi ona część końcowej ceny obiektu i wynosi 18%.
- Do kwoty wylicytowanej doliczona zostanie opłata z tytułu "droit de suite". Dla ceny wylicytowanej o równowartości do 50 000 EUR stawka opłaty wynosi 5%. Opłata ustalana jest przy zastosowaniu średniego kursu euro ogłoszonego przez NBP w dniu poprzedzającym dzień aukcji.
Pochodzenie
  • Collection Fondation Matsson, Szwecja
  • kolekcja prywatna, Belgia
  • Vente Runfeldts Auktioner AB, Lund, Szwecja, styczeń 1996 Drouot Richelieu, Marsylia, czerwiec 2018
  • kolekcja prywatna, Polska
Więcej informacji
Tematyka prac Tatarczyka, powtarzająca się w jego twórczości przez lata, była dla niego sposobnością dla stosowania różnorodnych rozwiązań czysto malarskich. Dlatego też powtarzalna treść pozwalała artyście na stosowanie coraz to innych środków formalnych, co pozwalało mu uniknąć monotonii. Wspomniane środki to: zróżnicowane faktury, barwy, układy kompozycyjne. Zatem twórczość Tatarczyka można postrzegać jako zbiór wariantów do rozwiązania podobnego problemu malarskiego, jakim był dla niego pejzaż, a dokładniej widoki lasu, zalesionych wzgórz i zaśnieżonych dróg. O wyborze malarskiego motywu tak mówił sam artysta: „Rodzą się czasami przypadkowo. Chodzę, krążę wokół tematu, wokół wycinków rzeczywistości, która na mnie szczególnie oddziałuje – i mam coraz wyraźniejszą, mocniejszą potrzebę, żeby coś z tym zrobić. Wtedy zaczynam pracować i rozwijam temat w cykl, aby przyjrzeć mu się z różnych stron. Oczywiście, na wybór tematu ma też wpływ stan mojego ducha, a także muzeum wyobraźni – dzieła sztuki, sceny z dzieciństwa, nawet kadry z filmu. Na przykład z filmów Jarmuscha, czarno-białych, tchnących pustką i zagubieniem” (Elżbieta Dzikowska, Artyści mówią. Wywiady z mistrzami malarstwa, Izabelin – Warszawa 2011, s. 252). Podobnie w jego twórczości wyglądało zagadnienie „martwej natury”, czyli przedmiotów, które artysta obrazował na swoich płótnach. Bywały to przedmioty, które artysta znajdował w swoim otoczeniu, związane przykładowo z miejscem zamieszkania, jak chociażby piły – narzędzia stale obecne w wiejskim otoczeniu artysty, związane z wycinką drzew. One również, pojawiając się w monochromatycznej estetyce czerni i bieli, stawały się tematem będącym punktem wyjścia dla malarskiego „rozstrzygnięcia”, punktem wyjścia dla kwestii czysto obrazowych – kompozycyjnych i kolorystycznych. Wyjątkowa dla przedstawionej tutaj martwej natury Tatarczyka jest jej alegoryczność. Obraz ten przedstawia 3 sztalugi. Malowanie czernią na czerni z trudem pozwala dostrzec motyw obrazu. Wyłania się on podczas oglądu w odpowiednim oświetleniu, pod odpowiednim kątem widzenia. Nie są to jednak, jak się wydaje, przypadkowe sztalugi, które artysta zobaczył na przykład w swojej pracowni. Są one metaforą współzawodnictwa. Tytuł obrazu brzmi „Trzech artystów”, a zaprezentowane na nim sztalugi mają być symbolami trzech postaci. Ich opis sugeruje, że jest to malarskie podium – Tatarczyk ponumerował sztalugi na kształt sportowego podium, które zajmują medaliści i medalistki. Sztalugi pozostają jednak puste, nie są podporą dla żadnych obrazów. Zagadkowa pozostaje zatem tematyka tego konkursu. Czy płótno odnosi się do ogólnej kondycji artysty „skazanego” na konkurowanie z innymi twórcami i twórczyniami? Prosta kompozycja, przedstawiająca być może widok zaobserwowany w otoczeniu artysty, została na płótnie przedstawiona w alegorię sztuki czy społecznego funkcjonowania artysty. Sztalugi są ledwo widoczne. Ich kształt rytmicznie znaczy czarne tło, z którego lekko wybijają się „na powierzchnię”. Artysta zastosował tutaj maksymalny minimalizm środków, aby wydobyć dzięki temu swoje malarskie umiejętności – zaprezentować zdolność do malowania choćby jednym kolorem, na podłożu, które nie stanowi barwnego kontrastu. Zadanie, które może wydawać się skazane na niepowodzenie, stało się tutaj dla artysty wyzwaniem. To zmaganie wydaje się korespondować z tematyką obrazu, która mówi przecież o rywalizacji i dążeniu do uznania. Monochromatyczność obrazu miała wynikać z chęci stworzenia sztuki „cichej”, nie krzykliwej. Jej znaczenie i walory formalne miały wynikać raczej z umiejętności radzenia sobie w tak „surowych warunkach”. Jak tłumaczył sam artysta: „Nie chcę go używać dla epatowania barwą. W pewnym sensie moje kolory są ukryte, także dosłownie. Na monochromatyczną z pozoru powierzchnię moich obrazów składa się wiele warstw farby”.