Sztuka Współczesna. Klasycy Awangardy po 1945 (wyniki)
26 listopada 2020 godz. 19:00

Numer obiektu na aukcji
5

Cena wylicytowana: 170 000 zł

olej/płótno, 73 x 65 cm
opisany na odwrociu: '"Luft"
na odwrociu wskazówka montażowa oraz nalepka z Muzeum Narodowego w Warszawie oraz pieczątka Galerii Zderzak w Krakowie
ID: 91413
Podatki i opłaty
- Do kwoty wylicytowanej doliczana jest opłata aukcyjna. Stanowi ona część końcowej ceny obiektu i wynosi 18%.
- Do kwoty wylicytowanej doliczona zostanie opłata z tytułu "droit de suite". Dla ceny wylicytowanej o równowartości do 50 000 EUR stawka opłaty wynosi 5%. Opłata ustalana jest przy zastosowaniu średniego kursu euro ogłoszonego przez NBP w dniu poprzedzającym dzień aukcji.
Literatura
  • Jurry. Powrót artysty, red. Marta Tarabuła, katalog wystawy, Galeria Zderzak, Muzeum Narodowe w Warszawie, s. 200 (il.), kat. 137, s. 454 (spis)
Wystawiany
  • „Jurry. Powrót artysty”, Muzeum Narodowe, Kraków, 10.10–12.12.2010, Akademia Sztuk Pięknych, Warszawa, 25.03–15.04.2011
  • Jerzy Ryszard „Jurry” Zieliński, „Paradis”, Galeria Zderzak, Kraków 16.09–17.10.2015
Więcej informacji
POMÓWIONY, OBRONIĘ SIĘ MALARSTWEM Jerzy Ryszard Zieliński to jedna z najbardziej tajemniczych postaci polskiego malarstwa powojennego. Legenda warszawskiego środowiska artystycznego. Oprócz malarstwa tworzył poezję i refleksyjne teksty. Przez wiele lat nieobecny w masowej świadomości, ponownie zaistniał w historii polskiej kultury w ciągu ostatnich kilku lat. Jego obrazy nazywano „znakami drogowymi politycznej egzystencji PRL”. Opisom jego intrygującej twórczości, związanej zarówno z pop-artem, jak i polityką, często towarzyszą wątki biograficzne, spośród których najgłośniej wybrzmiewają tajemnicze okoliczności jego tragicznej śmierci w 1980. Akademię Sztuk pięknych w Warszawie ukończył w 1968. Studiował w pracowni Jana Cybisa i Jana Wodyńskiego. Pierwsze metaforyczne, niefakturowe obrazy, zwiastujące jego późniejszą twórczość, „Jurry” malował już w 1963, 2 lata przed założeniem formacji „Neo-Neo-Neo” razem z Janem Dobkowskim. Ich pierwsza wystawa, którą zorganizowali w Klubie Medyka, przeszła do historii. Wydarzeniu towarzyszyła atmosfera prowokacji i skandalu. Dwaj młodzi artyści, mając na celu wyrażenie swojego twórczego indywidualizmu, urządzili symboliczny pogrzeb dotychczasowych kierunków sztuki. Przy suficie w Klubie Medyków powiesili trumienkę z napisami: „kubizm”, „abstrakcjonizm”, „dadaizm”. Wystawę odwiedzili znakomici goście: Marian Wnuk, rektor ASP, profesor Jan Cybis, poeta Stanisław Grochowiak oraz wielu pisarzy, poetów i malarzy słynnych w tamtych latach. Znany autor tekstów, aktor i piosenkarz kabaretowy – Jonasz Kofta – podjął się konferansjerki imprezy. Wystawa odbiła się szerokim echem i uczyniła malarzy znanymi postaciami w świecie sztuki. „Jurry” i „Dobson” we dwóch proklamowali w Polsce sztukę inspirowaną pop-artem, wyrażającą się w płaskich biologicznych formach rysowanych dekoracyjną linią. Było to wyrazem buntu, ale i zachwytu. Porównywane z różnymi stylistykami lat 60. i 70. obrazy „Jurrego” stanowią swoistą mozaikę tendencji, które przeżywały renesans w tym okresie – poza zachodnim pop-artem, także tak zwana polska szkoła plakatu i secesja. Drogi Jurrego i Dobsona rozeszły się w 1970, a grupa Neo-Neo-Neo przestała istnieć. Artysta obracał się w kręgach cyganerii artystycznej. Był częstym gościem w kawiarni „U Hopfera”, gdzie widywano go w towarzystwie bliskiego przyjaciela Edwarda Stachury. Niezwykłość malarstwa „Jurrego” polegała przede wszystkim na oscylowaniu pomiędzy uniwersalnym znaczeniem użytych symboli a ich ideologicznym i politycznym odniesieniem. Artysta otwarcie kontestował system PRL, wskazując na jego paradoksy i wynikające z nich dylematy. Sięganie po zużyte przez oficjalną propagandę symbole miało na celu aktywizację odbiorcy, który musiał zrekonstruować znane sobie znaczenia. Artystyczną strategią „Jurrego” była ironia, czego doskonałym przykładem jest częsty w jego twórczości znak ust. Popularny w kulturze lat 60. i 70. wzór pojawiał się w twórczości Andy’ego Warhola czy Toma Wesselmanna. Funkcjonował też w kulturze masowej, czego wyrazem była słynna okładka płyty zespołu The Rolling Stones zaprojektowana przez Johna Pasche’a. Śmiało można stwierdzić, że estetyka obrazów Zielińskiego wiele zawdzięcza popkulturze amerykańskiej, ale nie zawdzięcza jej wszystkiego. W swoim przekazie „Jurry” wykracza poza erotyczno-zmysłowe konotacje twórców amerykańskich. Jego dzieła są raczej wyrazem rozmaitych emocji i obaw, które towarzyszyły życiu w totalitarnym ustroju. Ironiczne komentarze nie dotyczyły tylko polityki, lecz także symboli narodowych, patosu ojczystych barw, schematu mapy Polski, znaków historii i tradycji. Niezgodzie na źle urządzony świat dają wyraz grafy płomieni, monety, cyferblatu zegara, seksu, nagiej dziewczyny, drapieżnego ptaka, butów, drogi, kwiatów, kropel krwi albo ognia, ostrych narzędzi w rodzaju nożyc, obcęgów, świdra, klucza francuskiego, a także nieba i odlotu. Część ikonografii „Jurrego” pochodzi z katechizmu katolickiego – kajdany, krzyż, trąba, proporzec, kula ziemska, gwóźdź, kraty. Nadaje jego malarstwu egzotycznego posmaku. Można przypuścić, że długofalową strategią Zielińskiego było stworzenie nowego języka malarskiego, który stanowiłby opozycję dla skompromitowanej formuły tamtych czasów. Zarówno formuła socjalistycznego realizmu, jak i uświęcona, do obłędu apolityczna – przez co kojarzona z eskapizmem – abstrakcja, dla artystów rewolucji 1968 nie były wystarczające. „Jurry”, tworząc w okresie dobrobytu czasów Gierka, odcinał się od ówczesnego oportunizmu, który dotknął elity artystyczne i intelektualne, zawsze pozostając w opozycji – nawet w obliczu własnej sławy.