Sztuka Współczesna. Instalacje - Environment - Nowe Media
3 grudnia 2020 godz. 20:00

Estymacja: 200 000 - 250 000 zł
Numer obiektu na aukcji
210

Estymacja: 200 000 - 250 000 zł

tusz/papier, 40 x 40 cm
ID: 93057
Podatki i opłaty
- Do kwoty wylicytowanej doliczana jest opłata aukcyjna. Stanowi ona część końcowej ceny obiektu i wynosi 18%.
- Do kwoty wylicytowanej doliczona zostanie opłata z tytułu "droit de suite". Dla ceny wylicytowanej o równowartości do 50 000 EUR stawka opłaty wynosi 5%. Opłata ustalana jest przy zastosowaniu średniego kursu euro ogłoszonego przez NBP w dniu poprzedzającym dzień aukcji.
Pochodzenie
  • Galeria Esta, Gliwice
  • kolekcja prywatna, Niemcy
Opinie
  • do pracy dołączony certyfikat autentyczności Anny Dróżdż
Więcej informacji
Twórczość Stanisława Dróżdża funkcjonuje w dziedzinie sztuki i jest zaliczana do konceptualizmu. Jednak sam autor uważał się za poetę. Zajmował się poezją konkretną. Kierunkiem artystycznym, który pojawił się w 1953 na Zachodzie. To poezja wizualna, charakteryzująca się tym, że poematy mają postać kompozycji wizualnych, zbudowanych z układów liter i znaków typograficznych, niepodporządkowanych żadnym związkom semantycznym czy syntaktycznym. Dróżdż mówił, iż „(…) poezja konkretna polega na wyizolowaniu, zautonomizowaniu słowa. Wyizolowaniu go z kontekstu językowego, wyizolowaniu go także z kontekstu rzeczywistości pozajęzykowej, żeby słowo jak gdyby samo w sobie i dla siebie znaczyło. W poezji konkretnej forma jest zdeterminowana treścią, a treść formą. Poezja tradycyjna opisuje obraz. Poezja konkretna pisze obrazem” (Ewa Gorządek, Stanisław Dróżdż, dostęp: culture.pl, grudzień 2004/listopad 2009). Pierwsze poematy konkretne tworzył pod koniec lat 60.; oficjalnie zadebiutował w 1968 w nieistniejącej już Galerii „Pod Moną Lizą” we Wrocławiu. Stanisława Dróżdża fascynowały słowa. Wyabstrahowane z kontekstu językowego, będące autonomicznymi, wyizolowanymi z języka i rzeczywistości tworami. Tak powstały „Pojęciokształty”, które artysta zaczął tworzyć pod koniec lat 60. „Pojęciokształty” są czystymi słowami. Dzięki temu ich znaczenie jest mocniejsze niż słów istniejących w powszechnym użyciu, nie są naznaczone żadnym wartościującym sensem. Są jak zawieszone w przestrzeni przedmioty, których nie trzeba czytać, a wystarczy zobaczyć. Nazwa wprowadzona przez artystę wywodzi się od przestrzennego uformowania słów, cyfr, znaków i doskonale oddaje sens dziedziny, którą się zajmował. Dróżdż aranżował je w przestrzeni dwu- i trójwymiarowej w myśl zasady, że „poezja tradycyjna opisuje obraz. Poezja konkretna pisze obrazem”. W swoich pracach często odwoływał się do metafory gry – przywoływanej zarówno w kontekście języka (jedną ze swoich wystaw nazwał wprost „Język to gra”), jak i stricte egzystencjalnym, przypominającym nieco lejtmotyw Siódmej pieczęci Bergmana (prace Warcaby, Szachy). Co ważne, Dróżdż nie różnicował słów-obiektów typografią. W swoich pracach i instalacjach wykorzystywał najpierw dwuelementową czcionkę maszynową, a później prostą czcionkę jednoelementową.