Sztuka Ulicy (wyniki)
26 maja 2020 godz. 19:00

Peter Fuss (ur. 1972 r., Polska)
"Who killed Barack Obama?", 2008
Cena wylicytowana: 1 200 zł
Numer obiektu na aukcji
24
Peter Fuss (ur. 1972 r., Polska)
"Who killed Barack Obama?", 2008

Cena wylicytowana: 1 200 zł

serigrafia/papier, 43 x 65,5 cm (zadruk)
sygnowany p.d.: 'FUSS' oraz numerowany l.d.: '29/50'
ID: 84815
Podatki i opłaty
- Do kwoty wylicytowanej doliczana jest opłata aukcyjna. Stanowi ona część końcowej ceny obiektu i wynosi 18%.
- Do kwoty wylicytowanej doliczona zostanie opłata z tytułu "droit de suite". Dla ceny wylicytowanej o równowartości do 50 000 EUR stawka opłaty wynosi 5%. Opłata ustalana jest przy zastosowaniu średniego kursu euro ogłoszonego przez NBP w dniu poprzedzającym dzień aukcji.
Więcej informacji
Peter Fuss jest bez cienia wątpliwości jedną z bardziej tajemniczych osób na arenie polskiej sztuki. Ukryty pod pseudonimem, nie zdradza swojej tożsamości, nie nadaje sobie ram, jest w pewien sposób schowany pod swoją twórczością, co sprzyja rozumieniu jego osobowości artystycznej jako efemerycznego zjawiska, fenomenu manifestującego się w postaci jego prac. Dał się poznać jako artysta zaangażowany, który przez swoją działalność twórczą prowokuje do reakcji, niepokoi spokojnych, zmusza do konfrontacji wycofanych – świadomie operuje tematami, które w naszym społeczeństwie są uznawane za szczególnie delikatne, drażliwe, trudne w dyskusji. W bezpardonowy sposób dotyka kwestii społecznych, porusza problemy polityczne używając do tego bezkompromisowych środków wyrazu, co sprawia, że jego prace wywierają duże wrażenie na odbiorcy i na długo zapadają mu w pamięć. Większość prac Fussa jest osadzona w tkance miejskiej, stanowi z nią jedność poprzez zatopienie tychże prac w miejskiej materii, co udaje się dzięki takim nośnikom jak billboardy czy graffiti, które stanowią łącznik między sztuką a zastałym krajobrazem. To zmienia charakter dzieł, dodając im zaangażowania. Dodatkowo przez to wzmacnia ich wyraz – taki sposób umieszczenia podbija niesioną przez nie treść i zakodowany w niej przekaz. Prace przechodzą swoistą transgresję, zmieniają się w straszliwe, grzmiące megafony wylewające krytyczny głos artysty na każdego, który stanie z dziełem oko w oko. Wymusza to na odbiorcy obecność – wobec potęgi przekazu nie można pozostać obojętnym.