Sztuka Dawna. XIX wiek, Modernizm, Międzywojnie • Sesja I
10 grudnia 2020 godz. 19:00

Estymacja: 55 000 - 70 000 zł
Numer obiektu na aukcji
3

Estymacja: 55 000 - 70 000 zł

olej/deska, 33 x 43 cm
sygnowany i opisany p.d.: 'F. Ejsmond | Monachium'
ID: 91004
Podatki i opłaty
- Do kwoty wylicytowanej doliczana jest opłata aukcyjna. Stanowi ona część końcowej ceny obiektu i wynosi 18%.
Pochodzenie
  • kolekcja prywatna, Węgry
Więcej informacji
Franciszek Ejsmond studiował początkowo w Warszawie. Naukę kontynuował w Akademii Sztuk Pięknych w Monachium, gdzie przebywał w latach 1879-97. Kontakt z tym środowiskiem ugruntował jego podejście do plastyki i wyznaczył ścieżkę rozwoju w kolejnych latach. Monachium II. połowy XIX wieku, określane mianem „Aten nad Izarą”, to z perspektywy polskiej krąg niezmiernie istotny. Obecność Polaków w tym mieście zaznaczyła się wyraźnie, a stworzona przez nich kolonia artystyczna skupiona była wokół postaci wybitnego malarza, Józefa Brandta. Zjawiska zachodzące w tym środowisku miały niemały wpływ na twórczość Ejsmonda, którego dzieła noszą wyczuwalne znamię malarstwa niemieckiego tego czasu. Jego prace operują nastrojowością, a najważniejszy staje się w nich właśnie Stimmung. Artysta poprzez tematykę mizerabilistyczną odwołuje się do ugruntowanych przez dekady przedstawień. Ulubione przez niego sceny ukazujące wnętrza wiejskich chat nawiązują poniekąd do XVII-wiecznej sztuki holenderskiej. Widać w nich skupienie na postaci ludzkiej oraz otaczającej ją rzeczywistości. Istotnym staje się tu również dialog prowadzony z dokonaniami Francuzów, a dokładniej z dziełami braci Le Nain. Ejsmond podobnie jak oni ukazuje stosunkowo biedną warstwę społeczną, która zachowuje mimo to wszelkie „cywilizowane” wartości – godność i ład moralny. Malarz pieczołowicie oddał detale wnętrza, takie jak ustawiony pod ścianą kredens z porcelanową zastawą, meble czy kosz z kapustą. Bohaterami swojej malarskiej historii uczynił wiejską rodzinę. Matka trzyma na kolanach małą dziewczynkę. Naprzeciw nich siedzi ojciec z fajką, a obok starszy syn. Naturalność i zwyczajność wykreowanej sytuacji podkreśla dodatkowo obecność dwóch kotów. Zamknięta z pozoru kompozycja przestrzeni Ejsmonda wzbogacona zostaje tu o element spotykany bardzo często i w innych jego przedstawieniach. Otwarte okno, czy jak tu, uchylone nieznacznie drzwi, sugerują widzowi obecność dalszego planu i uwypuklają trójwymiarowość sceny.