Sztuka Dawna. XIX wiek, Modernizm, Międzywojnie • Sesja I
10 grudnia 2020 godz. 19:00

Henryk Hayden (1883 Warszawa - 1970 Paryż)
Pejzaż kubistyczny z rzeką, 1915
Estymacja: 250 000 - 350 000 zł
Numer obiektu na aukcji
21
Henryk Hayden (1883 Warszawa - 1970 Paryż)
Pejzaż kubistyczny z rzeką, 1915

Estymacja: 250 000 - 350 000 zł

olej/płótno, 52 x 65 cm
sygnowany i datowany l.d.: 'Hayden | 1915'
ID: 92877
Podatki i opłaty
- Do kwoty wylicytowanej doliczana jest opłata aukcyjna. Stanowi ona część końcowej ceny obiektu i wynosi 18%.
- Do kwoty wylicytowanej doliczona zostanie opłata z tytułu "droit de suite". Dla ceny wylicytowanej o równowartości do 50 000 EUR stawka opłaty wynosi 5%. Opłata ustalana jest przy zastosowaniu średniego kursu euro ogłoszonego przez NBP w dniu poprzedzającym dzień aukcji.
Pochodzenie
  • kolekcja Jonasa Nettera (1867-1946), Paryż
  • kolekcja spadkobierców Jonasa Nettera
  • dom aukcyjny Christie's, Londyn, luty 2020
  • kolekcja instytucjonalna, Polska
Więcej informacji
Prezentowana, rzadka praca Haydena należała do Jonasa Nettera (1867-1946), przedsiębiorcy, który stworzył niezwykły zbiór sztuki nowoczesnej. W 1915 roku poznał Leopolda Zborowskiego, poetę ze Lwowa, którzy osiedlił się w Paryżu i został marszandem. Netter, budując swoją kolekcję, finansował działalność Zborowskiego, a ten opłacał artystom pensje, pracownie czy materiały malarskie. Obydwaj podpisali kontrakt z Amedeo Modiglianim, potem z Chaïmem Soutinem i Mauricem Utrillem. Kolekcjoner podziwiał również sztukę Mojżesza Kislinga, André Deraina oraz Suzanne Valadon. Netter był na paryskim rynku sztuki pierwszym konseserem, który zupełnie poświęcił się kolekcjonowaniu dzieł artystów kręgu École de Paris, tworząc przy tym modę na ich twórczość. Przez lata kolekcja Nettera i jego spadkobierców nie była eksponowana. Szersza prezentacja tego zbioru miała miejsce w 2012 roku (La Collection Jonas Netter. Modigliani, Soutine Et L’Aventure De Montparnasse, Pinacothèque de Paris).

Malarstwo Henryka Haydena podlega w dwóch pierwszych dziesięcioleciach XX wieku gwałtownym i znaczącym z perspektywy formy plastycznej przemianom. Nic jednak dziwnego, że młody artysta eksperymentował i poszukiwał właściwej dla siebie drogi twórczej. Czasy nauki w warszawskiej Szkole Sztuk Pięknych pozostają poniekąd do dzisiaj owiane tajemnicą. Właściwie trudno dziś orzec jak kształtował się wówczas styl twórcy i jakie tematy on podejmował. Zapewne odebrał w pracowni Konrada Krzyżanowskiego wyśmienite wykształcenie, które uzupełniał później już na zachodzie Europy. Hayden przyjechał do Paryża w 1907. Na ten czas sytuuje się pierwszy dobrze rozpoznany okres jego twórczości związany z inspiracjami malarstwem Gauguina, Ślewińskiego i całej kolonii z Pont-Aven. „Pierwszy wyjazd Henryka Haydena do Bretanii miał miejsce w 1908 roku. Artysta zatrzymał się wówczas w miejscowości Kergroës położonej na południowy zachód od Quimperlé. Poznał tam członków lokalnej kolonii artystycznej” (Henri Hayden. Mistrzowie École de Paris, katalog wystawy, oprac. Artur Winiarski, Villa la Fleur, Konstancin-Jeziorna, Warszawa 2013, s. 33).

W kontekście prezentowanej pracy nie te wpływy są jednak istotne. Po 1910 dochodzą do głosu w jego malarstwie echa kubizmu. Na razie są to refleksy, specyficzne wyczulenie na formę i kształt, które to zaczynają ulegać powolnej geometryzacji. Wówczas sztuka Haydena bliższa była jeszcze kompozycjom Paula Cézanne’a. Stan ten uległ jednak prędko zmianie. Już w latach I wojny światowej płótna artysty prezentowały bowiem dojrzały kubizm w iście francuskim wydaniu. Martwe natury i portrety malarza z tego czasu bliskie są kompozycją Georgesa Braque’a czy Pabla Picassa. Hayden bywał zresztą w środowisku artystycznej bohemy Paryża. Studiował tam i chłonął towarzyszącą miastu atmosferę. Zawierał liczne kontakty. Kubizm był jednak tylko kolejną, przejściową fazą w sztuce malarza. Pojawił się nagle, zawładnął jego umysłem i równie szybko przestał pasować do buntowniczej i zmiennej natury artysty. „W (…) pejzażach z Cassis z 1922 roku nie znajdujemy już śladu kubizmu. Po sześciu latach Henryk Hayden porzucił ten kierunek, a swoją decyzję tłumaczył w następujący sposób: ‘Porzuciłem kubizm, gdyż czułem, że wyczerpałem wszystkie zasoby, jakimi dysponowałem, a także, że zostałem skazany na brak dalszego postępu i powtarzanie się. Nie widziałem wyjścia z tej sytuacji’” (Henri Hayden. Mistrzowie École de Paris, jw., s. 57). Było w tych słowach sporo prawdy i zarazem słuszności. Hayden poszedł własną drogą i nie utkwił, jak inni, w sidłach utartych form i schematów. Rozwinął później swój własny styl, który na przestrzeni lat jeszcze kilkakrotnie uległ zmianie.

Rok 1915 to w sztuce malarza początek właściwych inspiracji kubizmem. Wówczas czołowi przedstawiciele kierunku mieli już za sobą wstępne rozważania estetyczne, a także przeszli przez fazę analityczną. Trwał okres syntezy form. Zainteresowanie Haydena kierunkiem były, rzecz jasna, nieco opóźnione w stosunku do jego ram rozwojowych. Artysta po wstępnym okresie eksperymentów rozpoczął swoją przygodę od razu od fazy syntetycznej, w której pobrzmiewały jeszcze wprawdzie echa stylistyki analitycznej. Wpływy te objawiły się w pełnej okazałości w jego portretach i martwych naturach. Pejzaż twórcy, może poza nielicznymi przykładami, pozostawał raczej na marginesie tych inspiracji. Tworzone przez niego w tym czasie krajobrazy znajdują się na pograniczu różnorodnych nurtów. Jest w nich łatwo wyczuwalna geometryzacja, pewnego rodzaju uproszczenie kształtów, lecz nie zauważamy tu tak drastycznych rozwiązań jak u Braque’a malującego domy w miejscowości Estaque czy u Picassa odtwarzającego zabudowania fabryczne w Horta de Ebro. W kompozycjach pejzażowych Haydena chodzi raczej o wyczucie formy i odwzorowanie jej struktury tak jak w prezentowanym widoku na rzekę z ulokowanym na jej brzegach miasteczkiem. W tej kompozycji kubizm łączy się z fowizmem, a nawet ekspresjonizmem, czyli ze zjawiskami współistniejącymi ze sobą wówczas w środowisku artystycznym.