Sztuka Dawna. XIX wiek, Modernizm, Międzywojnie • Sesja I
10 grudnia 2020 godz. 19:00

Mela Muter (1876 Warszawa - 1967 Paryż)
Adoracja dzieciątka, 1940-1945
Estymacja: 350 000 - 500 000 zł
Numer obiektu na aukcji
24
Ω
Mela Muter (1876 Warszawa - 1967 Paryż)
Adoracja dzieciątka, 1940-1945

Estymacja: 350 000 - 500 000 zł

olej/sklejka, 92 x 63 cm
sygnowany l.d.: 'MUTER'
na odwrociu nalepka galeryjna
ID: 87484
Podatki i opłaty
- Do kwoty wylicytowanej doliczana jest opłata aukcyjna. Stanowi ona część końcowej ceny obiektu i wynosi 18%.
- Do kwoty wylicytowanej doliczona zostanie opłata z tytułu "droit de suite". Dla ceny wylicytowanej o równowartości do 50 000 EUR stawka opłaty wynosi 5%. Opłata ustalana jest przy zastosowaniu średniego kursu euro ogłoszonego przez NBP w dniu poprzedzającym dzień aukcji.
- Obiekt importowany spoza terytorium UE na podstawie odprawy czasowej. Importowy podatek VAT w wysokości 8% kwoty wylicytowanej, będzie doliczony do ceny sprzedaży obiektu.
Pochodzenie
  • spuścizna po artystce
  • Galerie Gmurzynska, Kolona
  • kolekcja prywatna, Europa
Więcej informacji
„Adoracja Dzieciątka” to dzieło wyjątkowe na tle późnej twórczości Meli Muter. Artystka począwszy od końca lat 30. XX stulecia szczególnie często mierzy się z tradycją dawnych mistrzów malarstwa. Muter w bardzo prozaiczny sposób „opowiada” biblijną historię i przenosi ją ze sfery sacrum w przestrzeń profanum. Otaczające noworodka kobiety, podobnie jak i mężczyzna w tle, to chłopi z południa Francji. Lokalny charakter dodatkowo wzmaga tu pejzaż. Wzgórze z warownią to jakby reminiscencja widoku na Avignon, wielokrotnie podejmowanego przez malarkę. Dialog z przeszłością, jaki pojawia się w oeuvre Meli Muter, to suma wielu czynników. Artystka, która spędziła większość życia we Francji, miała okazję do zapoznania się z najwybitniejszymi zbiorami sztuki. Chętnie podejmowane podróże, także te do innych krajów, zapewne rozbudziły w niej zainteresowanie tradycją. Muter stała się jej wierną spadkobierczynią. Sceny nawiązujące do wzorów dawnego malarstwa są jednak dalece nieoczywiste. Artystka kreuje rzeczywistość, w której wykorzystuje znany jej motyw ikonograficzny, lecz jednocześnie zmienia go i przetwarza. W pewien sposób na nowo tworzy swój własny repertuar form. Konkretne przedstawienie nabiera w kompozycji malarki dwuznacznego wyrazu. Jest ono zarówno sceną religijną, jak i o rodzajowym charakterze. Widz nie może być właściwie pewien, z jakim tematem ma do czynienia. Tym właśnie sposobem „Adoracja Dzieciątka” staje się zwyczajnym obrazem dziecka i towarzyszących mu ludzi, a „Pieta” paradoksalnie ukazuje karmiącą matkę. Zabiegi te nie mogą jednak budzić zdziwienia w przypadku tak zindywidualizowanej artystki, jaką była Mela Muter. Malarka, zebrawszy w swojej twórczości różnorodne wpływy, stworzyła swój własny, niepowtarzalny styl. Odwoływała się zarówno do przeszłości, jak i do współczesnych jej zjawisk artystycznych. „Przechodząc kiedyś ulicą, spostrzegłam w oknie wystawowym obraz, który uczynił na mnie olbrzymie wrażenie. Gdy po długim przyglądaniu się weszłam do sklepu, przyjął mnie tęgi pan. Był to sam Vollard, mecenas sztuki impresjonistycznej. Obraz, który tak mnie wzruszył, był dziełem Gauguina. Obok znajdowały się utwory Cezanne’a, Van Gogha i inne Gauguina. Obrazy Gauguina i wyżej wymienionych impresjonistów dokonały we mnie przełomu. Cezanne nauczył mnie myśleć plastycznie” – mówiła po latach. Muter wypracowała oryginalny język form, który pod względem jakości niczym nie ustępował wyżej wymienionym artystom.