Sztuka Dawna. XIX wiek, Modernizm, Międzywojnie • Sesja I
10 grudnia 2020 godz. 19:00

Piotr Michałowski (1800 Kraków - 1855 Krzyżtoporzyce k. Krakowa)
"Wóz amunicyjny z przewróconym koniem", około 1835
Estymacja: 500 000 - 700 000 zł
Numer obiektu na aukcji
14
Piotr Michałowski (1800 Kraków - 1855 Krzyżtoporzyce k. Krakowa)
"Wóz amunicyjny z przewróconym koniem", około 1835

Estymacja: 500 000 - 700 000 zł

olej/płótno (dublowane), 58 x 72,5 cm
na krośnie malarskim papierowe nalepki inwentarzowe i wystawowe
ID: 91175
Podatki i opłaty
- Do kwoty wylicytowanej doliczana jest opłata aukcyjna. Stanowi ona część końcowej ceny obiektu i wynosi 18%.
Pochodzenie
  • kolekcja rodziny artysty
Literatura
  • Piotr Michałowski 1800-1855. Wystawa dzieł artysty w dwusetną rocznicę urodzin, katalog wystawy, Muzeum Narodowe w Krakowie, Kraków 2000, s. 168-169, poz. 115 (il.)
  • Jan K. Ostrowski, Pięć studiów o Piotrze Michałowskim, Kraków 1988, s. 96-100, il. 19
  • Jan K. Ostrowski, Piotr Michałowski, Warszawa 1985, s. 72-74, il. 58
  • Wojciech Suchocki, Z malarskiego dialogu Piotra Michałowskiego, w: Problemy interpretacji dzieła sztuki i jego funkcji społecznych, Poznań 1980, s. 144-147, il. 6, 8
  • Jerzy Zanoziński, Piotr Michałowski, Wrocław 1965, s. 60-61
  • Jerzy Sienkiewicz, Piotr Michałowski, Warszawa 1959, s. 33, 36, fig. 1
  • Jerzy Sienkiewicz, Droga do Michałowskiego, "Sztuka i Krytyka" 1957, nr 2, s. 120-123, il. 9
  • Mieczysław Sterling, Piotr Michałowski, Warszawa 1932, s. 83
  • Helena d'Abancourt de Franqueville, Piotr Michałowski (Z monografii), "Sztuki Piękne" 1931, r. VII, s. 300
  • Feliks Kopera, Malarstwo w Polsce XIX i XX wieku, t. 3, "Dzieje malarstwa w Polsce", Warszawa 1929, s. 97
  • N. N., (Celina Michałowska), Piotr Michałowski. Rys życia, zawód artystyczny, działalność w życiu publicznym, Kraków 1911, s. 83 (il.)
  • Katalog ilustrowany wystawy "Koń w malarstwie i rzeźbie polskiej", Towarzystwo Przyjaciół Sztuk Pięknych w Krakowie, Kraków 1913, poz. 122
  • Jerzy Mycielski, Sto lat dziejów malarstwa w Polsce 1760-1860. Z okazyi wystawy retrospektywnej malarstwa polskiego we Lwowie, Kraków 1897, s. 386
  • Jan Bołoz-Antoniewicz, Katalog Wystawy Sztuki Polskiej od 1764-1889, Powszechna Wystawa Krajowa, Lwów 1894, nr kat. 780
Wystawiany
  • Piotr Michałowski 1800-1855. Wystawa dzieł artysty w dwusetną rocznicę urodzin, Muzeum Narodowe w Krakowie, 19 października 2000 15 stycznia 2001
  • Piotr Michałowski 1800-1855, Centralne Biuro Wystaw Artystycznych, Warszawa, kwiecień-maj 1956
  • Koń w malarstwie i rzeźbie polskiej, Towarzystwo Przyjaciół Sztuk Pięknych w Krakowie, lipiec 1913
  • Wystawa Sztuki Polskiej od 1764-1889, Powszechna Wystawa Krajowa, Lwów, 1894
Więcej informacji
„Jesteś pierwszy po Géricault”.

Antoni Ostrowski w liście do Michałowskiego, 1840

Théodore Géricault (1791-1824), jak przystało na malarza batalistę, zmarł w wyniku obrażeń doznanych po upadku z konia. Śmierć artysty może współcześnie wydawać się dlatego nieco anegdotyczna. Pamiętać należy jednak, że dla świata sztuki była prawdziwym trzęsieniem ziemi. Młody Géricault (umierając miał zaledwie 33 lata) był bowiem nadzieją nie tylko francuskiej sztuki. W Europie widziano w nim reformatora, geniusza i politycznego prowokatora. Znano dobrze jego ekstrawagancje i energię, a jego prace ceniono za zerwanie z zesztywniałą teatralnością typową dla klasycystów spod znaku Davida. Tumany kurzu, burze i sztormy, spięte w szale konie, szaleńcy i rozbitkowie – a więc repertuar jego twórczości zasłużenie wyrobił mu renomę „malarza wariatów”.

Kiedy na paryskiej scenie sztuki zwolnił się wakat po Géricault, zarysowały się dwa zjawiska. Pierwszym było rozpoczęte przez krytyków polowanie na jego następcę (szukano go rzecz jasna wśród młodych i gniewnych, a tych szczęśliwie nie brakowało). Z drugiej strony przyjaciele artysty rozpoczęli proces jego sakralizacji. Obrazy Géricaulta prezentowano jak relikwie, na salonach wspominano anegdoty z jego życia, młodym adeptom malarstwa stawiano Géricaulta za wzór do naśladowania i przykład, że przełamanie skostniałego systemu Akademii i sztuki oficjalnej jest w zasięgu ręki. Prym w kulcie zmarłego mistrza wiódł jeden z jego równolatków i przyjaciół: Nicolas-Toussaint Charlet. To właśnie w jego pracowni sztuką Géricaulta przesiąknął Michałowski.

Pracownia Charleta, na wzór atelier Géricaulta, zorganizowana była na zasadach demokratycznych. Nieznany był tam terror mistrzowskich korekt, a między uczniami nie wytworzyła się sztywna hierarchia. Mistrz pozostawiał młodzieży dużą wolność i chociaż sam specjalizował się w batalistyce, zachęcał do rysowania z modela i podejmowania tematyki społecznej i politycznej (sam zresztą tworzył sporo karykatur). W pracowni znajdowało się sporo obrazów, szkiców, rycin i litografii (ówcześnie techniki nowinkarskiej). Nie brakło także prac samego Géricaulta. Przede wszystkim atelier Chareta było jednak miejscem przyjaznym i otwartym, zachęcającym do samodzielnej pracy. Sam Michałowski, jak zaświadczała o tym jego córka, miał w zwyczaju w okresie spędzonym u Charleta „pracy poświęcać 14 godzin dziennie” a dzień kończyć albo wyprawą do rzeźni w Montfaucon, albo wizytą w Luwrze. Przeplatanie obu tych aktywności może nam się wydawać nieco ekscentryczne. Pamiętać należy jednak, że na przełomie lat 20. i 30. wpisywały się one w mitologię Géricaulta. Wiadomo było powszechnie o dwóch jego pasjach: studiowaniu w Luwrze mistrzów baroku (Francuz ubóstwiał Rubensa, Michałowski z kolei jego ucznia: van Dycka) oraz o studiowaniu w rzeźniach anatomii zwierząt, a w prosektorach części ludzkiego ciała.

Model sztuki Géricaulta towarzyszył Michałowskiemu jeszcze długo po opuszczeniu Paryża. Artysta dał temu wyraz przede wszystkim w malowanej od 1835 serii huzarów. Dla wielu obrazów z tego cyklu historycy sztuki wyśledzili źródła ikonograficzne prowadzące właśnie do pracowni Charleta albo do grona kontynuatorów Géricaulta. Jako konteksty dla kilku motywów z „Wozu amunicji” wymienia się zwykle 3 prace.

Pierwszą z nich jest litografia Hippolyte’a Bellangé’a z 1833 przedstawiająca bitwę pod Marengo (Michałowski mógł oglądać ją w pracowni Charleta, dla którego Bellangé był zresztą kolegą z lat młodzieńczych). Jako drugą pracę podaje się „Bitwę pod Nancy” Delacroixa, wystawioną na Salonie w 1835. W tym przypadku należy jednak zauważyć, że jeśli Michałowski rzeczywiście potraktował to dzieło jako punkt odniesienia, szedł pod prąd nawet pozytywnie nastawionych do romantyzmu krytyków. Ci wspomniane dzieło Delacoix uważali bowiem za nieudane. Najciekawszym kontekstem wydaje się dlatego trzecia praca: dzieło samego Géricault z 1814 „Le train d’artillerie ou le pass du ravin” („Przejazd artylerii albo przejście wąwozu”, obecnie w Pinakotece w Monachium). W czasach Michałowskiego obraz znajdował się w kolekcji malarza Alfreda de Dreux. Dostęp do niej artysta mógł uzyskać właśnie dzięki rekomendacji Charleta, który jak wiadomo, nie tylko prezentował swoim podopiecznym dzieła zmarłego Mistrza z własnej kolekcji, ale także zachęcał do wizytowania kolekcjonerów o bonapartystycznych sympatiach, do których Alfred de Dreux niewątpliwie należał.

Z „Przejazdu artylerii” (czy w ogóle batalistycznych obrazów Géricault) Michałowski zaczerpnął nie tylko typ kompozycji i drobne rozwiązania ikonograficzne, ale także kolorystykę, nastrój i energię (miejscami przywodzącą na myśl także obrazy Goyi i Hiszpanów, których tak Géricault, jak i Michałowski bardzo cenili). Przede wszystkim przejął od zmarłego mistrza sposób prowadzenia pędzla: dynamiczny i zamaszysty, niebojący się wrażenia szkicowości i formalnych niedopowiedzeń. Jak wiadomo, zarówno nad Sekwaną, jak i nad Wisłą Akademicy wzbraniali się przed podobnymi praktykami, a romantyczną szkicowość mieli za – nomen omen – „rzeźnię malarską”.