Sztuka Dawna: XIX wiek, Modernizm, Międzywojnie (wyniki)
13 grudnia 2018 godz. 19:00

Wilhelm Kotarbiński (1849 Nieborów - 1922 Kijów)
Scena antyczna. Dziewczęta układające kwiaty na tarasie
Cena wylicytowana: 280 000 zł
Numer obiektu na aukcji
20
Wilhelm Kotarbiński (1849 Nieborów - 1922 Kijów)
Scena antyczna. Dziewczęta układające kwiaty na tarasie

Cena wylicytowana: 280 000 zł

olej/płótno, 61,5 x 122,5 cm
sygnowany p.d.: 'Wilhelm| Kotarbiński'
na odwrociu ołówkiem adres: ‘J. Lapine | Paris | 75 rue Ronfert | Rochereau’
ID: 65642
Podatki i opłaty
- Do kwoty wylicytowanej doliczana jest opłata aukcyjna. Stanowi ona część końcowej ceny obiektu i wynosi 18%.
Pochodzenie
  • kolekcja prywatna, Warszawa
Więcej informacji
Wilhelm Kotarbiński studiował początkowo w warszawskiej Klasie Rysunkowej pod kierunkiem Rafała Hadziewicza (1867-71), a od 1872 roku w Akademii Św. Łukasza w Rzymie. Wyjazd do Włoch był nie lada wyzwaniem dla młodego malarza: musiał się bowiem zmierzyć się ze sprzeciwem ojca, który nie wyraził zgody na dalsze kształcenie artystyczne. Z Warszawy wyjeżdżał zaopatrzony w symboliczne stypendium Towarzystwa Zachęty Sztuk Pięknych oraz dzięki pomocy wuja. Pierwsze lata w wiecznym mieście były czasem intensywnej nauki oraz nieustannej walki o utrzymanie. Sytuacja finansowa artysty polepszyła się w nieoczekiwany sposób dzięki opatrznościowej interwencji dwóch rosyjskich malarzy, braci Swiedomskich. Zatrudnili oni Kotarbińskiego w swojej pracowni. Ich pomoc oraz ukończone studia malarskie i związane z tym pierwsze zlecenia sprawiły, iż artysta mógł swobodnie oddać się malarstwu. Zainteresowanie światem antycznym skłaniało go do częstego podejmowania tematyki starożytnej oraz w naturalny sposób zacieśniło więzy z Henrykiem Siemiradzkim cieszącym się w Italii dużym powodzeniem. Malarze wspólnie sięgali po rozpowszechniony w literaturze hellenistycznej od III w. p.n.e. gatunek sielanki. W czasach Teokryta, twórcy sielanki, świat Śródziemnomorza charakteryzował dynamiczny rozwój i wzbogacanie się miast. Odpowiednim miejscem do tworzenia, dalekim od wielkomiejskiego zgiełku, okazała się sycylijska wieś, gdzie rozgrywa się akcja jego sielanek. Te słowem oddane sielskie obrazy opiewały spokojne życie wsi zamieszkującej przez pasterzy mających głęboką wrażliwość na naturę oraz rozmiłowanych w muzyce, poezji i śpiewie. Prowadzą szczęśliwe życie, są zdrowi, radośni, zmysłowi, kochają wszelkie piękno. Wyobrażenia idyllicznej krainy w niedługim czasie przekroczyły granicę gatunku i wkroczyły do świata sztuki zdobiąc ściany domów bogatych Greków i Rzymian. Tak pojęta sielanka była inspiracją dla malarzy drugiej połowy XIX wieku, którzy zafascynowani życiem starożytnych Rzymian, ukazywali bohaterów w czasie odpoczynku w śródziemnomorskim plenerze . Tego przykładem jest prezentowany na aukcji obraz ukazujący dwie kobiety zajmujące się układaniem kwiatów. Scenę spowija ciepłe, miękkie światło sączące się z okolic ogrodu i odbijające się na dekoracyjnych tkaninach, marmurowym stole, na powierzchni flakonu na wino. Właściwą ilustracją dla płótna Wilhelma Kotarbińskiego jest fragment sielanki Teokryta zatytułowanej „Dożynki” ukazującej czas zakończonej pracy na polach i winnicach, czas uciechy z bogatych zbiorów: „Tego dnia wieniec ja z róży, z liści koprowych uczynię, Albo też z białych fijołków, głowę nim pięknie ozdobię, I wina ptelejańskiego w czarę natoczę sobie, Przy ogniu leżąc, a ktoś mi bobu upraży łaskawy. Łoże też stanie usłane, górą po łokieć, z szlachtawy I złotogłowiu, okryte miękkimi liśćmi opich”. TEOKRYT, „DOŻYNKI”, WERSETY 63-68, CYT. ZA: „UTWORY TEOKRYTA. IDYLLE I EPIGRAMATY”, RED. KAZIMIERZ KASZEWSKI, WARSZAWA 1901, s. 60