Sztuka Dawna. XIX w., Modernizm, Międzywojnie (wyniki)
17 grudnia 2019 godz. 19:00

Cena wylicytowana: 100 000 zł
Numer obiektu na aukcji
102

Cena wylicytowana: 100 000 zł

olej/płótno, 31 x 42 cm
sygnowany l.d.: 'Pankiewicz'
ID: 79281
Podatki i opłaty
- Do kwoty wylicytowanej doliczana jest opłata aukcyjna. Stanowi ona część końcowej ceny obiektu i wynosi 18%.
Pochodzenie
  • dom aukcyjny Altius, marzec 2011
  • kolekcja prywatna, Polska
Opinie
  • opinia p. Elżbiety Charazińskiej z dn. 20 marca 2009 roku
Literatura
  • Legendarna Młoda Polska. Malarstwo przełomu XIX i XX wieku z kolekcji rodzinnej, katalog wystawy, Muzeum Podlaskie w Białymstoku, Białystok 2016, s. 53 (il.), nr kat. 34
  • porównaj: Józef Pankiewicz 1866-1940. Życie i dzieło. Artyście w 140. rocznicę urodzin, katalog wystawy, Muzeum Narodowe w Warszawie, Warszawa 2006, poz. I/131-136
Wystawiany
  • Legendarna Młoda Polska. Malarstwo przełomu XIX i XX wieku z kolekcji rodzinnej, Muzeum Narodowe w Gdańsku, 2 czerwca 10 września 2017
  • Legendarna Młoda Polska. Malarstwo przełomu XIX i XX wieku z kolekcji rodzinnej, Muzeum Podlaskie w Białymstoku, 4 listopada 2016 19 lutego 2017
Więcej informacji
Począwszy od pierwszego wyjazdu do Paryża w 1889 roku, spotkania Pankiewicza ze sztuką francuską miały kluczowe znaczenie dla jego rozwoju jako artysty. Francuski modernizm niejako w centrum swoich zainteresowań stawiał zagadnienie autonomii dzieła sztuki. Istotną cezurą w biografii Pankiewicza jest rok 1908. Wówczas artysta poznał Pierre’a Bonnarda, co zapoczątkowało stymulującą ideowo-artystyczną wymianę między twórcami. Rodziny Bonnardów i Pankiewiczów spędzały wspólnie wakacje i odwiedzały się. W 1908 roku, podczas wizyty w Paryżu, Pankiewicz poznał malarstwo fowistów, grupy artystycznej, która nieformalnie zawiązała się w 1905 roku, w trakcie wakacji w Collioure. Malarze Henri Matisse, Maurice de Vlaminck i André Derain podczas plenerów 1905 roku zastosowali śmiałą, jaskrawą paletę barwną i dywizjonistyczny sposób kładzenia farby oraz odrzucili światłocień i iluzję przestrzenną w obrazie. Ich dzieła, wystawione na Salonie Jesiennym 1905 roku, zyskały przydomek "dzikich bestii" ("les fauves"). We francuskich pracach Pankiewicza z przełomu pierwszej i drugiej dekady XX wieku widać jasny wpływ fowistycznych pejzaży. Przybywając z Bonnardem w 1909 roku do Saint Tropez, Pankiewicz nie patrzył na miasteczko tymi samymi oczami, co dawniej. Jego prace zbliżają się do ekspresji pejzaży z Collioure André Deraina - spalone światłem, nasycone barwą, dalekie od mimetycznego naśladowania przedmiotów. Tkanka malarska Pankiewicza emituje światło, oddając tym samym charakterystyczną aurę prowansalskiej przyrody. W "Łodziach w porcie w Saint-Tropez" artysta syntetycznie buduje plany, posługując się czystą barwą i szerokimi pociągnięciami pędzla. W ciekawy sposób Pankiewicz ukształtował przestrzeń obrazu: spłaszczone pole obrazowe z podniesionym horyzontem poprzecinane jest wertykalnymi i diagonalnymi liniami masztów. Gęsto zacumowane łodzie dynamizują przedstawienie z racji na ukazanie ich sylwet z różnych perspektyw. Plenerowy kadr, pochwycony niby "na szybko", ma silnie nowoczesny charakter, bliski pracom młodych malarzy francuskich. Tak czasy, z którego pochodzi prezentowany obraz opisywał uczeń Pankiewicza - Józef Czapski: "W pejzażach z południowej Francji (St. Tropez), kompozycjach z wyniosłemi piniami albo rozległem morzem (…) wyśledzić można, jak ostro przeżywa Pankiewicz i po swojemu przetrawia Cézanne’a oraz pocezannowskie problemy. Za pośrednictwem Fénéona, wynitnego krytyka sztuki i dyrektora działu współczesnego galerji Bernheima, poznaje Pankiewicz swego rówieśnika Bonnarda (1908 r.) i rychło się z nim zaprzyjaźnia. W roku następnym Pankiewiczowie i pp. Bonnard wynajmują na spółkę wille w St. Tropez w sąsiedztwie Signaca. Dwa sezony letnie spędzają tam malarze na wspólnej pracy. (…) Kilkoletnie współżycie artystów, praca w tej samej atmosferze, dzielenie się obserwacjami i nabytem doświadczeniem zaważyło na ich rozwoju malarskim. Bonnarda i Pankiewicza łączyło wiele, zwłaszcza kult dla mistrzów impresjonizmu, którzy się tak wybitnie przyczynili do ich artystycznej formacji, ale też dzieliło ich niejedno; tem płodniejsze było współżycie. (…) W okresie ich współpracy Pankiewicz eksperymentuje więcej niż Bonnard, ostrzej reagując na prądy bieżące. Coraz świadomiej buduje kolorem swe płótna: położenie farby, jej kontrastowanie jest znów bardziej wyraźne i mocne (Józef Czapski, Józef Pankiewicz. Życie i dzeło. Wypowiedzi o sztuce, Lublin 1992, s. 84-5).