Sztuka Dawna • XIX wiek - Modernizm - Międzywojnie
4 czerwca 2020 godz. 19:00

Estymacja: 160 000 - 280 000 zł
Numer obiektu na aukcji
10

Estymacja: 160 000 - 280 000 zł

olej/płótno, 43 x 74,5 cm
sygnowany p.d.: 'Józef Mehoffer'
na krośnie malarskim nalepka wystawowa Towarzystwa Przyjaciół Sztuk Pięknych w Krakowie, fragmentarycznie zachowana nalepka Towarzystwa Zachęty Sztuk Pięknych w Krakowie oraz nalepka z numerem: '55', na odwrociu orzeczenie Leszka Ludwikowskiego z dn. 19 czerwca 1970 roku
ID: 78767
Podatki i opłaty
- Do kwoty wylicytowanej doliczana jest opłata aukcyjna. Stanowi ona część końcowej ceny obiektu i wynosi 18%.
Pochodzenie
  • kolekcja prywatna, Warszawa
Literatura
  • Janina Wiercińska, Katalog prac wystawionych w Towarzystwie Zachęty Sztuk Pięknych w Warszawie w latach 1860-1914, Wrocław [i in.] 1969, s. 230
  • Józef Mehoffer, katalog wystawy, Towarzystwo Przyjaciół Sztuk Pięknych, Kraków 1935, poz. 144 (jako "Sad o zmroku")
  • Wystawa zbiorowa dzieł prof. Józefa Mehoffera, katalog wystawy, Towarzystwo Zachęty Sztuk Pięknych w Warszawie, Warszawa 1913, poz. 41
Wystawiany
  • Józef Mehoffer, Towarzystwo Przyjaciół Sztuk Pięknych w Krakowie, czerwiec-lipiec 1935
  • Wystawa zbiorowa dzieł prof. Józefa Mehoffera, Towarzystwo Zachęty Sztuk Pięknych w Warszawie, październik-listopad 1913
Więcej informacji
„Zrodzony z nastrojów dekadenckich kult indywidualizmu i duchowy arystokratyzm, będący zaprzeczeniem społecznych utopii pozytywizmu, prowadzi do ostentacyjnej negacji wszystkiego, co przyrodzone i naturalne, do apoteozy tego, co sztuczne, kunsztowne, wyrafinowane, zarówno w znaczeniu estetycznym, jak i psychologicznym. Wynikający z tej postawy bunt wobec szarej, uporządkowanej po mieszczańsku codzienności skłaniał do ucieczki w wyimaginowany świat ziemskiego raju, jakiejś arkadyjskiej krainy, gdzie bez początku i końca płynie życie wolne od dramatycznych napięć współczesności. Przeżywany na nowo mit złotego wieku znalazł artystyczny wyraz w wyobrażeniach słonecznych, kwitnących gajów i ogrodów, w których ulega zatrzymaniu bieg czasu i jego nieubłagane zmierzanie do schyłku, starości i śmierci”.

Ewa Micke-Broniarek, Dziwny ogród, w: Koniec wieku. Sztuka polskiego modernizmu 1890-1914, katalog wystawy, Muzeum Narodowe w Warszawie, Muzeum Narodowe w Krakowie, Warszawa 1996, s. 147

Motyw ogrodu w sztuce Młodej Polski urastał do rangi symbolu życia wewnętrznego. Ogrody mroczne, wizyjne i ogrody słoneczne, sielskie stanowiły wewnętrzne światy wyrażające duszę natury, ale i ducha samego twórcy. Józef Mehoffer, po krakowskiej edukacji i doświadczeniu sztuki paryskiej, około 1900 zwrócił się w stronę osobistego stylu malarskiego naznaczonego duchem secesji i swoiście pojmowaną dekoracyjnością. „Z czasem ważne miejsce w twórczości Mehoffera zyskały pejzaże: bukoliczne, rozpostarte w słonecznej ciszy sady, ogrody i pola. Wiele z nich powstało przed 1917 w jego posiadłości w Jankówce oraz w okresie międzywojnia, podczas wakacyjnych pobytów artysty w zaprzyjaźnionych ziemskich majątkach, m.in. Popielów czy Mycielskich” (Anna Zeńczak, Joanna Wapiennik-Kossowicz, Józef Mehoffer, Olszanica 2006, s. 8). Osobowość artystyczna Mehoffera, ukształtowana pod wpływem secesji i postulatu przemiany życia poprzez sztukę, znalazła swoją manifestację w projekcie ogrodu malarza stworzonego przez artystę w Jankówce koło Wieliczki. Dworek, w którym Mehoffer mieszkał od 1907 do końca trzeciej dekady XX wieku, stanowił rodzaj idealnej rezydencji. Artysta zaprojektował ogród obliczony na malarskość efektów krajobrazowych. W Jankówce powstał ogród kwiatowy, ale też park z usypanymi tarasami opadającymi ku pobliskiej rzece. Z owego rajskiego ogrodu pochodzą najznakomitsze kreacje pejzażowe artysty, np. obraz „Czerwona parasolka” (1917, Muzeum Narodowe w Krakowie). U źródeł serii ogrodowych płócien artysty leży emblematyczny „Dziwny ogród” (1903, Muzeum Narodowe w Warszawie) przedstawiający rodzinę malarza podczas wakacyjnego pobytu w Siedlcu. Podobnie jak w warszawskim obrazie, w prezentowanej kompozycji „Zmrok w sadzie” malarz przedstawił analogiczną przestrzeń sadu. Zmienił się jednak nastrój: artysta wybrał skrajną, „stimmungową” porę dnia, osiągając symbolistyczny nastrój bliski kompozycjom Władysława Podkowińskiego i Józefa Pankiewicza z lat 90. XIX wieku. Syntetycznie ujęte partie murawy i nieba poprzecinane są rozwichrzonymi koronami drzew owocowych. Symboliczną aurę krajobrazu potęguje światło i paleta barwna: zgaszone, jakby matowe. Artysta ożywił scenę, umieszczając w niej postaci czarnego kota, który przywodzi na myśl podobne zwierzę z plakatu Théophile’a Steinlena wykonanego dla paryskiego kabaretu „Le Chat Noir”.