Sztuka Dawna • XIX wiek - Modernizm - Międzywojnie (wyniki)
4 czerwca 2020 godz. 19:00

Cena wylicytowana: 32 000 zł
Numer obiektu na aukcji
11

Cena wylicytowana: 32 000 zł

olej/tektura, 70 x 78 cm
sygnowany p.d.: 'a. karpiński'
ID: 53225
Podatki i opłaty
- Do kwoty wylicytowanej doliczana jest opłata aukcyjna. Stanowi ona część końcowej ceny obiektu i wynosi 18%.
- Do kwoty wylicytowanej doliczona zostanie opłata z tytułu "droit de suite". Dla ceny wylicytowanej o równowartości do 50 000 EUR stawka opłaty wynosi 5%. Opłata ustalana jest przy zastosowaniu średniego kursu euro ogłoszonego przez NBP w dniu poprzedzającym dzień aukcji.
Więcej informacji
Alfons Karpiński to artysta kojarzony główne z subtelnych, melancholijnych martwych natur. Zaraz obok tych przedstawień sytuować można intrygujące portrety kobiet również wpisujące się w charakter mieszczańskiego malarstwa początków XX wieku. Są to wizerunki modelek uchwyconych w swej codziennej przestrzeni, na tle komody zapełnionej bibelotami, w fotelu czy na skraju kanapy. Malarz pochodził z tego samego pokolenia artystów młodopolskich, co chociażby Wojciech Weiss. Studiował w krakowskiej Szkole Sztuk Pięknych od początku lat 90. XIX wieku, m. in. w pracowni Leona Wyczółkowskiego. Prezentowany portret kobiety ubranej w szmaragdową suknię, otuloną jasno brązowym szalem opadającym z ramion i w czarnym kapeluszu na głowie to jeden z tych wizerunków, które zdradzają pewnego rodzaju wrażeniowe podejście twórcy do malarskiej materii. Nie wiadomo jaką genezę mają szkicowo, syntetycznie opracowywane partie portretów niespotykane w wyidealizowanych martwych naturach Karpińskiego. Czasem osiągany efekt jest ściśle zamierzony, niekiedy być może stanowi o nieukończeniu pracy i pozostawieniu jej w formie otwartej. Przy omawianym portrecie mamy zapewne do czynienia z pierwszą sytuacją. W sposób szkicowy oddał artysta partie fotela, na którym siedzi kobieta oraz znajdującą się w tle ścianę. Jej twarz, ubiór czy nawet elementy martwej natury zlokalizowane na dalszym planie potraktowane zostały równoważnie, z taką samą dokładnością. Modelka zwraca się w stronę widza, opierając się nieznacznie na swoim lewym ramieniu. Jej wzrok utkwiony jest w patrzącym na nią obserwatorze. Być może to sam Karpiński, któremu owa dama pozowała w zaciszu swojego salonu. Malarz ukazał jej twarz en face, na wprost. Pochyla ona nieznacznie głowę i przymyka nieco swe szare oczy w geście skupienia. Nastrojowy wizerunek wykreowany przez artystę to psychologiczne studium kobiecej natury, która dla twórców przełomu XIX i XX wieku stanowiła wielką zagadkę i niesamowitą inspirację.