Sztuka Dawna. Prace na Papierze
1 grudnia 2020 godz. 19:00

Julian Fałat (1853 Tuligłowy - 1929 Bystra)
Widok na Dom Katedralny na Wawelu, 1904
Estymacja: 70 000 - 90 000 zł
Numer obiektu na aukcji
18
Julian Fałat (1853 Tuligłowy - 1929 Bystra)
Widok na Dom Katedralny na Wawelu, 1904

Estymacja: 70 000 - 90 000 zł

akwarela/papier, 40 x 65 cm
sygnowany i datowany p.d.: 'Jul Fałat 904'
ID: 92857
Podatki i opłaty
- Do kwoty wylicytowanej doliczana jest opłata aukcyjna. Stanowi ona część końcowej ceny obiektu i wynosi 18%.
Pochodzenie
  • Desa Unicum, czerwiec 2018
  • kolekcja prywatna, Warszawa
Więcej informacji
Po wielu latach spędzonych na dworze cesarza Wilhelma II w Berlinie Julian Fałat w 1895 powrócił do kraju. Powodem owej repatriacji było wydarzenie niemałej rangi, artysta już w kwietniu przejąć miał stanowisko dyrektora krakowskiej Szkoły Sztuk Pięknych. Zadanie to nie należało do łatwych z racji na ugruntowaną i dość schematycznie wytyczoną przez Jana Matejkę ścieżkę rozwoju uczelni. Fałat okazał się tutaj jednak najwłaściwszą osobą, której powierzyć można było tak odpowiedzialną misję. Zapoczątkował on daleko idące reformy i znacznie podniósł poziom kształcenia. To dzięki jego staraniom, w 1900 szkoła przekształcona została w Akademię Sztuk Pięknych. Malarz z krakowską instytucją związany był długich 15 lat. „Zasługi Fałata przy urządzaniu tej nowej rzeczywistości artystycznej nie powinny być zapomniane (…) w czasie swojej kadencji wprowadził na katedry: Wyczółkowskiego, Malczewskiego, Axentowicza, Stanisławskiego, Mehoffera, Wyspiańskiego, Pankiewicza, Ruszczyca i Weissa” (Maciej Masłowski, Julian Fałat, Warszawa 1964, s. 21-22). Wraz z tymi twórcami nastały nowe czasy. Jak pisał młody jeszcze wówczas Wojciech Weiss: „Po bezkrólewiu Fałat został dyrektorem. Dobrał sobie kolegów impresjonistów. Jakby pootwierali okna w pracowni. Wlała się tęcza barw. Malowaliśmy wszystko w przesadzie. W półciemnej pracowni model na naszych studiach tęczował barwami” (Łukasz Kossowski, Wojciech Weiss, Warszawa 2006, s. 14).

Zatem wraz z 1895 „zaczyna się nowy, bogaty rozdział życia i twórczości artysty związany z Krakowem (…) i ze znanym mu od dziecka krajobrazem podgórskim, (…) z działalnością stowarzyszenia ‘Sztuka’, z Młodą Polską, z secesją, z neoromantyzmem” (Maciej Masłowski, jw., s. 20-21). Kiedy Fałat przyjechał do Krakowa, był już artystą mającym silną pozycję oraz nie tylko lokalny, ale międzynarodowy rozgłos. . Czas ten przeszedł do historii Szkoły jako okres „reformy Fałata”. Przed nim stanowisko to piastował krótko Henryk Rodakowski, a wcześniej Jan Matejko. Fałat na stanowiska profesorskie powołał malarzy - modernistów. Utworzył katedrę pejzażu (którą prowadził Jan Stanisławski), położył akcent na studia plenerowe i z żywego modela. Zmiany te pozwoliły wkrótce stworzyć w Krakowie wiodące środowisko artystyczne na ziemiach polskich. Prezentowana akwarela „Widok na Dom Katedralny na Wawelu” powstała w 1904. Przedstawia budynek z 1381 z epoki Kazimierza Wielkiego, który w kolejnych wiekach służył jako spichlerz, dom dla rorantystów oraz kolegium misjonarskie. Wawel już na początku XIX wieku został przebudowany przez władze austriackie na koszary. Dużą część zabudowy wzgórza rozebrano. Miano na względzie nie tylko kwestie funkcjonalne, lecz także patriotyczną wymowę miejsca. W latach 70. i 80., wraz z liberalizacją polityki zaborcy, zaproponowano plany odbudowy rezydencji w jej historycznej formie. Prace na zamku rozpoczęły się dopiero w 1905, a ostatni żołnierze austriaccy opuścili go w 1911. Rekonstrukcją kierował architekt Zygmunt Hendel. Roboty uwzględniały pełne odsłonięcie krużganków dziedzińca arkadowego, aby wyeksponować jak najwięcej oryginalnej kamieniarki. Prace toczyły się do wybuchu wojny, a od 1916 projektem renowacji zamku kierował architekt Adolf Szyszko-Bohusz. Dom Katedralny został poddany renowacji w latach 1904-05 według planów Hendla. Współcześni w budynku mieści się Muzeum Katedralne. Fałat wykonał akwarelę w czasie, gdy w Domu Katedralnym trwały prace remontowe. Przed budynkiem artysta szkicowo zaznaczył przebudowywany wówczas taras. Plamy farby akwarelowej rozlewają się w partii dziedzińca wyjątkowo swobodnie, tworząc tylko sumaryczne wrażenie. Świetlistość prezentowanej akwareli przywodzi na myśl dalekowschodnie obrazy malowane na jedwabiu czy papierze. Fałat niejako dematerializuje architekturę, jedynie miejscami nadając jej gabarytu – zaznacza detale okien, lukarn, attyki czy portalu oraz połacie dachu. Artysta podjął tematykę charakterystyczną dla twórców krakowskiego modernizmu. Wzgórze Wawelskie było dla nich skarbnicą rodzimej historii i kultury, miejscem koronacji i pochowku polskich królów. Malując jego budynki w czasie ich restauracji, pielęgnowali marzenie o niepodległości Rzeczpospolitej. Fałat do Krakowa powrócił na stałe w 1895. 26 marca otrzymał nominację na stanowisko dyrektora Szkoły Sztuk Pięknych w Krakowie i pozostał nim przez kolejną dekadę. Widoki miast i architektury w twórczości Fałata ustępują zdecydowanie miejsca naturze. Artysta to prawdziwy mistrz nastrojowego pejzażu. Wspomniana architektura wkomponowana zostaje zazwyczaj w otaczającą ją zewsząd przyrodę. Tak dzieje się chociażby w przypadku drewnianych kościołów w Mikuszowicach i Osieku, czy w widokach z ruinami zamków w Czorsztynie i Niedzicy. Pejzaż miejski stanowi zatem w oeuvre twórcy grupę o wiele mniej reprezentatywną, acz równie osobliwą. W prezentowanej akwareli paradoksalnie natura odgrywa również kluczową rolę. Dzieje się tak poprzez grę światła, którą to autor zręcznie odwzorowuje. Na powierzchni fasad i na dachu zaobserwować możemy interesującą mozaikę barw. Artysta posługuje się wówczas głównie walorem. Plama zostaje silnie rozmyta, a przejścia od światła do cienia wyraźnie zaznaczone. Po dachach ślizgają się brunatno–błękitne refleksy, a na ściany wychodzą gdzieniegdzie czerwone i brązowe tony.