Lata 20. Lata 30. (wyniki)
24 września 2020 godz. 19:00

Marek Włodarski (wł. Henryk Streng) (1903 Lwów - 1960 Warszawa)
”Pali papierosa” (recto) / Głowa mężczyzny (verso), około 1927
Cena wylicytowana: 30 000 zł
Numer obiektu na aukcji
20
Marek Włodarski (wł. Henryk Streng) (1903 Lwów - 1960 Warszawa)
”Pali papierosa” (recto) / Głowa mężczyzny (verso), około 1927

Cena wylicytowana: 30 000 zł

ołówek/papier , 48 x 32,2 cm (w świetle passe-partout)
znak wodny papieru: 'PM FABRIANO'
wymiary rysunku na odwrociu: 25,7 x 18,4 cm (w świetle passe-partout)
ID: 89490
Podatki i opłaty
- Do kwoty wylicytowanej doliczana jest opłata aukcyjna. Stanowi ona część końcowej ceny obiektu i wynosi 18%.
- Do kwoty wylicytowanej doliczona zostanie opłata z tytułu "droit de suite". Dla ceny wylicytowanej o równowartości do 50 000 EUR stawka opłaty wynosi 5%. Opłata ustalana jest przy zastosowaniu średniego kursu euro ogłoszonego przez NBP w dniu poprzedzającym dzień aukcji.
Pochodzenie
  • zbiory żony artysty Janiny Brosz-Włodarskiej
  • kolekcja prywatna, Polska
Literatura
  • Marek Włodarski (Henryk Streng) 1903-1960. Wystawa monograficzna, Muzeum Narodowe w Warszawie, Warszawa XII 1981 I 1982, IV320
Wystawiany
  • Marek Włodarski (Henryk Streng) 1903-1960, Muzeum Narodowe w Warszawie, grudzień 1981 styczeń 1982
Więcej informacji
Francuski fotograf urodzony w 1857 roku i awangardowy lwowski artysta, który przyszedł na świat 46 lat później – przedstawiciele innych światów, pokoleń, tradycji artystycznych. Eugène'a Atgeta i Marka Włodarskiego łączy jednak osobliwa nić. W 1925 roku fotograf, na dwa lata przed śmiercią, wykonywał ostatnie dojrzałe obrazy paryskich ulic. Wtedy też nad Sekwanę przybył Henryk Streng (który posługiwał się nazwiskiem Marek Włodarski dopiero od czasów II wojny światowej), młody chłopak żydowskiego pochodzenia z największego miasta Galicji, student lwowskiej Wolnej Akademii Sztuk Pięknych i Państwowej Szkoły Przemysłowej. Z dzisiejszej perspektywy obydwu zbliżyło zainteresowanie kulturą ulicy, wystawą sklepową czy manekinem.

„Atget jest wielkim samotnikiem w historii fotografii: od 1898 do 1927 roku przemierzył, robiąc ok. 8500 zdjęć, stary Paryż, dzielnice, które po brutalnym odnowieniu miasta w XIX wieku jeszcze się zachowały, ale były już skazane na zagładę. Jego zdjęcia ukazują uliczki, wejścia domów, podwórka, sklepy wystawowe, wszystko bez ludzi, dojmująco opuszczone. (…) Często stosowano metaforę 'miejsca przestępstwa', bo cóż innego właściwie miałoby motywować tak zdeklarowane zainteresowanie tymi miejskimi martwymi naturami, niż – co najwyżej jeszcze w jakichś śladach widoczny, a właśnie – niewidoczny incydent?” – precyzyjnie opisuje twórczość Atgeta Wolfgang Kemp (Wolfgang Kemp, Historia fotografii. Od Daguerre'a do Gursky'ego, przekład Mariusz Bryl, Kraków 2014, s. 49). Jego życie obrosło w wiele legend. Urodził się w Libourne nieopodal Bordeaux, został marynarzem na statku handlowym, potem w Paryżu uczył się i uprawiał aktorstwo. Porzucił je dla malarstwa, aby poprzestać na fotografii. Jako fotograf swoje dzieła nazywał „dokumentami”, chcąc zapewne podkreślić reporterski wymiar swojej pracy, która miała stanowić pomoc dla artystów czy architektów („Documents pour artistes” – jak napisał na drzwiach swojego mieszkania), a dopiero interpretowana dzisiaj w symbolicznym wymiarze – zachować pamięć o przyziemnym obliczu i publicznych przestrzeniach Paryża XIX stulecia i belle époque. Pracował na zlecenie urzędów, bibliotek, muzeów, wydawnictw, grafików lub malarzy, mimo że nie miał żadnego wykształcenia z zakresu fotografii. Pod koniec życia młodzi ar tyści-fotografowie rozpoznali prekursorski charakter jego twórczości. Man Ray opublikował zdjęcia Atgeta w periodyku „Révolution surréaliste” – w ten sposób ulice Atgeta stały się przestrzenią nadrzeczywistości. Amerykańska fotografka Berenice Abbott zdążyła poznać Paryżanina krótko przed śmiercią, a wkrótce potem nabyła część jego archiwum i wywiozła do St anów Zjednoczonych, gdzie od 1968 roku znajduje się w nowojorskiej MoMA.

Około 1925 roku Atget sportretował paryską Avenue des Gobelins, ulicę przecinającą 5 i 13 dzielnicę Paryża na lewym jego brzegu. Znajduje się przy niej dawna królewska Manufaktura Gobelinów, a fotografa zainteresowały istniejące przy Avenue des Gobelins okna sklepów odzieżowych i zakładów krawieckich. Niektóre z manekinów na zdjęciach Atgeta ubrane są tak samo jak postaci z paryskich rysunków Strenga! Można na nich zaobserwować modne natenczas jasne, inspirowane sportowym stylem marynarki z kamizelkami, wzorzyste krawaty, słomkowe kapelusze. Podczas gdy manekiny wydają się niepokojąco żywe – poprzez malowane oczy, włosy, brwi, doczepione wąsy – gentlemani z rysunków Strenga, na przykład z prezentowanego pt. „Pali papierosa” – wydają się, przeciwnie, stworzone przez artystę na wzór anemicznego manekina.

„Marek Włodarski, jeden z najbardziej nieprzeciętnych polskich artystów XX wieku, jeden z tych, którzy sztuce polskiej wyznaczali nowe horyzonty, jeden z nielicznych w okresie międzywojennych 'modernistów', jeden z tych artystów pierwszej awangardy, którzy dokonali w naszym malarstwie najgłębszego przewrotu” – pisał w emfazie Ignacy Witz. Twórczość Strenga dojrzewała w orbicie sztuki paryskiej. Tam przyjechał w czasie, gdy Atget fotografował manekiny na Avenue des Gobelins, aby studiować w Académie Moderne u Fernanda Légera. Uczy się tam z Margit Reich, Otto Hahnem, Stanisławem Grabowskim, Wandą Chodasiewicz i Wandą Wolską. Według Légera, chcąc namalować przedmiot, twórca musi odkryć jego potencjał i zasadę, „uwolnić go”. Wtedy dopiero może zyskać autonomiczne znaczenie w obszarze sztuki. Problematyka przedmiotu, odnalezionego obiektu w przestrzeni prywatnej czy publicznej, zajmowała Włodarskiego od lat młodzieńczych spędzonych we Lwowie. Inspirowały go szyldy reklamowe (nazywane w epoce „miejskim prymitywem”) Lwowa i mniejszych miast regionu – Drohobycza czy Jarosławia. W jego wyobraźni twórczej echem odbijały się jarmarczne sceny z festynów i lunaparków. To zainteresowanie zbliżało go do paryskich surrealistów, którzy w fabrykowanych przedmiotach kultury popularnej widzieli rzeczy bez sensu stanowiące obiektywizację ludzkich pragnień. Nieco inaczej postępował z nimi Streng – próbował widzieć je realistycznie, dostrzegając w nich ukrytą poezję. Naśladował je z podziwem dla niezwykłej prowincjonalnej rzeczywistości. W rysunkach artysty z lat paryskich pojawiają się dziwne syntetyczne kształty – ślady sprzętów codziennej użyteczności, mechanicznych instalacji – niczym obiekty znalezione w przestrzeni nowoczesnego miasta. Centralną figurą prac Strenga od 1924- 25 roku jest jednak ludzka figura – manekin, swoisty człowiek bez właściwości i alegoria XX wieku. Postać manekina jednoczy Strenga, Atgeta, ale też wielu innych wybitnych twórców: w literaturze Brunona Schulza, malarstwie twórców pittura metafisica, surrealistów i dadaistów, Francisa Picabię czy Marcela Duchampa. Atget, fotografując manekiny w witrynach sklepowych, przyglądał się wynalazkowi reklamy obdarzonemu osobliwym pięknem i znaczącemu nową cywilizacyjną epokę. Zastosowanie imitacji człowieka służyło artystom awangardowym jako środek do wynalezienia nowego modelu człowieczeństwa, który sprzeciwia się gwałtownym przemianom cywilizacji i każe zwrócić się ku głębi duszy czy psychiki ludzkiej. Włodarski używa manekina, podobnie jak Atget, przyglądając mu się z wnikliwością, lecz w sposób afirmatywny, nie zaś z melancholią za odchodzącym światem. Podoba mu się jego przaśna estetyka, która w malarstwie i rysunku stanowi oręż w bitwie o nowy rygor obrazu.