Siostrzeństwo: Feminizm i Sztuka Kobiet (wyniki)
13 września 2018 godz. 19:00

Cena wylicytowana: 42 000 zł
Numer obiektu na aukcji
19

Cena wylicytowana: 42 000 zł

olej/płótno, 91,8 x 73 cm
opisany, datowany i sygnowany na odwrociu: 'Jadwiga Maziarska | 1993 r. | Zjawisko godne uwagi'
ID: 61547
Podatki i opłaty
- Do kwoty wylicytowanej doliczana jest opłata aukcyjna. Stanowi ona część końcowej ceny obiektu i wynosi 18%.
- Do kwoty wylicytowanej doliczona zostanie opłata z tytułu "droit de suite". Dla ceny wylicytowanej o równowartości do 50 000 EUR stawka opłaty wynosi 5%. Opłata ustalana jest przy zastosowaniu średniego kursu euro ogłoszonego przez NBP w dniu poprzedzającym dzień aukcji.
Więcej informacji
"Abstrakcja mieści się w naturze bardzo głęboko. Przeczuwam, że wiedziano o tym od dawna, symbolizując to wartościami liczb. Wyraz tego mniemania pozostał w sztuce. W wielu epokach doceniano abstrakcję. I oczywiście jest to w sztuce współczesnej - otwartej na tak wiele możliwości. Bardzo ją sobie cenię". JADWIGA MAZIARSKA "Swoją drogę odkryłam po akademii, gdy już nie mogłam się niczym podpierać i stanęłam sama wobec pustego płótna na sztaludze. Bo ono jest i wszechświatem, i niczym. Fascynuje mnie takie puste płótno. Dopiero gdy przed nim staję i zaczynam pracować, widzę, czym jestem. Tylko wtedy. Czyste, białe płótno jest lustrem mojego wnętrza. Ono mnie przenika. Albo jestem, albo mnie nie ma. I jeżeli nic nie widzę w białym płótnie, to mnie nie ma". JADWIGA MAZIARSKA W późniejszym okresie twórczości Jadwigi Maziarskiej rolę konstrukcyjną przejmuje barwa. Czasami to ekspresyjne, mocno namalowane struktury, gdzie przypadkowo nałożone kolory mieszają się ze sobą w obrębie płótna. Kiedy indziej kompozycja nabiera subtelności, a składnikami obrazu są pajęczynowate, delikatne formy. Niektóre prace mają tytuły znaczące, naprowadzające na skojarzenia ze światem przyrody, natomiast inne, abstrakcyjne płótna wiążą się z wartościami, które da się przekazać jedynie za pomocą medium malarstwa. W latach 90., z których pochodzi "Zjawisko godne uwagi", Maziarska definitywnie zakończyła poszukiwania realizowane w obrębie malarstwa materii. Ostatnie lata działalności autorki zdradzają fascynację plamami barwnymi jako autonomicznymi formami, ich ruchem w obrazie oraz możliwościami budowania napięcia pomiędzy poszczególnymi elementami kompozycji. Twórczyni w niezwykle spontaniczny sposób, z właściwym sobie rozmachem, pozostawiała na płótnie wyraziste ślady pędzla. Według Małgorzaty Kitowskiej-Łysiak "obrazy z ostatnich lat życia robią wrażenie bardziej elastycznych, jakby powstały z ruchliwych form, luźno, które swobodnie przesypują się po powierzchni płócien, kolorystyka jest delikatniejsza, a faktura skromniejsza, pozbawiona strukturalnych fajerwerków. (…) nasyca [je] energią głównie radość malowania, wyczuwalna wolność artystycznej decyzji, podczas gdy w latach 50.-90. z dzieł artystki biła przede wszystkim pewność i konsekwencja trwania przy obranym 'programie'. Wydaje się, że w latach 80. owe 'wewnętrzne reguły istnienia', do których poznania Maziarska cały czas dążyła, stały się dla niej na tyle czytelne, że czuła się zwolniona z obowiązku dalszych upartych studiów" (www.culture.pl). Jadwiga Maziarska na przestrzeni kilku dekad wielokrotnie zmieniała stylistyki i techniki. Tworzyła przede wszystkim obrazy, ale też reliefy, kolaże, aplikacje i rzeźby. Jak stwierdził Bogusław Deptuła, jej dzieła najtrafniej charakteryzuje "przemienność". Styl malarki zmieniał się niezależnie od otoczenia. Świadomie, z własnego wyboru pozostawała na marginesie artystycznego świata. Niechętnie też komentowała swoją sztukę. Dekonstruowanie i poddawanie fragmentaryzacji fotografii służyło Jadwidze Maziarskiej do tworzenia zupełnie nowych form. To swoiste "zamazywanie rzeczywistości", nieobce pokoleniu, które przetrwało II wojnę światową. Łączyło to artystkę z wybitną malarką Teresą Rudowicz, która darła i cięła, wydawałoby się, bezcenne rękopisy - jedne z najbardziej celebrowanych śladów przeszłości. Podobnie jak Jadwiga Maziarska, próbowała "przerobić" przeszłość przez wykonanie zupełnie nowego obrazu. Niewykluczone, że w obydwu przypadkach były to próby poradzenia sobie z wojenną traumą. Do zbliżonego wniosku doszła Agata Bielik-Robson, gdy w kontekście działalności Jadwigi Maziarskiej przywołała pojęcie bricolage’u, którym filozof Lévi-Strauss określił pierwotny ruch poznawczy - znacznie wcześniejszy niż rozumienie. By przezwyciężyć poczucie chaosu i bezładu, podmiot próbuje przekształcać niezrozumiałe elementy świata. Formy powstające w ten sposób nie mają znaczenia w sensie intelektualnym. Ich siłą jest głęboki ładunek egzystencjalny, stanowią bowiem świadectwo lęku, a co za tym idzie - świadomości.