Rzeźba i Formy Przestrzenne
29 października 2020 godz. 19:00

Alina Szapocznikow (1926 Kalisz - 1973 Praz-Coutant)
Szkic do Pomnika Bohaterów Warszawy "Nike", 1959
Estymacja: 600 000 - 1 000 000 zł
Numer obiektu na aukcji
6
Alina Szapocznikow (1926 Kalisz - 1973 Praz-Coutant)
Szkic do Pomnika Bohaterów Warszawy "Nike", 1959

Estymacja: 600 000 - 1 000 000 zł

gips patynowany, 22 x 10 x 10 cm
na spodzie cokołu żółty napis: 'D 250' oraz nalepka z opisem 'MS 39'
unikat
ID: 90979
Podatki i opłaty
- Do kwoty wylicytowanej doliczana jest opłata aukcyjna. Stanowi ona część końcowej ceny obiektu i wynosi 18%.
- Do kwoty wylicytowanej doliczona zostanie opłata z tytułu "droit de suite". Dla ceny wylicytowanej o równowartości do 50 000 EUR stawka opłaty wynosi 5%. Opłata ustalana jest przy zastosowaniu średniego kursu euro ogłoszonego przez NBP w dniu poprzedzającym dzień aukcji.
Pochodzenie
  • kolekcja prywatna, Berlin
Literatura
  • „Konkurs na Pomnik Bohaterów Warszawy”, „Stolica”, nr 16, s. 19
  • Bohdan Gniewiewski, „Pomnik Bohaterów Warszawy”, „Architektura”, 1958, nr 8, s. nlb.
  • Jadwiga Jarnuszkiewicz, Zderzenie z odbiorcą, „Przegląd Artystyczny”, 1958, nr 3, s. 12
  • Irena Grzesiuk-Olszewska, Polska rzeźba pomnikowa w latach 1945-1995, Warszawa 1995, s. 85 i in.
  • Zatrzymać życie. Alina Szapocznikow rysunki i rzeźby, [red.] J. Grabski, Warszawa 2004, s. 144 (il.)
  • Agata Jakubowska, Portret wielokrotny dzieła Aliny Szapocznikow, Poznań 2008, s. 96-124
  • Jola Gola, Katalog rzeźb Aliny Szapocznikow, Kraków 2001, s. 96 (il.)
  • II Wystawa rzeźby Aliny Szapocznikow, katalog wystawy w BWA, Poznań 1960, nr kat. 38
  • Alina Szapocznikow 1926-1973. Rzeźba, rysunek, katalog wystawy w Muzeum Narodowym, Warszawa 1975, nr kat. 45
  • Alina Szapocznikow 1926-1973, katalog wystawy w Muzeum Sztuki, Łódź 1975, nr kat. 53
  • Alina Szapocznikow. Rzeźba, katalog wystawy w BWA, Bydgoszcz 1976, nr kat. 43
Wystawiany
  • Wystawa prac uczestników konkursu na Pomnik Bohaterów Warszawy, Zachęta, kwiecień-maj 1958
  • „II wystawa rzeźby Aliny Szapocznikow”, BWA w Poznaniu, kwiecień 1960
  • „Alina Szapocznikow 1926-1973. Rzeźba, rysunek”, Muzeum Narodowe w Warszawie, listopad 1975
  • „Alina Szapocznikow 1926-1973”, Muzeum Sztuki w Łodzi, wrzesień-październik 1975
  • „Alina Szapocznikow. Rzeźba”, BWA w Bydgoszczy, czerwiec 1976
Więcej informacji
Alina Szapocznikow otrzymała imienne zaproszenie do kolejnej edycji konkursu, które wynikało z wyróżnienia, jakie wraz z zespołem otrzymała w konkursie oświęcimskim. Dlatego też przy realizacji trzeciego projektu powróciła do współpracy z Jerzym Chudzikiem. Główny zamysł całej koncepcji odtworzyć można jedynie na podstawie zachowanego gipsowego szkicu, prezentowanego w niniejszym katalogu, oraz jego ołowianego odlewu. Nie zachowała się makieta ani jej fotografie. Rekonstrukcja przewidywanego usytuowania głównego monumentalnego elementu w przestrzeni miasta możliwa jest na podstawie zdjęć pochodzących z archiwum Tadeusza Rolke oraz planów stolicy z 1956 roku przechowywanych w warszawskim oddziale SARP-u. Należy przy tym zaznaczyć, że w przeciwieństwie do dwóch poprzednich projektów przedstawionych w ramach pierwszej odsłony konkursu, które opierały się na komponowaniu założeń przestrzennych, ostatnia z makiet odznaczała się na pierwszy rzut oka dość prostą koncepcją skoncentrowaną na rzeźbiarskiej formie. Pomnik ukazywał Nike – grecką boginię zwycięstwa.

Młodą kobietę z rozłożonymi skrzydłami u ramion ujęto w momencie, kiedy szykuje się do odlotu. Całą postać lekko pochyloną do przodu pokazano w stanie silnego napięcia pomiędzy wzniesieniem a oderwaniem stop od postumentu. Kompozycję rzeźby oparto na dwóch przeciwstawnych osiach: wyznaczonej przez wyprężoną do przodu górną partię ciała i wykreśloną przez linię nóg prostopadłą do podstawy. Uniesiony pionowo kikut wskazywał kierunek ruchu. Na pierwszy plan wysunięta została przez to sama przestrzenna orientacja gestu, gdzie zwrot ku niebu oznaczał triumf. Figurę wieńczyła silnie wydłużona szyja ze spłaszczoną, nieproporcjonalnie małą główką. Taki element u szczytu wolumenu akcentował naprężenie, wysiłek wszystkich mięśni związany z wzbiciem się w przestworza. Ciało szczelnie okrywały obfite, szerokie szaty. Suknia pod naporem powietrza łagodnie opinała się na korpusie oraz ugiętym prawym kolanie. Gładkość frontalnej powierzchni figury przerywała łukowata fałda o obłej krawędzi, ciągnąca się od wyciągniętej ku górze kończyny do przeciwległego uda. Układ drobnych zmarszczeń ustępował w tylnej partii, gdzie okrycie przybierało formę skłębionego trenu. Ukształtowanie w ten sposób stroju oddawało efekt lotu oraz gwałtowne smaganie tkaniny wiatrem. Ciężkość dolnej partii została zrównoważona przez dwa sterczące skrzydła: prawe mające formę spiczastego, karbowanego stożka, lewe natomiast trójkąta o falistych krawędziach naśladujących kształt piór.

Obserwując bozzetto od góry, zauważyć można, iż cały szkielet wolumenu przyjął kształt krzyża czy śmigła. Monumentalna skala, w jakiej zamierzano zrealizować projekt, okrążającemu pomnik widzowi kulisowo miała odsłaniać kolejne widoki, przez co ekspresja rzeźby stopniowo narastała. Pociągało to za sobą wrażenie wirowania olbrzymiego wolumenu, odczucie lekkości ogromnej bryły, przez co możliwe było wręcz dosłowne oddanie konkretnego momentu ruchu – odrywanie od podłoża. Taką wizualną impresję wzmagała gra drobnych blików światła na zróżnicowanej pod względem faktury powierzchni, przez co nasilała się niekonkretność i rozedrganie figury. Przedstawiony model nie odpowiadał w pełni potrzebom władz komunistycznych, którym zależało na stworzeniu wyobrażenia, które mogłoby być utożsamiane z samym systemem. Nie do końca adekwatny okazał się obraz Nike jako kobiety zuchwałej, wręcz szalonej, zdolnej do największych poświęceń i namiętności. Zarzucano jej zbytnie epatowanie nagością oraz nieskrępowanie seksualne. Niesprzyjające rozpowszechnieniu tej alegorii okazało się również przekonanie o charakterystycznym dla płci pięknej nieracjonalnym działaniu, o psychice skłonnej do obłędu i egzaltacji. W literaturze na określenie takiej natury pojawił się termin histerii, potocznie mówiono o wariatkach.

Działania podejmowane przez twórców socrealistycznych nie spowodowały jednak całkowitego zniknięcia postaci wojowniczki o wolność. Omawiana alegoria powracała w okresie PRL-u w momentach osłabienia władz. W takiej perspektywie rozpatrywać można projekty zgłoszone w ramach konkursu na Pomnik Bohaterów Warszawy zarówno autorstwa zespołu Szapocznikow, jak i ten zrealizowany przez Mariana Koniecznego. W wyniku długich dyskusji i narad 8 grudnia 1959 roku jury ogłosiło wyniki i wytypowało pracę do realizacji. Pierwszą nagrodę przyznano makiecie noszącej godło „Nike Warszawska” autorstwa zespołu Mariana Koniecznego. Odmienność symbolicznej propozycji Szapocznikow jeszcze bardziej uwidacznia się w momencie zestawienia jej z wyróżnioną pracą, która idealnie wpisuje się w alegoryczny wzorzec. Znamienne było, że zwycięskie założenie zyskało jedynie aprobatę komisji oraz władz, a nie opinii publicznej. Oficjalny werdykt przewodniczącego sądu konkursowego Jana Szczepkowskiego brzmiał: „Projekt ten (…) przedstawia postać kobiety leżącej na cokole, przypominającej warszawską ‘Syrenę’ lub ‘Nike’, kobiety spętanej łańcuchami i trzymającej w ręku miecz… jest to symbol prawdziwego bohaterstwa Warszawy, który mimo znamionującej tragedii wyraża wolę walki i zwycięstwa. Jak się przewiduje, u stop tej postaci stanie barykada zbudowana z bloków granitowych, wśród których umieszczone będą maski – twarze ludzkie” („Rozstrzygnięcie II konkursu na Pomnik Bohaterów Warszawy”, „Żołnierz Wolności”, 1959, nr 291, s. 1). Orzeczenie to wywołało falę protestu i burzliwą dysputę toczącą się na łamach ówczesnej prasy. Krytycy sztuki podkreślali konwencjonalną formę pomnika, która idealnie wpisywała się w ramy rzeźby socrealistycznej. Jej twórca, Marian Konieczny, był wówczas młodym artystą, który gruntowne wykształcenie odebrał w Instytucie im. Repina przy leningradzkiej Akademii Sztuk Pięknych. O zgodności z konwencją akceptowaną i propagowaną przez władze świadczy nie tylko odwołanie się do alegorii wolności. Za jeden z największych atutów, co wielokrotnie podkreślali zwolennicy realizacji, uważano prostą formę, która była czytelna nawet dla ludzi nie posiadających żadnej kultury estetycznej.