Rzeźba i Formy Przestrzenne
29 października 2020 godz. 19:00

Henryk Glicenstein (1870 Turek - 1942 Nowy Jork)
"Młodość" ("Siedzący chłopiec", "Młody ekstatyk przed enigmą życia", "Adolescenza"), około 1906
Estymacja: 200 000 - 280 000 zł
Numer obiektu na aukcji
9
Henryk Glicenstein (1870 Turek - 1942 Nowy Jork)
"Młodość" ("Siedzący chłopiec", "Młody ekstatyk przed enigmą życia", "Adolescenza"), około 1906

Estymacja: 200 000 - 280 000 zł

brąz, 61 x 23,5 x 26,5 cm
sygnowany i opisany na podstawie: 'H. Glicenstein Roma'
unikat
ID: 89993
Podatki i opłaty
- Do kwoty wylicytowanej doliczana jest opłata aukcyjna. Stanowi ona część końcowej ceny obiektu i wynosi 18%.
Pochodzenie
  • zakup w Monachium przez Stanisława Rotwanda
  • depozyt w Muzeum Narodowym w Warszawie do 1962
  • kolekcja prywatna, Polska
Literatura
  • „Die Kunst”, 1908, t. XVII, s. 30 (il.)
  • „Ost und West”, 1907, nr 3, s. 166 (il.)
  • „Avanti”, 1906, nr 47, s. 4 (il.)
  • Janina Wiercińska, Katalog prac wystawionych w TZSP w latach 1828-1914, Wrocław-Warszawa-Kraków 1969, s. 97
  • Tamara Sztyma-Knasiecka, Syn swojego ludu. Twórczość Henryka Glicensteina 1870-1942, Warszawa 2008, il. 16, poz. kat. 42
Wystawiany
  • Galerie Schulte, Wystawa indywidualna, Berlin, grudzień 1906
  • Towarzystwo Zachęty Sztuk Pięknych w Warszawie 1907
  • Towarzystwo Przyjaciół Sztuk Pięknych w Krakowie 1907
  • Esposizione Internationale d’Arte della Citta di Venezia, Wenecja 1907
  • Hagebund, Wystawa TAP Sztuka, Wiedeń 1908
  • Towarzystwo Przyjaciół Sztuk Pięknych w Krakowie 1910
  • Towarzystwo Przyjaciół Sztuk Pięknych w Krakowie 1912
  • Terza Esposizione Internazionale d’Arte della Sezessione, Rzym 1915
  • Greatorex Galleries, Wystawa indywidualna, Londyn 1922
Więcej informacji
Bez wahania można nazwać Henryka Glicensteina jednym z najwybitniejszych rzeźbiarzy żydowskich w historii. Jego kariera rozpięta między Polską, Monachium, Rzymem i Stanami Zjednoczonymi nadal czeka na właściwe rozpoznanie przez naukową historię sztuki i muzealnictwo. Stosunkowo niewielka ilość prac w polskich zbiorach powoduje, że pojawienie się jakiekolwiek rzeźby artysty na rynku sztuki staje się dużym wydarzeniem. Prezentowana „Młodość” należy do najwybitniejszych dzieł artysty. Przyszły artysta urodził się w Turku, gdzie dorastał w rodzinie Izajasza Glicensteina, kamieniarza i nauczyciela w tamtejszej chederze. Podpatrując ojca rozmiłowanego w snycerce. Młodzieńcze lata to okres nauki w jesziwie w Kaliszu, który został zaprzepaszczony, gdy Henryk zaczął poważnie rozważać realizację swoich pasji artystycznych. Już jako 17-latek przyuczał się w paru zakładach rzemieślniczych w Łodzi, a w 1889 – dzięki pomocy przedstawicieli łódzkiej inteligencji, którzy dostrzegli w Henryku niebywały talent – wyjechał do Monachium. Kształcił się w tamtejszej Królewskiej Akademii Sztuk Pięknych. Do 1895 roku studiował w Klasie Rzeźby u akademika Wilhelma von Rümanna. Już w pierwszych latach nauki otrzymywał nagrody za swoje prace – począwszy od srebrnego medalu za „Mnicha” (1891). Od 1892 roku przyznano zdolnemu, młodemu rzeźbiarzowi stałe stypendium. Glicenstein otrzymał prestiżową nagrodę Berlińskiej Akademii Sztuk Pięknych – Prix de Rome. Glicenstein włączył się w żywy w Monachium ruch modernistyczny, przyłączając się do tamtejszej Secesji, w ramach wystawa której licznie eksponował swoje prace. Pomimo wyjazdu w 1896 roku do Rzymu (Glicenstein mieszkał we Włoszech do 1914 roku) należał do Secesji Berlińskiej, Towarzystwa Artystów Polskich „Sztuka” i Stowarzyszenia „Rzeźba”, które to zrzeszenia pozwalały mu promować swoją twórczość. To właśnie podczas pobytu w Rzymie jego twórczość zyskała niemały rozgłos i realizował liczne zamówienia. Włączył się w krąg polskiej kolonii artystycznej, do którego należeli znani malarze Henryk Siemiradzki czy Aleksander Gierymski, ale też rzeźbiarze Teodor Rygier i Antoni Madeyski. Artysta przyjął włoskie obywatelstwo i przyjął imię Enrico. Około 1900 roku przyszły pierwsze prestiżowe nagrody. Artysta m.in. otrzymał srebrny medal na Wystawie Powszechnej w Paryżu (1900) za rzeźbę „Kain i Abel”. Spośród licznych mecenasów rzeźbiarza, Tamara Sztyma-Knasiecka, wymienia przemysłowca Ludwiga Monda jako najważniejszego, który wypłacał artyście roczną pensją w wysokości 5 000 lirów. Glicenstein wkraczał w elity intelektualno-artystyczne, wykonując rzeźbiarskie portrety. W 1903-04 roku wykonał portret głośnego wówczas poety włoskiego Gabriele d’Annunzia. Pozostawał jednak nadal silnie związany z niemiecką sceną artystyczną, a najważniejsze prezentacje retrospektywne jego twórczości odbyły się w 1912-1913 roku w Bremie, Hamburgu, Dreźnie, Berlinie i Monachium. W 1897 roku wziął za żonę Helenę Hirszenberg (1874-1950), siostrę pochodzących z Łodzi malarzy Samuela (1865-1908) i Leona Hirszenbergów (1869-1945) oraz architekta Henryka Hirszenberga (1885-1950). Ze związku Glicensteinów urodziło się dwoje dzieci syn Emanuel i córka Beatrice. Syn znany później jako Emanuel Glicen Romano (1897-1984) został malarzem i założył w Safed w Izraelu poświęcone twórczości ojca. Glicenstein – jako „obywatel świata – pozostawał jednak w ścisłym związku z polskim środowiskiem artystycznym. Prezentował swoje dzieła w Warszawie, Krakowie czy Lwowie, a w 1910 roku powierzono mu funkcję wykładowcy rzeźby w Szkole Sztuk Pięknych w Warszawie, z której jednak zrezygnował. Lata wojny spędził w Warszawie i Łodzi, a po niej pracował w Szwajcarii i Londynie. W latach 20. osiadł ponownie we Włoszech. W tym okresie Glicenstein zyskał międzynarodowy rozgłos i zyskał największe zaszczyty. W 1925 roku otrzymał Order Korony Włoch. W 1928 roku, na znak niezgody na politykę partii faszystowskiej, artysta wyemigrował do Stanów Zjednoczonych. Początkowo mieszkał w Chicago, a od 1935 roku osiadł w Nowym Jorku i tam mieszkał do śmierci. Prace Glicensteina są licznie reprezentowane w prestiżowych zbiorach publicznych w Stanach Zjednoczonych, Izraelu, Francji czy Włoszech. Do dzisiaj najbardziej znaną pracą ze zbiorów polskich jest „Młodość” (przed 1899) ze zbiorów Muzeum Narodowego w Warszawie. Mniej znanym rozdziałem twórczości Glicensteina jest malarstwo. Uprawiał różnorodne stylistycznie malarstwo pastelowe, akwarelowe i olejne. Wychowany na styku kultury polskiej i żydowskiej artysta w swojej dojrzałej twórczości prezentował transkulturową postawę artystyczną. Podejmował tematy i posługiwał się formami klasycznymi dla sztuki europejskiej, wywiedzionymi z tradycji greckiej i rzymskiej. Próbował się jednocześnie włączyć w awangardę artystyczną przełomu wieków, tendencje symbolistyczne i neoklasycystyczne. Należał do pierwszych profesjonalnych rzeźbiarzy żydowskich, którzy rozpoczęli twórczość w ostatnich dekadach XX wieku, redefiniując głównie ornamentalną twórczość plastyczną ufundowaną na zakazie obrazowania istot żywych wyrażonym w Dekalogu.

W zmitologizowanej historii sztuki XX wieku, w której nadal dominuje paradygmat awangardy, cezura roku 1905 wiąże się z Salonem Jesiennym i wystawą fowistów – postrzeganej jako pierwsza grupa awangardowa. Tymczasem, na podczas tej samej ekspozycji wystawiono szeroko komentowaną rzeźbę Aristide’a Maillola „Morze Śródziemne”, którą, w kontekście jej fortuna crítica, odczytać można jako manifest nowoczesnego klasycyzmu. Dojrzałą twórczość Henryka Glicensteina porównywano właśnie z rzeźbą Maillola czy Émile’a Antoine’a Bourdelle’a. Osobność koncepcji artystycznej Glicensteina na tle swoich czasów dostrzegalna w jego dorobku początku XX wieku znajduje swoją doskonała egzemplifikację w prezentowanej „Młodości”. Już sam, odautorski tytuł pracy odwołuje widza do dyskursu sztuki symbolistycznej. Abstrakcyjną kategorię rzeźbiarz postanowił upostaciowić w doskonałym ciele młodego chłopaka. Nie wykreował jednak witalistycznej wizji potężnego ciała atlety. Na cokole, w swobodnej pozie siedzi chłopak, jego ręce symetrycznie opadają na organiczne formy wyrastające z boków graniastosłupa. Bujna czupryna i młodzieńcza twarz przywodzą na myśl idealizowane wizerunki fauna – bożka płodności. Pracę Glicensteina porównać można z fotografiami Wilhelma von Gloedena, niemieckiego fotografa pracującego w końcu XIX stulecia w Italii, inscenizującego z młodymi chłopcami arkadyjskie sceny all’antica, które budowały obraz utraconego „złotego wieku”. Monografistka Glicensteina, Tamara Sztyma-Knasiecka, pozycjonuje „Młodość” jako szczytowe osiągniecie rozdziału twórczości artysty inspirowanego sztuką antyku i renesansu. „(…) w tym czasie powstawała rzeźba Il Domani (Siedzący chłopiec, Młodość) – figurka chłopca, która dynamiką kompozycji i realizmem szczegółów przypominała hellenistyczną rzeźbę. Krytyk chwaliła naiwność i prostotę wyrazu tej pracy, pisząc, iż mogła ona powstać ‘tylko na włoskiej ziemi, w boskiej nagości południa’” (Tamara Sztyma-Knasiecka, Syn swojego Ludu. Twórczość Henryka Glicensteina 1870-1942, Warszawa 2008, s. 64). Dla Glicensteina rozmiłowanego w tradycji artystycznej Rzymu i Śródziemnomorza naturalnym rezerwuarem form pozostawała sztuka klasyczna i neoklasyczna. Uważa się, że dla w szczególności dla rzeźby „Śpiący Mesjasz” analogią formalną i symboliczną jest „Mojżesz” Michała Anioła. Wpływu tego arcydzieła rzeźby renesansowej dopatrzeć się można również w prezentowanej „Młodości”. Podobne są hieratyzm przedstawienia, monumentalność formy (mimo różnicy skali i materiału) oraz „wykrok” obydwu siedzących postaci. Już w okresie monachijskich studiów Glicenstein klasyczna formuła rzeźby oddziaływała nań poprzez współczesną sztukę niemiecką. Artysta był wychowankiem monachijskiego akademika Wilhelma von Rümanna. W latach 90. XIX stulecia jedną z gwiazd niemieckiego artworldu był Adolf von Hildebrandt, rzeźbiarz pracujący przez wiele lat w Rzymie, należący do nieformalnej grupy tzw. Deutschrömer. Jego opublikowana w 1893 roku rozprawa „Das Problem der Form in der Bildenden Kunst” przyczyniła się do rozwoju tendencji neoklasycznych w sztuce tamtego czasu. Wykonane bezpośrednio w kamieniu figury rzymskich pasterzy i młodzieńców Hildebrandta odbijają się echem w „Młodości” Glicensteina. Prezentowanemu brązowi braknie jednak chłodnego konkretu obecnego w dziełach niemieckiego rzeźbiarza. Glicenstein pracował zarówno bezpośrednio w kamieniu, jak również w glinie i gipsie, odlewając za pomocą asystentów brązowe rzeźby. Niezależnie od techniki prace Glicensteina z początku XX wieku zalecają się sensualnością oraz delikatnym „rozedrganiem” powierzchni rzeźby, co zbliża je do prac idola całej generacji modernistów – Auguste’a Rodina czy tworzącego od lat 80. XIX wieku rzeźby-obrazy w wosku włoskiego rzeźbiarza Medarda Rosso. Delikatne rozmycie formy i impresyjność wyczuwalna jest w „Młodości” i może wiązać się z bezpośrednim impulsem Rodinowskim. Glicenstein odwiedził w 1900 roku Paryż, gdzie na Wystawie Powszechnej nagrodzono jego rzeźbę („Kain i Abel”). Podczas tej ekspozycji wystawiono około 150 rzeźb Rodina. Obydwaj artyści poznali się w 1904 roku na Salonie paryskim, gdzie obok prac właśnie Rodina i belgijskiego rzeźbiarza Constantina Meuniera pokazano dzieła Glicensteina. Wskazana tutaj wrażeniowość dotyczy redakcji samego tematu. Wzrastanie, zwiększanie swojej siły ku formie doskonałej immamentnie przynależy młodości. Tego rodzaju „przemiana” ciała zaklętego w nieco impresjonistyczną formę była tutaj częścią artystycznej strategii zmierzającej do wyrażenia duchowego stanu młodzieńca: jego pewności siebie, ale również nerwowej energii. Adam Wolman pisał o twórczości Glicensteina w 1910 roku: „W pracowitej, owocnej twórczości artysty tkwi dynamika silnych wewnętrznych walk i przeżyć bojowych. (…) Dla rzeźbiarza wizje, marzenia i uczucia wypowiadają się w postaciach o ruchach pewnych, zdecydowanych, zręcznych, lub szalonych, prężnych, lubieżnych lub zrozpaczonych, wybuchowych jak dynamit, to znowu spokojnych, skupionych, monumentalnych, z piętnem nieśmiertelności. Gra i wibracja mięśni stanowi symfonię zasłyszaną w głębiach duszy lub w czeluściach majestatycznej, milcząco obojętnej przyrody. Wyraz twarzy, oczu, ust świadczy o światach tajemnic ukrywanych smutków, tęsknot i bólów (…)” (cyt. za: Tamara Sztyma-Knasiecka, dz. cyt., s. 62-63).