Prace na Papierze: Sztuka Dawna (wyniki)
20 września 2018 godz. 19:00

Numer obiektu na aukcji
6

Cena wylicytowana: 70 000 zł

pastel, węgiel/papier , 64 x 47 cm (w świetle oprawy)
sygnowany, datowany i opisany śr.d.: 'Witkacy 1924 | T.E. (w okręgu)'
ID: 58723
Podatki i opłaty
- Do kwoty wylicytowanej doliczana jest opłata aukcyjna. Stanowi ona część końcowej ceny obiektu i wynosi 18%.
Pochodzenie
  • kolekcja prywatna, Warszawa
Więcej informacji
W połowie 1918 roku Witkacy wrócił z bolszewickiej Rosji do Warszawy i Krakowa, aby wkrótce potem wyjechać do Zakopanego, gdzie na najbliższych parę lat osiadł na stałe, zamieszkując wraz z matką w domu przy Krupówkach. Po przyjeździe dołączył do grupy Ekspresjonistów Polskich (od 1919 roku Formistów), którzy tworzyli pierwszą awangardę odżegnującą się od twórczości Młodej Polski i zainteresowaną antynaturalistyczną, wolną od patriotycznych powinności sztuką. Praca teoretyczna „Nowe formy w malarstwie” stała się jednym z najważniejszych manifestów kręgu polskiego modernizmu po 1918 roku. Witkacy omówił w niej szczegółowo zagadnienia plastyczne, takie jak piękno, forma, kompozycja, deformacja świata przedstawianego. Nie miał jednak jednej recepty na twórczość nowoczesną. Był raczej przekonany o braku idealnych kryteriów oceny dzieła sztuki. Istotę postrzegania estetycznego stanowił dlań odbiór formy jako wehikułu metafizycznej treści, która łagodzi niepokój współczesnych. W „Nowych formach w malarstwie” Witkacy dokonywał summy współczesności: „Żyjemy bowiem w epoce straszliwej, jakiej nie zaznała dotąd historia ludzkości, a tak zamaskowanej pewnymi ideami, że człowiek dzisiejszy nie zna siebie, w kłamstwie się rodzi, żyje i umiera i nie zna głębi swojego upadku”. Problem istnienia w ogóle stanowi poczucie metafizycznego wyobcowania. W „Pożegnaniu jesieni” czytamy: „W samym jądrze istnienia tkwi sprzeczność – j e d n o ś ć w w i e l o ś c i (...). ” Sztuka Czystej Formy, na równi z religią i filozofią, stanowią dlań remedium na niszczycielskie społeczne siły początku XX wieku, pozwala zjednoczyć Istnienia Poszczególne z Absolutem, w niej realizuje się zasada wszechrzeczy – jedności w wielości.

System estetyczny Witkacego odczytuje się jako niejednorodny – stanowi bowiem fuzję autorskiego projektu oraz wielu współczesnych, czasem wykluczających się, pomysłów z zakresu estetyki, filozofii, teorii czy historii sztuki. Witkacowskie plastyczne dzieła Czystej Formy wykonywane od 1913 roku nie odznaczają się jednorodną stylistyką – posiadają antynaturalistyczną formę, czasem odrealniony temat (kompozycje wielofiguralne), jaskrawą kolorystykę, silny kontur, ekspresyjny wyraz. W 1925 roku artysta, zakładając Firmę Portretową S. I. Witkiewicz, oficjalnie porzucił awangardową teorię. Wykonywane jednak od końca I wojny światowej pastelowe portrety były naturalnym dla Firmy preludium, a wiele z nich nosiło oznaczenia znane z dzieł późniejszych.

Prezentowany „Portret kobiety” powstał w 1924 roku i zapowiada malarski typ E, w którym osiąga się „dowolną interpretację psychologiczną”. Wyrażała się w nim swoboda artystycznej kreacji, a Witkacy, posługują się nim, od 1925 roku malował najczęściej bliskie jego sercu modelki. „Portret kobiety” z 1924 roku został wykonany na szarym papierze, co stanowi integralną część palety barwnej pracy. Artysta zastosował wąską gamę kolorystyczną: użył kontrastowej żółtej i niebieskiej kredki pastelowej, akcentów czerwieni oraz czarnego węgla dopełnionego przez partie bieli. Niezwykły nastrój, demoniczna fizjonomia modelki oraz czas powstania dzieła pozwala je łączyć z oddziaływaniem teorii Czystej Formy w malarstwie. Podobne w charakterze prace – „Portrety kobiety” o analogicznie drapieżnej urodzie, powstałe przed okresem firmy portretowej – przechowywane są w Muzeum Tatrzańskim z Zakopanem (obydwa 1922). Ów nastrój – niepokojący, niesamowity, intensywny – przesądza o proweniencji artystycznej pracy, czyli Czystej Formie, która miała wywoływać uczucie metafizyczne łagodzące niepokój istnienia. „Portret kobiety” i inne dzieła sztuki uwolnione od realizmu mogły według Witkacego kierować widza ku źródle sztuki w ogóle: Tajemnicy Istnienia.