Sztuka Dawna. Prace na Papierze (wyniki)
17 września 2020 godz. 19:00

Estymacja: 70 000 - 90 000 zł
Numer obiektu na aukcji
18

Estymacja: 70 000 - 90 000 zł

pastel/papier , 58 x 142 cm
na odwrocie dwie nalepki wystawowe z Towarzystwa Przyjaciół Sztuk Pięknych w Krakowie z 1906 roku oraz Towarzystwa Przyjaciół Sztuk Pięknych we Lwowie
ID: 88720
Podatki i opłaty
- Do kwoty wylicytowanej doliczana jest opłata aukcyjna. Stanowi ona część końcowej ceny obiektu i wynosi 18%.
Wystawiany
  • Towarzystwo Przyjaciół Sztuk Pięknych w Krakowie, 1906 Towarzystwo Przyjaciół Sztuk Pięknych we Lwowie
Więcej informacji
Kazimierz Sichulski w historii polskiej sztuki zapisał się jako artysta wszechstronny. Zajmował się nie tylko malarstwem, ale ponadto wieloma dziedzinami sztuki użytkowej: projektował witraże, mozaiki, kilimy, wystroje wnętrz. Uprawiał malarstwo ścienne, grafikę, także książkową, rysował karykatury. Aktywne życie artystyczne Sichulski wzbogacił wyprawą na Huculszczyznę zimą 1904 roku. Wraz z Władysławem Jarockim i inicjatorem wyprawy, Fryderykiem Pautschem, trafił w rejony, które natchnęły go do sformułowania nowego języka wypowiedzi artystycznej. W ulubionej przez artystę Hryniawie koło Jabłonicy Bukowińskiej w owym czasie zaczęły powstawać pierwsze pastelowe kompozycje huculskie. Z czasem Sichulski stał się największym piewcą kultury huculskiej wśród młodopolskich malarzy. Ilustrator życia górali z Karpat Wschodnich konsekwentnie upamiętniał w swoich obrazach barwne stroje, obyczaje, wierzenia i przyrodę tego rejonu. Sichulski stworzył niemal romantyczny wizerunek życia Hucułów sprzężony z łagodnym rytmem natury. Krytyk Marian Olszewski słusznie zauważył główne motywy kierujące twórczością krakowskiego artysty, pisząc w 1907 roku: „Jeden rzut oka, a od tej bez życia elegancji, jakby naprawdę w bajce, jesteśmy gdzie indziej, jesteśmy wśród jakichś barbarzyńskich, a jednak pełnych prarafaelickiej ekstazy postaci. To Sichulski, wyczuwający subtelność brutal. (…) We wszystkich ich uczestnicy tyle tylko mają kontaktu, że znajdują się obok siebie i w jedną harmonię łączą tony, obopólnie, względnie trójwspólnie wygrywane. Kwiaty, góry, niebo wtrącają ich w tę ekstazę. Są w strojach huculskich. Bladzi i chudzi, z melancholijnym ogniem w oczach, stoją obok siebie lub idą jeden z drugim, widoczni wówczas wyłącznie w swych popiersiach. Ekstatyczność jest też w dynamice i w geometrii techniki – taki jeszcze autor niezrównoważony, nie opanowujący ani techniki, ani swych antycypacyjnych wyobrażeń koncepcyjnych”. Wyidealizowany świat górali łączy się w malarstwie Sichulskiego z syntetycznym sposobem malowania. Uogólniona plama barwna, mocne, świeże kolory, secesyjny rytm falujących konturów wtłoczone są zazwyczaj w horyzontalny kadr o przesuniętej osi obrazu. Asymetryczna kompozycja, uproszczone formy wypełnione intensywną barwą zapożyczone są z estetyki japońskiej, którą Sichulski żywo się inspirował. Malarskie i rysunkowe realizacje motywów z życia Hucułów zdradzały ogromne zafascynowanie artysty kolorem, niemalże nabistyczną formułą, upraszczającą kształty, zdynamizowane konturem. Prace te były ponadto nasycone głęboką symboliką, poprzez którą malarz rozstrzygał opozycję młodości i starości. W obrazach symbolicznych stosował charakterystyczne dla modernizmu motywy wiosny i jesieni jako symboli odradzającego się i obumierającego życia. Sichulski, oddając sceny z życia Hucułów, pragnął pochwycić „na gorącym uczynku” i nieco z ukrycia prawdziwe oblicze życia postaci, nadać im jak największą witalność, świetlistość. Prezentowana w katalogu „Jesień” doskonale obrazuje wszelkie twórcze formuły sztuki Sichulskiego. Sama horyzontalna kompozycja przypomina stosowaną często w drzeworytach japońskich formę tryptyku, w których kadry poszczególnych planszy płynnie łączą się w całość. Charakterystyczne jest również nieregularne rozmieszczenie składników przedstawienia, które, zgodnie z dalekowschodnim sposobem obrazowania, nie mieszczą się w ramach kompozycji. Fascynacja życiem Hucułów połączona z wyjątkową formułą malarską, będącą fuzją secesyjnej miękkości linii z japońską asymetrycznością, tworzą niepowtarzalny na gruncie młodopolskiej sztuki obraz bajkowej krainy Karpat Wschodnich. Umieszczona w środkowym panelu starsza kobieta stanowi figuralną reprezentację przemijania oraz nierozerwalnej zależności pomiędzy światem ludzkim, a naturą. Kraina Hucułów obrosła szczególnym kultem i mitologią w wyobraźni młodopolskich artystów. Źródeł nadrealnego wizerunku tego terenu i jego mieszkańców można poszukiwać zarówno w egzotycznej dla mieszczaństwa i burżuazji urodzie obyczajów regionu, jak i rekonstruowanej w Młodej Polsce idei romantyzmu, który szeroko pojęte motywy górskie przenosił niejako do strefy sacrum. Interpretacja gór i ich mieszkańców w epoce Kazimierza Sichulskiego nasycona była wolnością, autentycznością i mocnym zakorzenieniem w tożsamości „narodowej”. Na popularność tematów oscylujących wokół Karpat niewątpliwie wpływała także postępująca geograficzna eksploracja tych terenów, które turystów z poszczególnych dziedzin uwodziły dzikością tak odmienną od dekadenckiej atmosfery dużych miast.