Sztuka Dawna. Prace na Papierze (wyniki)
17 września 2020 godz. 19:00

Cena wylicytowana: 17 000 zł
Numer obiektu na aukcji
16

Cena wylicytowana: 17 000 zł

akwarela, gwasz/papier naklejony na tekturę, 71 x 68,5 cm, śr.:61 cm
sygnowany i datowany l.d.: 'ST. KONARZ 46'
opisany na passe-partout: 'ST KONARZ MADONNA IMPRES GRAFIKA'
ID: 87628
Podatki i opłaty
- Do kwoty wylicytowanej doliczana jest opłata aukcyjna. Stanowi ona część końcowej ceny obiektu i wynosi 18%.
- Do kwoty wylicytowanej doliczona zostanie opłata z tytułu "droit de suite". Dla ceny wylicytowanej o równowartości do 50 000 EUR stawka opłaty wynosi 5%. Opłata ustalana jest przy zastosowaniu średniego kursu euro ogłoszonego przez NBP w dniu poprzedzającym dzień aukcji.
Więcej informacji
Stanisław Konarz-Konarzewski pod koniec lat 30. XX wieku wypracował swój własny, indywidualny styl, który rozwijał i kontynuował przez następne dekady. Kompozycje artysty zdradzają silne wpływy art déco, którego formy obecne były w sztuce aż do II wojny światowej. Przejęte z repertuaru stylu geometryzacja, płaskie przestrzenie i wyraźnie zaznaczony kontur to charakterystyczne cechy jego prac. Opis ten należałoby uzupełnić dodatkowo o daleko posuniętą dekoracyjność, stylizowaną ornamentykę oraz rytmizację. Konarz-Konarzewski wypowiadał się głównie w technice akwareli i gwaszu, tworząc dzieła o charakterze ilustracyjnych miniatur, na wzór tych umieszczanych w średniowiecznych manuskryptach. Malarz podejmował zróżnicowaną tematykę, zdominowaną przez motywy odwołujące się do polskiej tradycji, religii, a także kwestii żydowskich. W kompozycji „Madonna” połączył twórca dwa z wymienionych wyżej aspektów – religię i ludowość. W pobocznych scenkach przemycił jeszcze dodatkowy motyw historyczno-symboliczny. Matka Boska ukazana została w szatach wzbogaconych elementami ludowymi. Sfera sacrum miesza się tutaj ze sferą profanum. Artysta uwspółcześnia kreowaną przez siebie scenę i nadaje jej lokalnego wyrazu. Coś, co jeszcze pod koniec XIX stulecia budziło spore kontrowersje tutaj zostaje w pewien sposób usankcjonowane. Przypomnieć wystarczy tylko skandal, jaki wywołał wizerunek świeckiej kobiety w roli Madonny, którą to ukazał Stanisław Wyspiański na jednym z projektów do witraży, notabene niezrealizowanych, przeznaczonych dla katedry lwowskiej. U samego Konarz-Konarzewskiego tego typu przedstawień jest znacznie więcej. Wymienić wystarczy chociażby inną jego scenę – Boże Narodzenie – której akcja rozgrywa się w chłopskiej chacie, a Maria i Józef to przebrana, niczym aktorzy, para chłopów. W prezentowanym przedstawieniu uwidacznia się także silny wpływ i przywiązanie do sztuki dawnej. Postać Madonny i Dzieciątka ukazane zostały na bogato zdobionym, architektonicznym tronie. Zaraz za nim znajduje się kolejna, rozbudowana struktura być może stanowiąca jego dodatkowy element lub rodzaj cyborium osłoniętego kotarą. Kompozycja przywodzi na myśl późnośredniowieczne przedstawienia w duchu bizantyńskim oraz dzieła takich mistrzów jak Cimabue czy Giotto. Na średniowieczny rodowód koncepcji wskazywać mogą także frontalizm ujęcia i hieratyzm, z jakim artysta odtworzył rysy fizjonomii postaci. Widoczna jest również ścisła symetria i konsekwencja układu. Szaty Chrystusa i dolna część tuniki Marii poprzez swoje udrapowanie powtórnie odwołują widza do tradycji sztuki Bizancjum i charakterystycznego oddania fałd za pomocą szrafowania spotykanego na kartach wielu iluminowanych kodeksów. Główna scena flankowana jest poprzez dwie osobne ilustracje o charakterze symbolicznym. W swej wymowie łączą się one zapewne z przedstawieniem Madonny, natomiast w kwestii formalnej stanowią w dziełach artysty częste rozwiązanie kompozycyjne. Po prawej, w przestrzeni świątyni, ukazane zostały modlące się kobiety. Po lewej natomiast świat pogrążony w pożodze wojennej – zrujnowany kościół, a przed nim wisielcy, trupy, złowieszcze czaszki oraz przerażeni ludzie. Te przedstawienia to być może reminiscencja tragicznych doświadczeń samego twórcy. Ukazane kobiety to wdowy, pomordowani to ich mężowie. Taka interpretacja tłumaczyć mogłaby surowe oblicze Marii rozmyślającej nad losem świata i ludzi. Również i malarz poprzez swą artystyczną kreację dokonuje tu analizy wydarzeń z historii. Staje rozdwojony pomiędzy życiem i śmiercią, pomiędzy dobrem i złem.