Prace na Papierze: Sztuka Dawna (wyniki)
16 listopada 2017 godz. 19:00

Cena wylicytowana: 70 000 zł
Numer obiektu na aukcji
15

Cena wylicytowana: 70 000 zł

pastel/papier, 63 x 47 cm
sygnowany, datowany i opisany u dołu: ‘Ignacy Witkiewicz 1929 1 | VIII (T.B) Nπ 2r+Cof’
ID: 53359
Podatki i opłaty
- Do kwoty wylicytowanej doliczana jest opłata aukcyjna. Stanowi ona część końcowej ceny obiektu i wynosi 18%.
Pochodzenie
  • własność Ireny Glass, Warszawa
  • zbiory rodziny sportretowanego, Warszawa
Literatura
  • S. I. Witkiewicz, Listy do żony, przygotowała do druku A. Micińska, oprac. i przypisami opatrzył J. Degler,
  • Warszawa 2015 [list z 1 sierpnia 1929 r.]
  • Stanisław Ignacy Witkiewicz 1885 – 1939. Katalog dzieł malarskich, oprac. I. Jakimowicz, przy współpracy
  • A. Żakiewicz, Muzeum Narodowe w Warszawie, Warszawa 1990, poz. 1006
Więcej informacji
W czerwcu i lipcu 1929 roku Witkacy przebywał w Poznaniu, gdzie odbywała się wystawa prac firmy portretowej „S. I. Witkiewicz” w Salonie Wielkopolskiego Związku Artystów Plastyków. Mieszkając w Poznaniu, wykonał wiele pastelowych portretów, co wówczas stanowiło jego główne źródło dochodu. Z ostatnim tygodniem lipca wyjechał do Zakopanego, które to miasto, oprócz Warszawy, stanowiło jego najważniejszą siedzibę. Czas upływał artyście wówczas na pisaniu, fotografowaniu oraz wycieczkach w Tatry i do znajomych, o czym dowiadujemy się z listów do żony Jadwigi Unrug, którą poślubił w 1923 roku. Do bardziej niekonwencjonalnych zajęć w kręgu przyjaciół artysty w Zakopanem należały narkotyczne seanse, pozwalające wywołać stany „czystego” widzenia. Tak z 27 na 28 lipca miał miejsce „pierwszy seans meskalinowy”, a w tego rodzaju spotkaniach, w lecie 1929 roku, brali udział Janusz Kotarbiński, Teodor Białynicki-Birula czy Stefan Glass. Stefan Glass był znanym w międzywojennej Warszawie matematykiem, tłumaczem i poetą. Witkacy portretował go parokrotnie, także jego drugą żonę, Zofię, oraz dzieci Stefana: Irenę, Ryszarda i Jerzego. Stefan był synem Jakuba Glassa, prokuratora Sądu Najwyższego, znawcy prawa hipotecznego, jak również działacza społecznego. Jego żoną była malarka Alina (Halina) Bondy, portrecistka, uczennica Władysława Ślewińskiego. Kolekcję dzieł sztuki Jakuba i Aliny, na mocy zapisu testamentalnego, otrzymało w 1935 roku Muzeum Narodowe w Warszawie. Salon Glassów należał do ważnych miejsc na artystycznej mapie Warszawy pierwszych dekad XX stulecia. 1 sierpnia 1929 roku Witkacy pisał z Zakopanego do żony: „N. N. dziś miałem natchnienie i pisałem. Jutro idę (jadę autem z Domaszewiczem Ol. [Aleksander Domaszewicz]) do Mogoła [ Juliusz Kaden-Bandrowski] na 'chierbatkę'. Dziś po kolacji musiałem wykonać za 50 zł portret syna Glassa z I małż[eństwa]. Zupełna ruina finansowa na tle hotelu jest nieuchronna. Obstalunków żadnych nie mam. Nie wiem, skąd wezmę flotę na wycieczki” (S. I. Witkiewicz, Listy do żony, przygotowała do druku A. Micińska, oprac. i przypisami opatrzył J. Degler, Warszawa 2015 [list z 1 sierpnia 1929 r.]). Zgodnie z cytowanym listem prezentowany portret przedstawia urodzonego w 1918 roku Jerzego Glassa, syna Stefana z pierwszego małżeństwa, późniejszego matematyka, inżyniera i pilota szybowcowego. Po śmierci matki Jerzy mieszkał w Warszawie z dziadkami, Jakubem i Aliną. W czasie II wojny światowej więziony był w radzieckich obozach na Syberii. Następnie walczył w Polskich Siłach Zbrojnych na Zachodzie, służąc w obsłudze naziemnej RAF w Szkocji. Po wojnie osiadł wraz z żoną na stałe w Wielkiej Brytanii, gdzie zmarł w 2004 roku. Przedstawiający 11 letniego chłopca portret powstał 1 sierpnia 1929 roku w Zakopanem, o czym zaświadcza zarówno korespondencja, jak i sygnatura artysty na licu obrazu. Witkacy opatrzył pracę inskrypcją: '(T.B) Nπ 2r+Cof'. Oznacza to, że pastel został wykonany w typie B, którego istotę w regulaminie firmy portretowej wyjaśniono w ten sposób: „Rodzaj bardziej charakterystyczny, jednak bez cienia karykatury. Robota bardziej kreskowa niż typu A z pewnym odcieniem cech charakterystycznych, co nie wyklucza 'ładności' w portretach kobiecych. Stosunek do modela obiektywny”. W myśl drugiej części napisu artysta nie pił alkoholu od, prawdopodobnie, dwóch dni, lecz przyjął kofeinę, najpewniej pod postacią kawy lub herbaty. Witkacy mocno wyeksponował szaro-brązowy koloryt papieru, modelując postać wyrazistymi, białymi i czarnymi kreskami. Silnie zaakcentował twarz, sytuując ją frontalnie w centrum przedstawienia. W efekcie widz może odnieść wrażenie przenikania go wzrokiem przez młodzieńca. Akcenty barwne malarz umieścił w partii twarzy i tła. Skontrastował wzajemnie oranż na polikach chłopca oraz turkus w ekspresyjnie stylizowanych formach za głową postaci. Zielono-czarne tło zdaje się przetaczać przez obraz niczym burza i stanowi fantastyczny akompaniament dla monumentalnej postaci chłopca.