Fotografia Kolekcjonerska: Klasyka i Awangarda Artystyczna (wyniki)
2 kwietnia 2020 godz. 19:00

Cena wylicytowana: 9 000 zł
Numer obiektu na aukcji
112

Cena wylicytowana: 9 000 zł

wydruk cyfrowy/papier, 38 x 29 cm
sygnowany i datowsany ołówkiem p.d.: Teresa TYSZKIEWICZ 2003'
sygnowany, datowany i opisany ołówkiem na odwrociu: 'Teresa TYSZKIEWICZ | "Visage epingle" 3 | 2003'
ID: 83426
Podatki i opłaty
- Do kwoty wylicytowanej doliczana jest opłata aukcyjna. Stanowi ona część końcowej ceny obiektu i wynosi 18%.
- Do kwoty wylicytowanej doliczona zostanie opłata z tytułu "droit de suite". Dla ceny wylicytowanej o równowartości do 50 000 EUR stawka opłaty wynosi 5%. Opłata ustalana jest przy zastosowaniu średniego kursu euro ogłoszonego przez NBP w dniu poprzedzającym dzień aukcji.
Więcej informacji
„Ten biedny przedmiot stał się dla mnie magiczny. Ukłucie, opór i chęć, aby go zwalczyć. Szpilka prowokuje mnie i wywołuje nowe propozycje. Jest łagodna po ujarzmieniu, ale w trakcie pracy boję się, bo jest niebezpieczna, atakująca. Może symbolizuje zmaganie z przeszkodami”. Teresa Tyszkiewicz Szpilki w twórczości Teresy Tyszkiewicz były jej znakiem rozpoznawczym. Artystka zaczęła używać szpilek pod koniec lat 70. Ze szpilek krawieckich zaczęła komponować obrazy. Rozwinęła ten pomysł, kiedy w latach 80. przeniosła się do Francji. Nowatorskie wykorzystanie szpilek jako tworzywa artystycznego łączyła z innymi technikami artystycznymi. Powstawały specyficzne obrazy-reliefy, przedmioty-rzeźby. Szpilki zagościły również na powierzchniach fotografii, która była jedną z równorzędnych sposobów wypowiedzi autorskiej Teresy Tyszkiewicz. We wstępie do paryskiej wystawy artystki w 2017 roku w Galerie Anne de Villepo pisano: „Gęstość i dynamika kompozycji, autonomiczne i skomplikowane struktury prac są nośnikiem silnych emocji autorki. Reliefowy, wyjątkowy charakter prac wydobywa gra świateł i cieni. Ostra, metalowa szpilka jest jednocześnie doświadczeniem i metaforą bólu. Brutalną, naszpilkowaną powierzchnię artystka często kontrastuje też ze swoim wizerunkiem, używając ostrych szpilek w autoportretach. Kłujące obiekty przywodzą na myśl różnego rodzaju ceremoniały, czy rytuały – np. obrzędy voo-doo.” Autoportret w działaniach Teresy Tyszkiewicz pojawia się bardzo często. W filmowych i fotograficznych rejestracjach właśnie ciało artystki jest głównym nośnikiem ekspresji. „Sięga ona po emancypujący kobiecą seksualność repertuar odniesień erotycznych i fetyszystycznych. Używając różnych przedmiotów i materii inscenizuje sytuacje, w których zmysłowość graniczy z praktykami masochistycznymi” – pisali o sztuce Tyszkiewicz organizatorzy wystawy „Nakreślać sobą” w Fundacji Profile w 2018 roku. W prezentowanym na aukcji obiekcie artystka zasłania twarz maską. Jej biały kolor i faktura przypominają opatrunek pooperacyjny. W „oszpilkowanej twarzy” jest niepokój i strach, ale są również prawdziwe i mocne emocje. Mówiła: „Moje ciało jest medium, źródłem i kreacją problemu. Jest niezbędne. Jest bazą, ‘domem’, który chroni moją osobowość. Odgrywa funkcję ‘łącznika’ miedzy rzeczywistością i wyobraźnią”.