Sztuka Dawna • XIX wiek - Modernizm - Międzywojnie (wyniki)
22 października 2020 godz. 19:00

Estymacja: 500 000 - 700 000 zł
Numer obiektu na aukcji
10

Estymacja: 500 000 - 700 000 zł

olej/płótno (dublowane), 53 x 43,5 cm
inne tytuły: "Ułan", "Kawalerzysta na koniu"
ID: 88898
Podatki i opłaty
- Do kwoty wylicytowanej doliczana jest opłata aukcyjna. Stanowi ona część końcowej ceny obiektu i wynosi 18%.
Pochodzenie
  • kolekcja Ignacego Korwin-Milewskiego, wybitnego kolekcjonera, pisarza politycznego i publicysty (1846-1926)
  • kolekcja Emila Merwina, prawnika (1881-1934), Wiedeń
  • własność Czesława Bednarczyka, Wiedeń
  • kolekcja prywatna, Stany Zjednoczone
  • Galeria Marek, Warszawa
  • kolekcja prywatna, Warszawa
Literatura
  • Piotr Michałowski 1800-1855. Wystawa dzieł artysty w dwusetną rocznicę urodzin, katalog wystawy, Muzeum Narodowe w Krakowie, Kraków 2000, poz. XIV (Aneks: obrazy nie wystawione wybór)
  • Jerzy Sienkiewicz, Bedeutende Gemälde Polnischer Meister, Kunst und Antiquitäten Czeslaw Bednarczyk, Wien 1969, poz. 9, il. 9
  • Katalog zur Ausstellung Piotr Michałowski [wystawa ze zbiorów Emila Merwina], Galerie Würthle, Wien 1934, poz. 8
  • Franciszek Klein, Kolekcja Ignacego Korwin Milewskiego, w: "Sztuki Piękne", r. IV, październik 1927 wrzesień 1928, il. na osobnej tablicy po s. 436
Wystawiany
  • Bedeutende Gemälde Polnischer Meister, Kunst und Antiquitäten Czeslaw Bednarczyk, Wiedeń, 1969
  • Galerie Würthle, Wiedeń, 1934
Więcej informacji
W połowie września 1835 roku Piotr Michałowski powrócił z Paryża do Krakowa, gdy zaczęły do niego docierać niepokojące informacje o stanie zdrowia ojca, którego nękał nie tylko zaawansowany wiek, ale również głęboka tęsknota za synem. W okresie tym artysta przeżywał czas znacznej prosperity w paryskim środowisku artystycznym i kolekcjonerskim, gdy jego akwarele z motywami koni cieszyły się dużym zainteresowaniem. Chcąc pogodzić relacje rodzinne z pracą twórczą, Michałowski urządził własną pracownię w obszernych pokojach pałacu Wielopolskich oraz by nie zatracić kontaktów z paryskimi marszandami kontynuował pracę nad przedstawieniami zachwycającymi francuski rynek. Tym samym stworzył unikalny cykl malarski, który na gruncie polskiej sztuki stał się bezcennym plastycznym zapisem ówczesnego ducha historii Polski.

W latach około 1835-37 Michałowski rozpoczął prace nad licznymi obrazami olejnymi i akwarelami, przedstawiającymi oddziały kawaleryjskie, kawalerzystów, austriackich huzarów zwanych „błękitnymi”. Artysta świadomie włączał do swoich dzieł, wysyłanych na rynek francuski, pierwiastki lokalnych tematów – „błękitni huzarzy” stacjonowali na krakowskim Podgórzu. Ostatecznie seria huzarska zajmowała Michałowskiego aż do lat 50. XIX wieku, ilustrując zarazem intelektualne i duchowe wzrastanie warsztatu malarza.

Prezentowany „Huzar na gniadym koniu” to konny portret huzara austriackiego w umundurowaniu z drugiej połowy lat 30. XIX wieku. Huzarzy stanowili lekką kawalerię uzbrojoną w szable, karabinki i pistolety (czasem także lance), a ich umundurowanie to w istocie narodowy strój węgierski. Malowniczość tej formacji sprawiła, że poza Węgrami była kopiowana w licznych armiach okresu XVIII i XX wieku, również w wojsku polskim. Huzar pędzla Michałowskiego ma na sobie tzw. „mundur wielki” czyli oficjalne, kompletne, pełne umundurowanie nie używane raczej w boju czy podczas służby garnizonowej ze względu na wyjątkowy duży, zwłaszcza w przypadku huzarów, koszt elementów umundurowania. W pierwszej połowie XIX wieku wszystkie europejskie armie były jeszcze barwnie umundurowane, a to w silny sposób fascynowało i inspirowało Michałowskiego; będąc pod wrażeniem urody i kolorytu ówczesnych umundurowań artysta nierzadko wyprawiał się w podróże zagraniczne również w celach podziwiania i szkicowania lokalnych wojskowych parad.

Prezentowane w katalogu dzieło to przykład doskonałego układu kompozycyjnego wypracowanego przez Michałowskiego. Namalowana z natury scena odsłania niezwykłą u artysty zdolność obserwacji i brawurowego rejestrowania ruchu, wyczucie gamy kolorystycznej i światłocienia. Portret konny z około 1837 roku to przykład na złożoność warsztatu Michałowskiego, technologicznego i ikonograficznego. Znamienną cechą na tym przykładzie wydaje się być lapidarne i sugestywne ujęcie sceny, która w środkach formalnych i atmosferze nasuwa skojarzenia z barokowymi rozwiązaniami sztuki van Dycka. Przede wszystkim jednak Michałowski wciąż żywił ogromne zainteresowanie konglomeratem realizmu figuralnego i pejzażowego, idąc śladem swojego mistrza – Géricaulta. Analizując substancję malarską „Huzara na gniadym koniu”, dostrzec należy również recepcję malarstwa Velázqueza, za pośrednictwem którego Michałowski docenił rolę dominacji koloru nad innymi środkami ekspresji artystycznej. Rezygnując z konturu, dowartościowując plamę barwną dynamicznie budował formę artystyczną. Niejednoznaczne i kontrastowe rozwiązania barwne, stłumione i śmiałe zarazem, wydobywają konkret figuralny z mrocznej głębi. Zabiegi te sprawiają, że obraz Piotra Michałowskiego oddziałuje na odbiorcę nie tylko dynamiką motoryczną, ale tą ukrytą także w błyskach świateł.