Sztuka Dawna • XIX wiek - Modernizm - Międzywojnie (wyniki)
22 października 2020 godz. 19:00

Wojciech Kossak (1856 Paryż - 1942 Kraków)
Scena z rosyjskiego miasteczka z kozakiem, 1907
Cena wylicytowana: 130 000 zł
Numer obiektu na aukcji
13
Wojciech Kossak (1856 Paryż - 1942 Kraków)
Scena z rosyjskiego miasteczka z kozakiem, 1907

Cena wylicytowana: 130 000 zł

olej/płótno, 80 x 96 cm
sygnowany i datowany p.d.: 'Wojciech Kossak 1907'
na odwrociu papierowa kartka z potwierdzeniem autentyczności dr. Kazimierza Buczkowskiego
ID: 90604
Podatki i opłaty
- Do kwoty wylicytowanej doliczana jest opłata aukcyjna. Stanowi ona część końcowej ceny obiektu i wynosi 18%.
Pochodzenie
  • kolekcja prywatna, Europa
  • Bloomsbury Auctions, Rzym, maj 2009
  • kolekcja prywatna, Polska
Opinie
  • potwierdzenie autentyczności dr. Kazimierza Buczkowskiego z dn. 25 lutego 1967 roku
Literatura
  • Włodzimierz Kalicki, Krajobraz po pogromie, w: "Gazeta
  • Wyborcza" 2012 (8 lipca, dodatek Ale Historia!)
Więcej informacji
Dokładne losy, ani bliższy kontekst powstania „Sceny z rosyjskiego miasteczka z kozakiem” pozostają nieznane. Tę wybitną i nowatorską na tle całego malarskiego dorobku pracę Wojciecha Kossaka należy postrzegać w kontekście lat 1905-07, kiedy artysta tworzy wielkoformatowe dzieło „Krwawa niedziela w Petersburgu” (1905, Muzeum w Kirowogradzie). Prezentowane dzieło do 2009 roku pozostawało w prywatnej europejskiej kolekcji. Tego rodzaju pochodzenie może świadczyć o tym, że „Scena z rosyjskiego miasteczka z kozakiem” powstała i została sprzedana przez artystę podczas objazdu „Krwawej niedzieli” przez Paryż lub Stany Zjednoczone (1907).

Wskazany powyżej wielkoformatowy (8 metrów szerokości) obraz przedstawia stłumienie przez carskie oddziały robotniczej manifestacji pod Pałacem Zimowy w Petersburgu 22 stycznia 1905 roku. Prawdopodobnie Kossak stworzył to malowidło, nadal rezydując w Wiedniu, z osobistej potrzeby. Kazimierz Olszański, monografista artysty, stwierdza, że w artyście „może odżyły własne wspomnienia sprzed 44 lat [z okresu maskar carskich w Warszawie w 1861 roku – przyp. red.], gdy oczami dziecka oglądał podobnych kozaków szarżujących po ulicach Warszawy (…)” (Kazimierz Olszański, Wojciech Kossak, Wrocław [i in.] 1990, wyd. 4, s. 27).

„Krwawa niedziela” przyniosła Kossakowi zaszczyt, gdyż jego wiedeńską pracownię w trakcie prac nad obrazem odwiedził cesarz Franciszek Józef. Po trzech tygodniach robót dzieło udało się w triumfalną podróż: Kossak pokazał obraz w Wiedniu i Londynie (1905, w Paryżu i Stanach Zjednoczonych (1907), później także w Krakowie (1914), Lwowie i Warszawie (1917). Dzieło podnoszące aktualną tematykę społeczno- -polityczną okazało się dużym sukcesem wystawienniczym. Szczególnie spodobało się w Londynie, a angielskie recenzje Kossak – doskonale dbający o swój marketing – wydał w formie książeczki.

Patetyczny charakter rozbuchanej kompozycji „Krwawej niedzieli” jest zgoła odmienny od prezentowanego dzieła. Metrowe płótno Kossak potraktował niemal eksperymentalnie i nie znajduje ono żadnej analogii w jego oeuvre. Malarskie i swobodne rozwiązania – zarówno barwne i fakturalne – kontrastują tutaj porozrzucanymi na bruku przedmiotami. Środek pola obrazowego zajmuje… pustka – anonimowy, oddalony od widza krajobraz ulicy w niewielkim mieście. Na horyzoncie majaczą fabryczne zabudowania. Klimat prezentowanej pracy przez narracyjne niedopowiedzenie i „opuszczenie” przestrzeni jest niemal symbolistyczny i przywodzi na myśl „Po żniwie” Jacka Malczewskiego.

Kossak nadaje narracji wartkości poprzez umieszczenie dwóch postaci bliżej lewej krawędzi płótna. Postać zabitego oraz jeźdźca odtwarza z precyzją, lecz również z reporterską żyłką. Czyni z nich cichych bohaterów przeszłego dramatu przez fotograficzne kadrowanie, które z łatwością porównać można do „arcydzieła gatunku” – „Egzekucji Marszałka Neya”. Zarówno omawiany tutaj obraz Kossaka, jak przytoczona praca Jean’a-Léona Gérôme’a traktują o „nowoczesnej”, bezdusznej śmierci i jej politycznym uwikłaniu. Gérôme sportretował postać sławną – zbeszczeszczonego napoleońskiego marszałka, nazywanym swego czasu „najdzielniejszym z dzielnych”, który po klęsce Napoleona i powrocie na tron Ludwika XVIII został rozstrzelany. Kossak za to przedstawił postać anonimową i tym samym odwołał się do losu wielu.

Pogromy żydowskie w carskiej Rosji w latach 1905-07 były nader liczne i jak bezsprzecznie dowodzą historycy inspirowane przez przychylne rządzącym media (m.in. sfabrykowana publikacja „Protokoły mędrców Syjonu”). Społeczne niezadowolenie przed i po rewolucji 1905 roku miało być wyrażane nie przeciw caratowi, lecz znajdować ujście w antysemickiej nagonce. W wyróżnionym tutaj okresie było to zjawisko masowe – doszło do ponad siedmiuset pogromów na terenie imperium. Do 1914 roku ponad dwa miliony Żydów opuściło carską Rosję.

Czerkieski kozak namalowany przez Kossaka blisko lewego skraju płótna nie prezentuje się w sposób jednoznaczny. Może być tutaj rozumiany jako wysłannik caratu, który współuczestniczył w pogromie – najemni kozacy upostaciawiali negatywną postawę władzy wobec społeczności żydowskiej – lub stróż prawa, który kroczy przez „księżycową”, zdewastowaną przestrzeń. Być może właśnie na tym polega autorski zabieg narracyjny: Kossak nie stworzył egzaltowanej i pomnikowej sceny historycznej, lecz nowoczesny malarski reportaż, posługując się narzędziami krytyki społecznej.