Sztuka Dawna • XIX wiek - Modernizm - Międzywojnie (wyniki)
22 października 2020 godz. 19:00

Wlastimil Hofman (1881 Praga - 1970 Szklarska Poręba)
Portret pani z medalionem (Portret Ady Hammer), 1916
Cena wylicytowana: 26 000 zł
Numer obiektu na aukcji
16
Wlastimil Hofman (1881 Praga - 1970 Szklarska Poręba)
Portret pani z medalionem (Portret Ady Hammer), 1916

Cena wylicytowana: 26 000 zł

olej/płótno, 50,5 x 40,5 cm
sygnowany, datowany i opisany l.g.: 'Vlastimil Hofmann | Praga 1916'
na krośnie malarskim papierowa nalepka aukcyjna
ID: 87163
Podatki i opłaty
- Do kwoty wylicytowanej doliczana jest opłata aukcyjna. Stanowi ona część końcowej ceny obiektu i wynosi 18%.
- Do kwoty wylicytowanej doliczona zostanie opłata z tytułu "droit de suite". Dla ceny wylicytowanej o równowartości do 50 000 EUR stawka opłaty wynosi 5%. Opłata ustalana jest przy zastosowaniu średniego kursu euro ogłoszonego przez NBP w dniu poprzedzającym dzień aukcji.
Pochodzenie
  • dom aukcyjny Agra-Art, czerwiec 2016
  • kolekcja prywatna, Polska
Więcej informacji
Kobieta z medalionem na szyi na obrazie Hofmana to Ada Hammer, żona artysty, jego wielka miłość i niezastąpiona muza. Ada pochodziła z katolickiej, czeskiej rodziny, a jej ojciec miał wysokie aspiracje wobec swoich dzieci. Chciał dla swojej córki wysokiej pozycji społecznej, którą mogła zyskać przez odpowiednie zamążpójście. Podczas pierwszego młodzieńczego balu miała zawiązać relację z Ludwikiem Hammerem, przyszłym mężem; w tym samym czasie spotkała również Wlastimila Hofmana. Co ważne, matka malarza i matka Ludwika Hammera były siostrami. Z powodu tychże koligacji rodzinnych Ada utrzymywała ciągły kontakt z Hofmanem, który z czasem fascynował młodą mężatkę coraz intensywniej. Decydujący okazał się okres I wojny światowej, którą artysta spędził u kuzyna Hammera w Czechach. Z tego okresu zachowało się wspomnienie malarza dotyczące Ady Hammer: „Urocza kuzynka czeka z obiadem na stole. W jadalni zauważam jeden z moich pierwszych obrazów, który w roku 1906 wysłałem na wystawę do Towarzystwa Mánesa w Pradze. Okazuje się, że żona Ludwika wówczas jeszcze jako kilkunastoletnia panna Goller wybrała się z ojcem na wystawę. Jej ojciec, z wykształcenia chemik (…) należał do znawców sztuki. Zaproponował córce wybranie obrazu, który się jej najbardziej podoba. No i przypadkiem był to mój obraz, co za miła niespodzianka”. Kuzyn odstępuje Hofmanowi pokój na pracownię. Odtąd artysta maluje zawzięcie, portretuje całą rodzinę, również Adę; ta, samotna i zaniedbywana przez męża, spędza dużo czasu w pracowni Wlastimila, towarzysząc malarzowi przy pracy. Bogusław Czajkowski, który w książce „Portret z pamięci” spisał wspomnienia Wlastimila Hofmana tak opisał relację tych dwojga: „Duszą pracowni jest pani Ada, żona kuzyna, z którą nawiązuje bliską przyjaźń. Jej drobną, jasną, owalną twarz utrwala w kilkunastu wyjątkowo dobrych kompozycjach […] wywiązuje się między nimi coś mocniejszego niż uczucie kuzyna do kuzynki”. Gdy Hofman miał powrócić pod koniec wojny do kraju, do Krakowa w 1917 roku, Ada pojechała razem z nim, przypieczętowując tym samym koniec swojego pierwszego małżeństwa. Wlastimil i Ada pobrali się w 1919 roku w Paryżu, dokąd musieli wyjechać, ponieważ Adzie jako obywatelce Czechosłowacji groziło internowanie. Owe zagrożenie wynikało z napiętych ówcześnie stosunków polsko-czechosłowackich związanych z konfliktem o tereny przygraniczne. Hofmanowie przeżyli ze sobą 50 lat. Zmarli tego samego dnia, 6 marca, w odstępie dwóch lat. Tak o parze pisał Bogusław Czajkowski: „Ona była i jest jego modelką, natchnieniem, pomocą. Pozuje do najlepszych kompozycji. Sprząta pracownię, przygotowuje farby, myje pędzle, gromadzi materiał, robi z prostych listewek ramy, maluje je na kolor srebrny, oprawia w nie wszystko, co artysta maluje; i gotuje obiad. Słowem – niezmordowany duch opatrznościowy, który czuwa nad mężem i domem”.