Classic Blue (wyniki)
28 maja 2020 godz. 19:00

Estymacja: 140 000 - 180 000 zł
Numer obiektu na aukcji
38

Estymacja: 140 000 - 180 000 zł

asamblaż, 33 x 32 x 33 cm (x2), 40 x 40 cm
Marks czerwony, gips, 33 x 32 x 33
sygnowany i datowany: 'KM Bednarski 1978'
Marks niebieski, wydruk 3D, 22 x 32 x 33
sygnowany i datowany: 'KM Bednarski 2017'
Paweł Susid, bez tytułu, olej/płótno, 40 x 40 cm
sygnowany, datowany i opisany na odwrociu: 'Boga nie ma 1/25 Paweł Susid 2017'
ID: 85103
Podatki i opłaty
- Do kwoty wylicytowanej doliczana jest opłata aukcyjna. Stanowi ona część końcowej ceny obiektu i wynosi 18%.
Literatura
  • Krzysztof M. Bednarski, Karol Marks vs. Moby Dick Analiza Formy i Rozbiórka Idei, red. Martyna Sobczyk, MOCAK Muzeum Sztuki Współczesnej w Krakowie, Kraków 2019, s. 190 (il)
Wystawiany
  • Krzysztof M. Bednarski, Karol Marks vs. Moby Dick Analiza Formy i Rozbiórka Idei, MOCAK Muzeum Sztuki Współczesnej w Krakowie, 26.10.2018-24.03.2019
Więcej informacji
Postać Marksa pojawiła się już w pracy dyplomowej artysty – „Portrecie Totalnym Karola Marksa”. Dyplom Krzysztofa Bednarskiego był wynikiem braku wiary w sens uprawiania rzeźby w ówczesnym czasie. Jak zaznacza artysta, rzeźbiarz był wtedy postrzegany jak osoba, która wystawia pomniki władzy. Twórcy przyświecały wtedy pytania dotyczące sytuacji młodych twórców, skutków uprawianej sztuki czy znaczenia zaangażowania artystycznego. Począwszy od dyplomu, prace Bednarskiego tworzone w politycznym kontekście mają ambiwalentną wymowę, a dodatkowo nie podlegają jednoznacznej, oczywistej interpretacji.

Artysta wspomina, że powodem wyboru postaci filozofa był apel profesora Gustawa Zemły o podejmowanie tematów zaangażowanych, które odzwierciedlałyby socjalistycznego ducha czasów. Artysta wspomina, że wybrał Marksa: „gdyż nie był tak odrażającą postacią jak Lenin czy Stalin” (Krzysztof M. Bednarski, O doświadczeniu rzeźby. Rozmowa z Krzysztofem M. Bednarskim, Martyna Sobczyk, s. 28). Dodatkowo portret Marksa był ciekawy dla artysty jako bryła rzeźbiarska. Twórca podkreśla jednak, że mniejsze znaczenie miał wybór właśnie tego konkretnego filozofa, a raczej jego funkcjonowanie jako portretu oficjalnego, jak „znaku ikonosfery, w której żyliśmy” (ibid.). W ten sposób artysta po raz pierwszy głównym tematem uczynił sztukę na usługach ideologii – temat, któremu pozostał wierny w swojej twórczość. Artysta pokazuje, w jaki sposób pomnik, konkretne przedstawienie, zostaje pozbawione pierwotnej idei i ulega dewaluacji, rozmydleniu.

„Drugim tematem symbolicznym w twórczości artysty jest Karol Marks, który w 2018 roku obchodziłby 200. urodziny. Na bazie pięknej i łatwo rozpoznawalnej głowy tego filozofa powstało wiele prac. W przeciwieństwie do brâncușowskiej gładkości Moby Dicka mamy tu do czynienia z kształtem niespokojnym. Właściwości tej formy odpowiadają niepokojowi ideologicznemu, ciążącemu nad postacią Marksa. Ten empatyczny myśliciel, poruszony losem robotników, wyzwolił mechanizm, który w imię wolności zniewolił sporą część świata. Przeczuwał to, bo stwierdził, że najbardziej boi się marksistów. Operacja historyczna, w której mimo woli wziął udział, skazała go na etyczną dwuznaczność. KMB wykorzystuje napięcie wokół postaci Marksa i zderza ją z różnymi symbolami oraz zmusza do uczestniczenia w banalnych sytuacjach codzienności. Artysta nie zajmuje jednoznacznego stanowiska ‘za’ ani ‘przeciw’. Jest wprawdzie ironiczny, ale równocześnie bardzo pobłażliwy”.

Maria Anna Potocka

Współcześnie obserwujemy to zjawisko m.in. na przykładzie pomników Jana Pawła II. Dużej liczbie powstających prac, często na niskim poziomie artystycznym, towarzyszy masowa produkcja miniatur pomników oraz portretów. Artysta podkreśla, że w odbiorze sztuki niezwykle ważny jest kontekst. Wystawienie wielu z poprzednich prac w innych okolicznościach nadaje im nowy kontekst interpretacyjny. Jak opowiada Bednarski, twórca nie ma wpływu na to, w jaki sposób jego prace zostaną odebrane w nowym historycznym czasie czy przez publiczność o odmiennej świadomości społecznej, politycznej czy narodowej. Podkreśla, że świadomi odbiorcy, którzy wchodzą w dialog z jego dziełami, czynią postać Marksa wiecznie żywą i aktualną.

Na przestrzeni ponad 40 lat, które artysta poświęcił obranemu tematowi, powstały głowy Marksa w różnorodnych materiałach, różniące się pod względem kolorystycznym. Artysta nieraz także zestawiał bryły z dodatkowymi elementami, tworząc w ten sposób nowy kontekst. Jak podkreśla Wiesław Gumuła, Karol Marks sam był postacią wiecznie ewoluującą oraz zmieniającą się. Występuje nieraz jako literat, innym razem jako prawnik, ekonomista, socjolog. W ten właśnie sposób został również zapamiętany na kartach historii oraz w tekstach mu poświęconych. Dobro i zło, aktywizm i pasywność. Jak podkreśla krytyk: „Krzysztof M. Bednarski, używając artystycznych środków wyrazu, znakomicie uchwycił to napięcie pomiędzy licznymi odmiennymi przedstawieniami Marksa, które przecież są odbiciami tej samej osoby i pasji”.

Zaprezentowany asamblaż, wystawiany m.in. w MOCAK-u, składa się z trzech elementów. Pierwszym z nich jest powstała w 1978, odlana w gipsie, czerwona głowa Marksa. Została ona zestawiona z niebieską głową stanowiącą wydruk 3D, w której artysta umieścił obraz Pawła Susina. Na twórczość wspominanego malarza składają się obrazy, na których artysta za pomocą szablonów umieszczał wszelkiego rodzaju teksty. Stanowią one komentarze do przedstawianych scen, za których pomocą artysta malował i opowiadał proste historyjki. W trafny i zabawny sposób artysta opowiada o codziennych sytuacjach, w które uwikłany jest współczesny człowiek.

Obok Moby Dicka, Karl Marks, filozof i myśliciel jest głównym tematem twórczości. Artysta poprzez różnorodne interwencje artystyczne zdaje się wyjmować myśliciela z kontekstu, w którym jest on wielbiony lub oczerniany. Sprawia, że postać filozofa istnieje poza monumentalizmem. Jak opisuje te artystyczne interwencje Bednarskiego Archille Bonito Oliva: „Pod tym względem Bednarski to artysta na wskroś współczesny, tłumacz-zdrajca, który potrafi przenosić tożsamość z miejsc bezpiecznych w przestrzeń niepewności i antydogmatu” (Archille Bonito Oliva, Piękno jest formą ochrony, s. nlb.).

W ciekawy sposób krytyk opisuje sztukę Krzysztofa Bednarskiego w kontekście sztuki, która zaskakuje oraz jest na wskroś postmodernistyczna. Krytyk podkreśla, iż tylko sztuka, która potrafi działać zaskoczeniem w świecie pozbawionym mitów oraz praw autorskich może prawdziwie oddziaływać na widza. Jak opisuje: „Nowy, niewystawiony dotąd obraz należy do wszystkich, a artysta w jakiś sposób wznosi się ponad hierarchie, ponad kategorie, ponad ustalony porządek po to, aby dotrzeć do nowej, wspólnej przestrzeni. To jest rola sztuki. W obecnym momencie historycznym, w Europie chorej na suwerenizm, nacjonalizm i populizm, sztuka nie chce być terytorialna, chce się skupiać wyłącznie na tożsamości artysty, przyciągać uwagę – nazwijmy to – międzynarodową, otwartą, bez granic. Sztuka to podróż przez pamięć, przez mity i historie, ale także wyczulenie na formę, mająca przywrócić światu piękno” (Archille Bonito Oliva, Piękno jest formą ochrony, s. nlb.).