Sztuka Współczesna: Klasycy Awangardy po 1945 (wyniki)

10 października 2019, godz. 19:00
Powrót do katalogu
23

Jerzy Nowosielski
(1923 Kraków - 2011 Kraków)

"Próba w cyrku", 1965 r.

olej/płótno, 25 x 70 cm

sygnowany, datowany i opisany na odwrociu: '"PRÓBA | W | CYRKU"| 25 X 70 | OLEJ 1965 | JERZY NOWOSIELSKI'

na odwrociu nalepki BWA w Krakowie, Galerii Współczesnej przy KmPiK "RUCH" w Warszawie, wywozowa Muzeum Sztuki w Łodzi

Cena wylicytowana: 130 000
Estymacja: 130 000 - 180 000
Pochodzenie
- dom aukcyjny Rempex, 2009
- kolekcja Art New Media, Warszawa
- kolekcja prywatna, Warszawa
Wystawiany
- Galeria Współczesna, Warszawa, grudzień-styczeń 1969/70
- Peinture moderne polonaise. Sources et recherches, Musee Galliera, Paryż, 1969
Podatki i opłaty
- Do kwoty wylicytowanej doliczana jest opłata aukcyjna. Stanowi ona część końcowej ceny obiektu i wynosi 18%.
- Do kwoty wylicytowanej doliczona zostanie opłata z tytułu "droit de suite". Dla ceny wylicytowanej o równowartości do 50 000 EUR stawka opłaty wynosi 5%. Opłata ustalana jest przy zastosowaniu średniego kursu euro ogłoszonego przez NBP w dniu poprzedzającym dzień aukcji.
więcej informacji
Komentarz
W sztuce Jerzego Nowosielskiego niejednokrotnie pojawiały się motywy ćwiczeń fizycznych i zaprezentowanego w ich trakcie obnażonego ciała: zwłaszcza kobiecego (choć nie tylko), poddanego erotyzacji i wystawionego na ogląd widzów. Świetnym pretekstem do takiego ukazania ciała były sceny ćwiczeń i aktywności fizycznej. Artysta przedstawiał zatem próby baletu, ćwiczenia na wolnym powietrzu (jak w obrazie „Przebudzenie wiosny”) czy zawody sportowe (jak na przykład na obrazach „Pływaczki”, „Gimnastyczki”, „Koszykarki”). Oddzielnym typem przedstawień w twórczości artysty są te, gdzie widok nagiego lub półnagiego ciała nie jest uzasadniony czymkolwiek – są to klasyczne akty, gdzie przedstawienie ciała jest celem samym w sobie. Prezentowany tutaj obraz na płótnie „Próba w cyrku” z 1965 pozostaje jednak utrzymany w wyżej zarysowanej konwencji, gdzie kolejne akty, tym razem wyłącznie kobiece, potrzebują niejako pewnego usprawiedliwienia, pretekstu, którym staje się tutaj scena rodzajowa.

„Próba w cyrku” z 1965 to przedstawienie horyzontalne, o układzie zbliżonym do symetrii, gdzie mamy do czynienia ze sceną rozgrywającą się w cyrku. Jej głównymi bohaterkami – co dość charakterystyczne dla Nowosielskiego – są roznegliżowane kobiety. Trzy tancerki-akrobatki wykonują ćwiczenia na arenie w obecności nielicznych, zgromadzonych na trybunach widzów oraz znajdującego się również na arenie mężczyzny w garniturze: być może reżysera spektaklu czy trenera. Mamy tutaj do czynienia z sytuacją, gdzie performowanie i ukazywanie ciała w różnorodnych, dość nietypowych pozach jest usprawiedliwione tematem obrazu i ściśle powiązane z przedstawioną w nim narracją. Biorąc pod uwagę niezwykłą mnogość przedstawień nagich figur u Nowosielskiego i jego predylekcję do ukazywania rozebranych, żeńskich ciał, pojawia się pytanie: czy była to realnie zaobserwowana przez artystę sytuacja, znana z własnego doświadczenia lub fotografii, czy może artysta wymyślił tę scenę jako pretekst dla powstania takiego właśnie obrazu?

Jerzy Nowosielski od lat 40. wystawiał swoje prace razem z Grupą Młodych Plastyków w Krakowie i w Warszawie (w Klubie Artystów i Naukowców). Jeden z jego obrazów został w 1948 zaprezentowany w Nowym Jorku na wystawie organizowanej przez Fundację Kościuszkowską. Tego samego roku na Wystawie Sztuki Nowoczesnej osiem prac Nowosielskiego zajęło prawie całą ścianę galerii. Obecność artysty z entuzjazmem odnotowała wtedy krytyka, m.in. Helena Blum oraz młody, przyjaźniący się z Nowosielskim Mieczysław Porębski. Kiedy nasilała się socrealistyczna propaganda, Nowosielski, choć wcześniej należący do Związku Niezależnej Młodzieży Socjalistycznej, wystąpił z ostrym sprzeciwem. Po zwolnieniu Tadeusza Kantora z ASP dobrowolnie wycofał się z życia artystycznego i za namową żony przeprowadził do Łodzi. Wrócił do Krakowa w 1956 na monograficzną wystawę w Domu Plastyków, tym samym, w którym Kantor niebawem wskrzesi Grupę Krakowską. Nowosielski malował w tym czasie nie tylko obrazy, lecz także polichromie dla kościołów i cerkwi. W malarstwie artysty z tego okresu, dotychczas pozostającej pod silnym wpływem sztuki wschodniej, widać coraz wyraźniejsze fascynacje abstrakcją. Nasilą się one na tyle, że w styczniu 1957, w ulotce towarzyszącej wystawie artysty w łódzkim CBWA wyznał: „W czasie pracy w ostatnim roku stwierdziłem, że wszelka figuratywność jest dla mnie przeszkodą w spontanicznym stwarzaniu efektów plastycznych, które by mnie w pełni zadowalały”. W ankiecie „Przeglądu Kulturalnego” z 25- 30 kwietnia 1957 jako źródła inspiracji jednym tchem wymienia: „malarstwo staroegipskie, ikona bizantyjska XII-XV wieku, Tadeusz Kantor”. Nie ulega jednak wątpliwości, że to jednak sztuka figuratywna, zwłaszcza ta związana ściśle z estetyką ikon Kościoła Wschodniego, przyniosła Nowosielskiemu największą sławę. Należały do nich widoki świętych, sceny rodzajowe i wspomniane powyżej wielokrotnie tworzone przez artystę akty. Te ostatnie, już od lat 40., przez kolejne dekady jego twórczości pojawiały się raz za razem, zdradzając silne upodobanie artysty do ukazywania kobiecych ciał.

ID: 72406

Używamy informacji zapisanych za pomocą plików cookies w celu zapewnienia maksymalnej wygody w korzystaniu z serwisu. Mogą też korzystać z nich współpracujące z nami firmy badawcze oraz reklamowe. Jeśli nie wyrażasz zgody, ustawienia dotyczące plików cookies możesz zmienić w swojej przeglądarce. Tak, rozumiem