Nowa Figuracja – Nowa Ekspresja (wyniki)

12 września 2019, godz. 19:00
Powrót do katalogu
17

Paweł Kowalewski
(ur. 1958, Warszawa)

"Gdzie powiesić Matkę Boską", 1988-89 r.

olej/płótno, 120 x 160 cm

sygnowany, datowany i opisany na odwrociu: 'TYTUŁ: "GDZIE POWIESIĆ MATKĘ | BOSKĄ?" | TECHN: OL/PŁ | WYM: | PAWEŁ KOWALEWSKI 89'

Cena wylicytowana: 70 000
Estymacja: 50 000 - 70 000
Wystawiany
- "Gruppa 1982-1992. Ryszard Grzyb, Paweł Kowalewski, Jarosław Modzelewski, Włodzimierz Pawlak, Marek Sobczyk", Galeria Zachęta, Warszawa, grudzień 1992-luty 1993
Literatura
Gruppa 1982-1992. Ryszard Grzyb, Paweł Kowalewski, Jarosław Modzelewski, Włodzimierz Pawlak, Marek Sobczyk, red. Maryla Sitkowska, katalog wystawy, Galeria Zachęta, Warszawa 1992, s. 112, poz. 65; s. 135 (il.)
Podatki i opłaty
- Do kwoty wylicytowanej doliczana jest opłata aukcyjna. Stanowi ona część końcowej ceny obiektu i wynosi 18%.
- Do kwoty wylicytowanej doliczona zostanie opłata z tytułu "droit de suite". Dla ceny wylicytowanej o równowartości do 50 000 EUR stawka opłaty wynosi 5%. Opłata ustalana jest przy zastosowaniu średniego kursu euro ogłoszonego przez NBP w dniu poprzedzającym dzień aukcji.
więcej informacji
Komentarz
Z ŻYCIA WZIĘTE: PAWEŁ KOWALEWSKI

Jak zauważyła Maryla Sitkowska w eseju do katalogu towarzyszącego monograficznej wystawie Gruppy, obrazy Kowalewskiego składają się z dwóch równie ważnych części: warstwy wizualnej oraz werbalnej, zapisanej w tytule: "Cała nadbudowa treści pochodzi z dodanych tytułów. Jednak prawdziwe znaczenie zyskują, gdy się te dwa elementy: wizerunek i werbalny zapis, zestawi razem". Taki również pozostaje prezentowany tutaj obraz "Gdzie powiesić Matkę Boską" z lat 1988-89. Płótno przedstawia dwie postacie na tle dużego okna (o tym, że jest to okno, świadczy cień, który postacie rzucają na posadzkę). Z lewej strony widoczny jest fragment wiszącego na ścianie, prawdopodobnie abstrakcyjnego, obrazu. Ten detal staje się bardziej widoczny właśnie dzięki tytułowi, który zwraca uwagę na wieszanie (w domyśle - obrazu). Przestrzeń dla tego niewidocznego obrazu do powieszenia nie jest ukazana na płótnie Kowalewskiego. Rozmowa prowadzona przez postacie wydaje się dość abstrakcyjna. Gdyby nie znajomość kontekstu, nie wiadomo byłoby, czego dotyczy obraz. Przedstawia on scenę, którą artysta zaobserwował w galerii Rafała Jabłonki (namalowanego po prawej) - niemieckiego galerzysty polskiego pochodzenia, który taką dyskusję prowadził z pewnym artystą (po lewej), czego Kowalewski był świadkiem. Podobna rozmowa (dotycząca obrazu Matki Boskiej) w przestrzeni galerii sztuki współczesnej może wydać się nieco zaskakująca, a takie właśnie zaskoczenie - spowodowane przez nieoczekiwany tytuł - wywołuje tutaj efekt komiczny. Dłonie artysty o trójkątnych palcach namalowanego po lewej dają "drapieżny" efekt - charakterystyczny dla figuracji Kowalewskiego z lat 80., z czasu istnienia Gruppy. To wówczas jego płótna zaludniały podobnie "ostro" malowane postacie, często szkicowo, zamaszyście wypełniane kolorem. Widoczny pozostawał wówczas szeroki, wyraźny dukt pędzla. Postacie te często niemożliwe byłyby do rozpoznania dla nieuprzedzonych widzów. Rozpoznanie staje się możliwe wyłącznie dzięki tytułowi. Dzieje się tak przykładowo na obrazie "Gruppa, czyli sześć złotych pędzli" (ze zbiorów Muzeum Okręgowego w Bydgoszczy) - gdzie Kowalewski ukazał własnych kolegów, o budowie ciała zbliżonej do postaci z powyżej opisanego obrazu. Cechy te są właśnie tymi, które sprawiają, że malarstwo Gruppy - w tym Kowalewskiego - porównywane było z niemieckim ruchem Neue Wilde. Stylistyka i konwencje, które wykorzystywał Kowalewski, pozostają mimo wszystko niejednoznaczne. Choć jego sztukę z omawianego okresu cechowała "dzika", "drapieżna" forma - on sam często, właśnie za pomocą wspomnianego tytułu, zmieniał wyraz pracy z niepokojącego czy poważnego na lekki, zabawny. Dzieje się tak na jego płótnie "Piękne, delikatne gesty", które artysta namalował zamaszystymi, dynamicznymi pociągnięciami pędzla sugerującymi raczej szybkie, nerwowe malowanie niż delikatność. Kolejnym przykładem podobnego zabiegu było zatytułowanie przez malarza obrazu przedstawiającego monstrualną dłoń z drapieżnymi szponami "Och, ty owłosiona łapko", co daje efekt wyraźnie komiczny. Paweł Kowalewski ukończył stołeczną Akademię Sztuk Pięknych w pracowni Stefana Gierowskiego w 1983. Wówczas powstała też Gruppa, jedna z najważniejszych formacji artystycznych w Polsce lat 80. i ostatnich dekad w ogóle. Podobnie jak jego koledzy z Gruppy, Kowalewski bynajmniej nie poszedł w ślady swojego nauczyciela z akademii, ale sięgnął po język wymownej, sugestywnej figuracji, tak charakterystycznej dla "nowej ekspresji" lat 80. Twórczość Kowalewskiego, zwłaszcza w ostatnich latach, pozostaje zróżnicowana: artysta poza malarstwem zajmuje się również rzeźbą, ready mades oraz tworzeniem instalacji. Od 1985 wykłada na macierzystej uczelni. Obecna twórczość Kowalewskiego daleko odeszła od stylu "nowej ekspresji". Przykładem tego ostatniego oraz jednym z symboli jest właśnie prezentowane tutaj płótno. Artysta wytworzył wówczas szczególną stylistykę, która połączona z opisanymi powyżej zabiegami werbalnymi składała się na oryginalną całość. Jej jakość zapewniła Kowalewskiemu miejsce wśród ważniejszych przedstawicieli malarstwa figuratywnego ostatnich dekad w Polsce.
Biogram artysty
Studiował na warszawskiej ASP, gdzie w 1983 otrzymał dyplom z wyróżnieniem w pracowni Malarstwa S. Gierowskiego. Od tego roku został najmłodszym członkiem "Gruppy". Do 1989 malował obrazy figuratywne, często o odniesieniach historycznych i patriotycznych. Na początku lat 90. powstały serie kolaży, w których artysta skupił się na estetyce codzienności, o znamiennych tytułach.: "Ćwiczenia z estetyki, w jakiej wzrastałem", "Znaki orientacyjne, które są konieczne, by uniknąć szaleństwa". W 1983 otrzymał dyplom (z wyróżnieniem) w pracowni malarstwa Stefana Gierowskiego w warszawskiej ASP. Od tego roku został najmłodszym członkiem "Gruppy". Do 1989 malował obrazy figuratywne, często o odniesieniach historycznych i patriotycznych. Na początku lat 90. powstały serie kolaży, w których artysta skupił się na estetyce codzienności, o znamiennych tytułach.: "Ćwiczenia z estetyki, w jakiej wzrastałem", "Znaki orientacyjne, które są konieczne, by uniknąć szaleństwa".

ID: 74246

Używamy informacji zapisanych za pomocą plików cookies w celu zapewnienia maksymalnej wygody w korzystaniu z serwisu. Mogą też korzystać z nich współpracujące z nami firmy badawcze oraz reklamowe. Jeśli nie wyrażasz zgody, ustawienia dotyczące plików cookies możesz zmienić w swojej przeglądarce. Tak, rozumiem