15 sierpnia 2019 galeria będzie nieczynna. ×

Sztuka Współczesna: Klasycy Awangardy po 1945 (wyniki)

30 maja 2019, godz. 19:00
Powrót do katalogu
136

Stefan Gierowski
(ur. 1925, Częstochowa)

"Obraz DCCXXIII", 1998 r.

olej/płótno, 130 x 150 cm (w świetle oprawy)

sygnowany, datowany i opisany na odwrociu: 's.gierowski | ob DCCXXIII | 98'

Cena wylicytowana: 100 000
Estymacja: 90 000 - 120 000
Podatki i opłaty
- Do kwoty wylicytowanej doliczana jest opłata aukcyjna. Stanowi ona część końcowej ceny obiektu i wynosi 18%.
- Do kwoty wylicytowanej doliczona zostanie opłata z tytułu "droit de suite". Dla ceny wylicytowanej o równowartości do 50 000 EUR stawka opłaty wynosi 5%. Opłata ustalana jest przy zastosowaniu średniego kursu euro ogłoszonego przez NBP w dniu poprzedzającym dzień aukcji.
więcej informacji
Komentarz
"Szczególnie w sztuce abstrakcyjnej jest możliwość
tworzenia sytuacji, których nie można normalnie
nigdzie zobaczyć i które mają w sobie jakiś taki
metafizyczny zalążek".
- STEFAN GIEROWSKI

Praca Stefana Gierowskiego "Obraz DCCXXIII" powstała w 1998 roku. Od początku lat 70., najważniejszym motywem w twórczości Gierowskiego było światło, będące sugestywnym oddaniem stanów emocjonalnych twórcy. Artysta przedstawiał je zazwyczaj w formie połyskliwych snopów, barwnych strumieni i jaśniejszych pasm, gradientowo kontrastowanych z barwą tła. Gierowski mówił w rozmowie z Witoldem Broniewskim: "Światło jest treścią malarstwa, ono stanowi o jego wyjątkowości i tajemnicy warsztatu wielkich mistrzów. Światło ma również znaczenie symboliczne - które towarzyszy ludzkości od zarania wieków. Światło to dobro i życie. Jest coś niepokojącego w tej nieuchwytnej granicy między światłem fizycznym (teoria kwantowa) a duchowym. W naszej wyobraźni granica zupełnie zanika i prowadzi do idei Boga. Wątek światła w malarstwie ciągnie się od wieków jako jeden z najważniejszych. Nie mam na myśli iluzyjnego malowania światła, lecz światło, które emanuje w prawdziwych obrazach z ich materii malarskiej, łącząc w niewytłumaczalny sposób pierwiastek fizyczny z duchowym". Od 1957 roku kompozycje Gierowskiego były realizowane według nowej definicji obrazu, który powinien być pozbawiony jakichkolwiek znaczeń nadawanych mu przez artystę - poza tymi, jakie niósł ze sobą sam kolor oraz relacje światła i przestrzeni. W 2016 roku Gierowski mówił o kolorze: "Studiowałem fizyczne cechy koloru, czytałem prace z zakresu fizyki i optyki, ale ta wiedza o kolorze, którą można otrzymać poprzez badania światła czy innych rzeczy, to jest jedna część tej prawdy. Druga część, to jest po prostu własne odczucie tego" (Jacek Michalak, Marta Skłodowska, Nie maluję z urzędu. Rozmowa z prof. Stefanem Gierowskim, katalog wystawy Stefana Gierowskiego "Z kolekcji Stefana Gierowskiego", Galeria Atlas Sztuki, Łódź, 2016).

Trzecim szczegółowo badanym przez Gierowskiego pojęciem była przestrzeń. We wspomnianej wcześniej rozmowie określał ją w ten sposób: "Najciekawsze jest to, że pojęcie przestrzeni jest w naszej głowie. Tak naprawdę nie można sobie go narysować ani namalować. Nie wiadomo, gdzie się kończy, jak rozszerza, zagina, wraca. Jest w niej wszystko" (Jacek Michalak, Marta Skłodowska, Nie maluję z urzędu. Rozmowa z prof. Stefanem Gierowskim, katalog wystawy Stefana Gierowskiego "Z kolekcji Stefana Gierowskiego", Galeria Atlas Sztuki, Łódź, 2016). W prezentowanej pracy autor zaznaczył jedynie iluzję przestrzeni świetlnej, tworząc dwie płaszczyzny kolorystyczne. Pierwsza z nich, znajdująca się w górnej części kompozycji, swoją formą bezpośrednio nawiązuje do kształtu "Powidoków" Władysława Strzemińskiego, z którym Gierowski niezwykle często był porównywany. Historycy i krytycy sztuki zauważali paralele łączące obu artystów, głownie pod koniec lat 50., kiedy to w twórczości abstrakcjonisty pojawiła się seria srebrzystoszarych płócien, stylistycznie nawiązująca do unistycznych kompozycji łódzkiego malarza.
Biogram artysty
Przedstawiciel współczesnej awangardy malarskiej, studiował w Akademii Sztuk Pięknych w Krakowie w pracowniach Zbigniewa Pronaszki i Karola Frycza. Równolegle studiował historię sztuki na Uniwersytecie Jagiellońskim pod kierunkiem Wojsława Mole. W 1949 zamieszkał w Warszawie. W latach 1956-61 współpracował z Galerią Krzywe Koło prowadzoną przez Mariana Bogusza. Od roku 1962 do 1996 prowadził działalność dydaktyczną na warszawskiej AS P, gdzie w latach 1975-81 pełnił funkcję dziekana Wydziału Malarstwa, a w 1983 r. został wybrany na rektora-elekta. Władze stanu wojennego stanowczo odrzuciły tę kandydaturę. W latach 80. związany z kręgiem “kultury niezależnej". W 1980 otrzymał nagrodę im. Jana Cybisa.

ID: 60384

Używamy informacji zapisanych za pomocą plików cookies w celu zapewnienia maksymalnej wygody w korzystaniu z serwisu. Mogą też korzystać z nich współpracujące z nami firmy badawcze oraz reklamowe. Jeśli nie wyrażasz zgody, ustawienia dotyczące plików cookies możesz zmienić w swojej przeglądarce. Tak, rozumiem