Sztuka Współczesna: Klasycy Awangardy po 1945

30 maja 2019, godz. 19:00
Powrót do katalogu
124

Erna Rosenstein
(1913 Lwów - 2004 Warszawa)

"Kwiaty Piekła", circa 1968 r.

olej/płótno, 49 x 70 cm

opisany na odwrociu, na blejtramie: '49 x 70 Kwiaty piekła' oraz powtórzone na płótnie: 'Kwiaty piekła'

Estymacja: 100 000 - 160 000
Pochodzenie
- zakup bezpośrednio od artystki w roku 1968
- kolekcja prywatna, Szwecja
Wystawiany
- Erna Rosenstein. Wystawa malarstwa, BWA Szczecin, 1968
Literatura
- Erna Rosenstein. Wystawa malarstwa, katalog wystawy, BWA Szczecin 1968
- (Up), Zrozumieć malarskie szyfry, "Kurier szczeciński" nr 290, 10.12.1968
Podatki i opłaty
- Do kwoty wylicytowanej doliczana jest opłata aukcyjna. Stanowi ona część końcowej ceny obiektu i wynosi 18%.
- Do kwoty wylicytowanej doliczona zostanie opłata z tytułu "droit de suite". Dla ceny wylicytowanej o równowartości do 50 000 EUR stawka opłaty wynosi 5%. Opłata ustalana jest przy zastosowaniu średniego kursu euro ogłoszonego przez NBP w dniu poprzedzającym dzień aukcji.
więcej informacji
Komentarz
"Nie wykluczam, że manifestacyjne i programowe odcinanie się od tego, co związane z ciałem, które powtarza się w powojennej polskiej krytyce, zarówno literackiej, jak i plastycznej, może być związane z pragnieniem zapomnienia o ranach, jakie zadała wojna, wyparcia ‘flaków’ z pola widzenia". - DOROTA JARECKA

Doświadczenia tragedii wojny i zagłady w sposób oczywisty naznaczyły życie i twórczość Erny Rosenstein, członkini awangardowej Grupy Krakowskiej. Artystka, która na własne oczy widziała egzekucję swoich rodziców, zawarła w tworzonych przez siebie obrazach, rysunkach, przedmiotach i tekstach poetyckich koszmar pamięci, bol codziennej nieobecności. Jak notuje Andrzej Turowski, prace Rosenstein przesiąknięte są "(…) wielokrotnie powracającym krzykiem matki. Krzykiem zapamiętanym w banalności niesamowitych przedmiotów, krzykiem ukrytym w poświacie nokturnów, wdzierającym się w kaleczone ciało, w formy bezdomne ociekające krwią" (Andrzej Turowski w recenzji książki Doroty Jareckiej i Barbary Piwowarskiej, Erna Rosenstein. Mogę powtarzać tylko nieświadomie, Warszawa 2014, s. 2).

Na taką "traumatyczną" proweniencję "Kwiatów piekła" wskazywałby tytuł pracy, mimowolnie nasuwający również skojarzenie z Baudelaire’owskimi "Kwiatami zła". Jednakże przyglądając się temu średnich rozmiarów płótnu, dostrzegamy jeszcze inną warstwę znaczeniową, odwołującą się, jak spostrzega monografistka artystki, do doświadczeń kobiety - relacji wobec macierzyństwa, rodzenia (się), dojrzewania, stawania się i przekwitania, a także do relacji pomiędzy własną cielesnością a zagrożeniami z zewnątrz, z przemocą - zarówno fizyczną, jak i symboliczną.

Jak zauważa Dorota Jarecka, od połowy lat 60. malarstwo Rosenstein technicznie przypomina bardziej rysunek - "prace na płótnie sprawiają wrażenie narysowanych, raczej niż namalowanych", zaś "’cielesna’ treść kontrastuje z płaskim, ‘bezcielesnym’ wykonaniem" (Dorota Jarecka, Barbara Piwowarska, Erna Rosenstein. Mogę powtarzać tylko nieświadomie, Warszawa 2014, s. 178). "Około połowy lat 60. powstaje grupa takich ‘obrazo-rysunków’ wykonanych farbami olejnymi i temperą na płótnie, czasem z dodatkiem flamastrów. (…) Krążą wokół tematów ciała, brzucha, wypełniania jednego organizmu przez drugi, a także oddzielenia, separacji" (ibid.). Praca "Kwiaty piekła" wydaje się dziełem charakterystycznym dla tego okresu twórczości Erny Rosenstein. Otoczone plamami intensywnej czerwieni abstrakcyjne, rozedrgane formy przypominają naukowe przedstawienia biologicznych preparatów, komórek nerwowych, fragmentów ciała i jego narządów wewnętrznych. "Niedostrzegalny dotąd, związany z cielesnością, nurt w sztuce Rosenstein daje się dziś wyodrębnić" - konstatuje Jarecka (ibid., s. 188). W wyodrębnionych w cielistej magmie miękkich tkanek białych "jamach" rozrastają się włochate synapsy, zazębiają linearnie i skrótowo ujęte pęcherze, wyrostki czy jelita - w swoim ujęciu jednocześnie mroczne i dekoracyjne, z dzisiejszej perspektywy możliwe do odczytania także poprzez twórczość młodszego pokolenia artystów - kontynuatorów tradycji surrealistycznej w malarstwie, m.in. Doroty Buczkowskiej, MAESS, czy Jakuba Juliana Ziółkowskiego.
"Wbrew stereotypowi wiążącemu seksualność i ciało z młodością u Rosenstein szczyt nasilenia organiczno-roślinnych, a więc kojarzących się z ciałem, motywów przypada na lata 60. i 70., czyli dekady, kiedy przechodziła z wieku tzw. dojrzałego w okres ‘starości’" - pisze Jarecka (ibid., s. 188). W znamiennym dla ocalałych z Holokaustu Żydów roku 1968 artystka miała 55 lat; jak pisze badaczka sztuki krytycznej Izabela Kowalczyk, w czasach kryzysów politycznych artyści często skupiają się na cielesności - a więc tym, co bezpośrednio doświadczane. Jednak cielesność u Rosenstein daleka jest od skojarzeń z seksualnością. Nie epatuje też turpizmem. W jej ujęciu tematyka cielesna, organiczna, wydaje się być naturalnie związana z preferowanym przez nią zapisem automatycznym - narzędziem charakterystycznym w pracy surrealistów, stosowanym przez Rosenstein zarówno w jej poezji, jak i malarstwie. Rozgraniczenie w medium pomiędzy malarstwem i rysunkiem również schodzi na dalszy plan, gdy weźmiemy pod uwagę preferowany przez Rosenstein sposób ekspozycji prac, zestawiający rożne formaty i techniki w swoiste asamblaże - tak jak w przypadku aranżowanych przez Tadeusza Kantora wystaw artystki w warszawskiej Zachęcie w 1967.
Biogram artysty
Kształciła się w Akademii Sztuk Pięknych w Wiedniu (w latach 1932-34) i w Krakowie (1933-36), którą ukończyła pod kierunkiem W. Weissa. W 1942 roku uciekła z lwowskiego getta. W czasie studiów sympatyzowała ze środowiskiem "Grupy Krakowskiej", brała udział w organizowaniu się awangardy artystycznej po II wojnie światowej. Oprócz malarstwa sztalugowego zajmowała się kolażem i twórczością poetycką. Artystka wypracowała indywidualną symbolikę, swobodnie kojarząc formy abstrakcyjne ze światem rzeczywistych kształtów. Jej prace wystawiane były między innymi na Wystawie Sztuki Nowoczesnej w Krakowie (1948 i 1949) i w Warszawie (1957 i 1959), wystawie "Dziewięciu" (1955). Eksponowała również w Galeriach: Krzysztofory i Krzywe Koło. W 1977 roku otrzymała Nagrodę Krytyki Artystycznej im. C. K. Norwida, a w roku 1966 Nagrodę im. J. Cybisa za całokształt twórczości.

ID: 67322

Używamy informacji zapisanych za pomocą plików cookies w celu zapewnienia maksymalnej wygody w korzystaniu z serwisu. Mogą też korzystać z nich współpracujące z nami firmy badawcze oraz reklamowe. Jeśli nie wyrażasz zgody, ustawienia dotyczące plików cookies możesz zmienić w swojej przeglądarce. Tak, rozumiem