Sztuka Współczesna: Klasycy Awangardy po 1945

30 maja 2019, godz. 19:00
Powrót do katalogu
108

Wojciech Fangor
(1922 Warszawa - 2015 Warszawa)

"Szósta wieczór", 1989 r.

olej/płótno, 89 x 114 cm

sygnowany p.d.: 'Fangor'

opisany na odwrociu: 'Fangor | 6 WIECZÓR'

Estymacja: 120 000 - 160 000
Wystawiany
- "Wojciech Fangor - 50 lat malarstwa", Zachęta - Narodowa Galeria Sztuki, Warszawa 1990, kat. 163 [Szósta wieczór]
Literatura
- Wojciech Fangor - 50 lat malarstwa, Zachęta - Narodowa Galeria Sztuki, katalog wystawy, Warszawa 1990, kat. 163 [Szósta wieczór]
Podatki i opłaty
- Do kwoty wylicytowanej doliczana jest opłata aukcyjna. Stanowi ona część końcowej ceny obiektu i wynosi 18%.
- Do kwoty wylicytowanej doliczona zostanie opłata z tytułu "droit de suite". Dla ceny wylicytowanej o równowartości do 50 000 EUR stawka opłaty wynosi 5%. Opłata ustalana jest przy zastosowaniu średniego kursu euro ogłoszonego przez NBP w dniu poprzedzającym dzień aukcji.
więcej informacji
Komentarz
"Nowy Meksyk, piękne zabytki hiszpańsko-indiańskie. Wspaniały klimat. 300 słonecznych dni w roku, 1 500 000 ludzi w kraju wielkości Polski. Ale, no właśnie, ale współczesna kultura turystyczna jałowa. Po 10 latach malowania głownie dla siebie, w Polsce wybuchła demokracja, zaczęto sobie przypominać, że był i gdzieś jest Fangor. Więc się przesiedliłem do Polski (…)". - WOJCIECH FANGOR, BŁĘDOW 2015

Zapada wieczór, za oknami salonu, na tle zachodzącego słońca i wschodzącego księżyca wyostrzają się sylwety roślinności. Na stoliku przycupnął czarno-biały kot. Gra telewizor. Scena w scenie: tłumy ludzi z biało-czerwono-granatowymi flagami świętują obalenie władzy komunistycznej w Czechosłowacji. Aksamitny wieczór - aksamitna rewolucja. Nie sposób oprzeć się wrażeniu, że obraz stanowi pewną klamrę, spinającą pozornie odległe miejsca i wydarzenia.

Prezentowana praca powstała w 1989, kiedy to Wojciech Fangor, od kilku już lat na akademickiej emeryturze, zamieszkał wraz z żoną w Santa Fe w stanie Nowy Meksyk. To historycznie najstarsze miasto stołeczne w Stanach Zjednoczonych nazywane jest potocznie drugą stolicą sztuki USA - ilością galerii sztuki ustępuje ponoć jedynie Nowemu Jorkowi. Jednak w przeciwieństwie do powojennej stolicy neoawangardy, w Santa Fe króluje wciąż sztuka tradycyjna, rdzenna. Sądząc po zastosowanych barwach i pozornie "prymitywnej" kompozycji wydaje się, jakoby polski artysta też uległ fascynacji tutejszą mistyczną przyrodą, rozsławioną na świecie przez Georgię O’Keeffe. Ukazana za oknem bujna, półpustynna roślinność zdaje się jednak również stanowić echo kompozycji z około 1947-48, kiedy to Fangor, tuż po studiach u Felicjana Szczęsnego Kowarskiego, tworzył uproszczone, kubizujące pejzaże, ewokujące swoją aurą raczej kraje śródziemnomorskie niż ulubiony wówczas Park Wilanowski i Klarysew, dokąd przeprowadził się z rodziną jeszcze w czasie okupacji. Jak pisał Janusz Bogucki w reakcji na pierwszą wystawę indywidualną artysty w prowadzonym przez Mariana Bogusza Klubie Młodych Artystów i Naukowców (1949): "Były to z wielkim rozmachem malowane obrazy o ludowej jaskrawości koloru, a formie brutalnej i ekspresyjnej, podkreślonej grubym konturem" (Bożena Kowalska, Fangor. Malarz przestrzeni, Warszawa 2001, s. 170).

Wyrażony zarówno w kolorystyce, jak i sposobie malowania kontrast pomiędzy sielankową sceną w przytulnym wnętrzu a sceną masowego marszu, spektaklu politycznego ukazanego na ekranie telewizora wydaje się wręcz absurdalny. Donośność sceny historycznej sprowadzona jest do formy pocztówki, kliszy z aparatu - jest jednocześnie daleka, zapośredniczona, choć wywołuje silne emocje zarówno we współczesnym odbiorcy, jak i zapewne wówczas w artyście, który zdecydował się uwiecznić ten moment. Mimo obecności motywu telewizora, kompozycji daleko do eksperymentów Fangora z początku dekady, kiedy to, zafascynowany "medium elektronicznym", tworzył tzw. obrazy telewizyjne - pointylistyczne, rastrowane kompozycje przenoszące jego zainteresowania światłem i barwą na inny, "postmodernistyczny" poziom.

Mieszkając w Santa Fe, Wojciech Fangor myślami był coraz bliżej Polski. Już w 1988 uczestniczy w konkursie na plakat z okazji 70. rocznicy odzyskania niepodległości, zdobywając pierwszą nagrodę; w 1989, za pośrednictwem Fundacji Kultury Polskiej, przekazuje ponad 100 prac państwu polskiemu. Organizuje też wystawę retrospektywną w warszawskiej Zachęcie - jej otwarcie przypada na jesień 1990. Wysyła na nią między innymi prezentowany tu obraz. W katalogu wystawy czytamy słowa Thomasa Messera: "Nawet w pracach z ostatnich lat, w których abstrakcja ustępuje rozpoznawalnej tematyce, ta ostatnia nadal stara się określić rolę, jaką odgrywa przestrzeń, która oddziela obiekt oglądany od oczu i umysłu obserwatora. To nie jest przypadek, że obraz telewizyjny, będący sam w sobie zwykłą projekcją, stał się obecnie przedmiotem zainteresowania w jego konsekwentnym dążeniu do określenia tego, co jest rzeczywiste" (Bożena Kowalska, op. cit., s. 182).

Jeszcze w 1990, na fali patriotycznego uniesienia, artysta maluje w Santa Fe 36 płócien - portretów królów polskich. Zaczyna na nowo wystawiać w kraju. Dziewięć lat później artysta zdecydował się na powrót do Polski.
Biogram artysty
W czasie okupacji studiował prywatnie u Tadeusza Pruszkowskiego i Felicjana Szczęsnego Kowarskiego. Uzyskał dyplom w warszawskiej ASP w 1946. Na festiwal Młodzieży i Studentów w Warszawie wraz z Henrykiem Tomaszewskim zaprojektował dekorację przestrzenną w plenerze. Odtąd prace malarskie były realizowane w relacji do przestrzeni poza obrazem - jak w słynnym “Studium przestrzeni" z 1958 roku, poprzedzającym światowe realizacje environments. Instalacje malarskie z lat 50. i 60., złożone z kolorowych kontrastujących kręgów i fal, dotykały problemów optycznych i były bliskie sztuce op - art. Ukoronowaniem tego okresu była indywidualna wystawa w Guggenheim Museum w Nowym Jorku (1970). Prowadził działalność pedagogiczną na uniwersytetach w Anglii i USA. Jego prace znajdują się w największych kolekcjach na świecie.

ID: 70464

Używamy informacji zapisanych za pomocą plików cookies w celu zapewnienia maksymalnej wygody w korzystaniu z serwisu. Mogą też korzystać z nich współpracujące z nami firmy badawcze oraz reklamowe. Jeśli nie wyrażasz zgody, ustawienia dotyczące plików cookies możesz zmienić w swojej przeglądarce. Tak, rozumiem