Design. Sztuka wnętrza (wyniki)

16 kwietnia 2019, godz. 19:00
Powrót do katalogu
22

Zegar dworcowy około 1965

metal, 150 x 150 cm

Cena wylicytowana: 3 200
Estymacja: 4 000 - 6 000
Wystawiany
- Krajobraz po TORMIARZE, Centrum Sztuki Współczesnej „Znaki Czasu” w Toruniu, 2015
Literatura
- Cezary Lisowski, Wnętrza których nie było [w:] red. Katarzyna Kluczwajd, Michał Pszczółkowski, Toruński modernizm: architektura miasta 1920-1989, Toruń 2016, s. 191-193
Podatki i opłaty
- Do kwoty wylicytowanej doliczana jest opłata aukcyjna. Stanowi ona część końcowej ceny obiektu i wynosi 18%.
więcej informacji
Komentarz
W ramach przebudowy dworca kolejowego Toruń Główny w 1965 roku, Romuald Drzewiecki i Zdzisław Kulikowski projektują wnętrza hallu głównego, poczekalni i dworcowej restauracji. Nieograniczeni dostępnością materiałów, technologii ani siły roboczej, realizacja była bowiem priorytetowa (od połowy lat sześćdziesiątych XX w. w Toruniu rozpoczynają się przygotowania do wielkiego Jubileuszu Kopernikańskiego 1973 roku, a tysiące przyjeżdżających miało rozpocząć spotkanie z miastem od budynku dworca). Zaprojektowano wnętrza funkcjonalne, stosunkowo proste, surowe, ale jednocześnie spektakularne. Hall główny podzielony został na dwie części, pierwszą – przestrzenną, wysoką halę mieszczącą kasy biletowe oraz drugą – obniżoną do połowy wysokości, z sufitem wspartym na sześciu filarach, w której miejsce znalazły kioski sklepowe i wyjścia na perony. Głównym elementem projektu była metaloplastyczna oprawa w postaci różnego typu osłon, krat ukrywających elementy architektury i instalacje. Najważniejszą jej część stanowił podwieszany sufit z perforowanej blachy aluminiowej, skonstruowany z zachodzących na siebie, kwadratowych paneli, załamanych po przekątnej (co nadawało im formę przestrzenną). Niezwykle efektowna, lśniąca, trójwymiarowa struktura kontraktowała z surowością posadzek, okładzin ścian i filarów wykonanych z trawertynu i granitu. Sufit planowano pomalować farbą fluorescencyjną, a w niższej części hallu, dla maksymalnego rozświetlenia konstrukcji, na podporach zainstalować oświetlenie w typie lamp ulicznych. Kierownictwo PKP, twierdząc że uzyskany efekt i bez tego zabiegu jest wystarczająco dobry, zrezygnowało z realizacji tej części zamysłu artystów. Ściana czołowa, zasłaniająca od strony hali głównej przestrzeń nad obniżonym sufitem drugiej części pomieszczenia, pokryta została trapezową blachą, która w plastyczny sposób połączyła oba pułapy. Z racji mocnego wyeksponowania umieszczono na niej zegar oraz rozkład jazdy pociągów, pomyślany jako abstrakcyjna kompozycja złożona z kolorowych tabliczek z nazwami miejscowości, godzinami przyjazdów i odjazdów. Projektując dworcową restaurację Drzewiecki i Kulikowski zaplanowali w niej także kawiarnię, umieszczoną na antresoli. Nie było tam okien, dlatego dla doświetlenia wnętrza artyści na jednej ze ścian umieścili witraż, oświetlony od tyłu sztucznym światłem. Do współpracy zaprosili Edwarda Kwiatkowskiego, wybitnego toruńskiego twórcę i konserwatora witraży. Piernikowa estetyka szklanego obrazu nawiązywała do motywów charakterystycznych dla historii Torunia. Na ścianie przeciwległej do witrażu umieszczono zegar o formie analogicznej do zegara z hallu głównego. Zamysł był prosty – nie pozwolić na utratę poczucia czasu przy kawie i spóźnienie się na pociąg. By skierować spojrzenia pasażerów na zegar, Drzewiecki zaplanował dla niego atrakcyjne tło w postaci ceramicznej kompozycji. Do współpracy zaprosił działających w tym czasie w Fabrykach Fajansu w pobliskim Włocławku wybitnych warszawskich ceramików, małżeństwo Helenę i Lecha Grześkiewiczów, twórców m.in. elementów wystroju Pałacu Kultury i Nauki w Warszawie. Grześkiewiczowie zaproponowali prosty, geometryczny układ, składający się z tysięcy małych, regularnych kafelków. Oparta na kolorystycznym gradiencie kompozycja, ciemniejsza po bokach, rozjaśniona w części centralnej, skupiać miała wzrok na zegarze. Przebudowa dworca kolejowego była jedną z pierwszych inwestycji, jakie podjęto w Toruniu w związku ze zbliżającym się jubileuszem 500-lecia urodzin Mikołaja Kopernika (1973). Obchody Roku Kopernikańskiego poprzedziło szereg inwestycji w mieście, w tym urbanistycznych i architektonicznych. Dla pomieszczenia gości z całego świata, licznych delegacji i turystów, chcących uczestniczyć w tej wielkiej imprezie, należało stworzyć całe zaplecze hotelarskie, gastronomiczne, ale także obiekty kulturalne i naukowe, w których odbywać miały się uroczystości. Obok licznych obiektów usługowych powstało Muzeum Dom Kopernika (Oddział Muzeum Okręgowego) i nowa siedziba Książnicy Kopernikańskiej. Największą jednak inwestycją był swoisty pomnik dla astronoma – budowa kampusu uniwersytetu jego imienia. Wszystkie architektoniczne realizacje wiązały się z zamówieniami na projekty wnętrz i wyposażenia, stąd przełom lat sześćdziesiątych i siedemdziesiątych XX wieku przynosi najwięcej tego typu realizacji. Co ważne, mimo powszechnych braków np. materiałowych, na oprawy tak prestiżowego wydarzenia przeznaczano bardzo duże środki finansowe. W 2014 roku miasto podjęło się całkowitej modernizacji dworca. Mimo sprzeciwu środowiska architektów i historyków sztuki skupionych wokół Festiwalu Architektury i Wzornictwa TORMIAR przy Centrum Sztuki Współczesnej „Znaki Czasu” w Toruniu, modernistyczna szata dworca została zupełnie zniszczona. Wyburzeniom uległy wnętrza. Metaloplastyczna dekoracja, mimo prób jej zabezpieczenia, została zutylizowana. Zniszczona została mozaika Grześkiewiczów. Całość zastąpiona historyzującym wystrojem. Jedynym obiektem, który ocalał z pierwotnego wnętrza jest prezentowany zegar.

ID: 69434

Używamy informacji zapisanych za pomocą plików cookies w celu zapewnienia maksymalnej wygody w korzystaniu z serwisu. Mogą też korzystać z nich współpracujące z nami firmy badawcze oraz reklamowe. Jeśli nie wyrażasz zgody, ustawienia dotyczące plików cookies możesz zmienić w swojej przeglądarce. Tak, rozumiem