Sztuka Dawna: XIX wiek, Modernizm, Międzywojnie

7 marca 2019, godz. 19:00
Powrót do katalogu
8

Jacek Malczewski
(1854 Radom - 1929 Kraków)

Autoportret jako Chrystus (Wizja Ezechiela), 1920 r.

olej/płótno, 62,5 x 99 cm

sygnowany i datowany p.g.: 'J.Malczewski | 1920'

Estymacja: 500 000 - 600 000
Pochodzenie
- kolekcja prywatna, Kraków
Podatki i opłaty
- Do kwoty wylicytowanej doliczana jest opłata aukcyjna. Stanowi ona część końcowej ceny obiektu i wynosi 18%.
więcej informacji
Komentarz
Jacek Malczewski miał specyficzne podejście do ilustrowanych przez siebie tekstów literackich. „Wizja Ezechiela” nie ma charakteru ściśle ilustracyjnego. Jest raczej obrazem związanym z tekstem biblijnym czy obierającym go za punkt wyjścia. Artysta dokonuje utożsamienia: starotestamentowy Bóg – Chrystus. Ubrany w czerwoną szatę i niebieski płaszcz kładzie rękę na proroku. Fascynujący jest pomysł jaki tkwi w tym geście. Kobiecy z wyglądu Chrystus-Malczewski obejmuje niejako miłośnie głowę proroka, który chłonie jego dotyk. Za ich plecami znajduje się dziwny „pejzaż” – piętrzące się jak góry trójkąty z wpisanymi w nie oczami oraz makabryczna masa ciał ułożona na ziemi. Owe trójkąty kojarzą się oczywiście ze znanym z ikonografii chrześcijańskiej okiem opatrzności. Jest ono jednak zwykle tworem samowystarczalnym i niepotrzebującym towarzystwa innych „oczu opatrzności”. Ikonograficzną licencją jest również to, że ich oczy spuszczone są w dół, a nie przedstawione frontalnie.

Autor przedstawia kontekst – Malczewski osiągnąwszy wiek 60 lat, doczekał się wymarzonego odzyskania przez Polskę niepodległości. Widzi zarazem co dzieje się w Europie. „Nike legionów, anioły podnoszące poległych na skrzydłach, tak jak niegdyś Eloe wynosiła Ellenai, żałobna Pytja, wróżąca przyszłość Polski, rowy strzeleckie i druty; a potem dręczące pytanie, straszliwa zagadka pobojowiska, na które patrzy, na które zezwala Opatrzność. Tragiczne, zasypane szkieletami, ciągnące się w nieskończoność, gdzieś, aż poza horyzont pole kości. I znowu, po raz drugi, trzeci, czwarty, dziewiąty, pole kości, pole kości, pole kości… Tyle męczarni, tyle skoszonych młodych żyć, tyle zgnilizny; Malczewski patrzy osłupiały z rozpaczy. A nad nim Chrystus, kładzie mu rękę na głowie. Nad Chrystusem tęczowy trójkątny pryzmat – Opatrzność, która jednoczy, harmonizuje, oczyszcza, wszystko co się w świecie wydaje złem i zbrodnią”.
Biogram artysty
W latach 1872-75 i 1877-79 studiował w krakowskiej Szkole Sztuk Pięknych, m.in. u Władysława Łuszczkiewicza i Jana Matejki oraz w latach 1876-77 u Henri Ernesta Lehmana w Szkole Sztuk Pięknych w Paryżu. Na formację artysty wpłynęły liczne podróże do Paryża, Monachium, Wiednia, Włoch, Grecji czy Turcji. Istotnym źródłem inspiracji Malczewskiego był rodzimy folklor, polska literatura i historia, także tradycja biblijna i mitologiczna. Stale podejmował wątki patriotyczne i mesjanistyczne, egzystencjalne, autobiograficzne oraz dotyczące dylematów artystycznego tworzenia. Uznawany za najwybitniejszego przedstawiciela malarstwa polskiego symbolizmu wsławił się też jako wybitny pedagog. Wykładał malarstwo w krakowskiej Akademii Sztuk Pięknych (1896-1900 i 1910-1921), a w okresie 1912-1914 pełnił funkcję jej rektora. W 1897 roku został członkiem-założycielem Towarzystwa Artystów Polskich "Sztuka". Twórczość Malczewskiego był wielokrotnie prezentowana poza granicami kraju, doceniana i nagradzana, m.in medalami na międzynarodowych wystawach w Monachium (1892), Berlinie (1891) i Paryżu (1900).

ID: 65153

Używamy informacji zapisanych za pomocą plików cookies w celu zapewnienia maksymalnej wygody w korzystaniu z serwisu. Mogą też korzystać z nich współpracujące z nami firmy badawcze oraz reklamowe. Jeśli nie wyrażasz zgody, ustawienia dotyczące plików cookies możesz zmienić w swojej przeglądarce. Tak, rozumiem