Sztuka Współczesna. Op-Art i abstrakcja geometryczna (wyniki)

29 listopada 2018, godz. 19:00
Powrót do katalogu
127

Julian Stańczak
(1928 Borownica - 2017 Seven Hills, Ohio)

"Possessive of Center", 1969 r.

akryl/płótno, 165 x 150 cm

sygnowany, datowany i opisany na odwrociu: ‘Julian Stańczak Possessive of Center 1968-1969’

Cena wylicytowana: 240 000
Estymacja: 180 000 - 250 000
Pochodzenie
- London Arts Gallery
- kolekcja prywatna, Detroit
- kolekcja prywatna, Polska
Podatki i opłaty
- Do kwoty wylicytowanej doliczana jest opłata aukcyjna. Stanowi ona część końcowej ceny obiektu i wynosi 18%.
więcej informacji
Komentarz
W 1964 roku w galerii prowadzonej przez znaną nowojorską galerzystkę Marthę Jackson została zorganizowana wystawa pod znamiennym tytułem „Optical Paintings”, prezentująca amerykańskiemu środowisku prace Juliana Stańczaka. Amerykańska kuratorka i marszandka reprezentowała tę część środowiska artystycznego, która zdawała się czuć przesyt gwałtownością gestu i rozemocjonowaniem ekspresjonizmu abstrakcyjnego. Pomimo oporów artysty przy pozostaniu przy tej nazwie wkrótce określenie to, niezwykle trafnie oddające charakter twórczości artysty o polskich korzeniach, zostało podchwycone przez krytyków, a następnie historyków sztuki. Poprzez analogię to popularnego w poprzedniej dekadzie pop-artu ukuto termin określający nowy nurt w sztuce, który już nie tylko odwoływał się do zmysłu wzroku, ale celowo z nim igrał. Sam Stańczak preferował termin ukuty przez Josefa Albersa, „perceptual art”, czyli wskazywałby na generowanie nowych i nieoczywistych sposobów percepcji i kładł większy nacisk na proces odbioru wynikający ze specyfiki dzieł, a nie tylko z fizycznych warunków ludzkiego zmysłu wzroku.
Stańczak w swojej twórczości starał się pogłębić analizę dotyczącą koloru, która nurtowała także jego wykładowcę z Uniwersytetu w Yale, Josefa Albersa. Sam siebie postrzegał jako kolorystę, który z pasją oddawał się zarówno aspektom fizjologii widzenia, jak i rozwiązaniom warsztatowym. Poszukując coraz doskonalszych rozwiązań technicznych, zaczął tworzyć własne barwniki, a następnie farby. Doszedł wręcz do takiej perfekcji, że był w stanie służyć poradą firmom produkującym coraz popularniejsze w początkach 2. poł. XX wieku akryle.
Jeszcze w jego młodzieńczych akwarelach przedstawiających pejzaż z Masindi, gdzie przebywał w obozie dla uchodźców, widać pierwsze predylekcje ku abstrakcyjnym kompozycjom. W 1948 roku artysta wraz z matką i rodzeństwem dołączył do ojca w Londynie i tam podjął studia w Borough Polytechnic Institute, gdzie odebrał naukę z zakresu malarstwa, rysunku, anatomii i historii sztuki. Tam też po raz pierwszy obcował na żywo ze sztuką nowoczesną i współczesną. Finalnie okazało się, że konstruktywizm i kubizm miały kluczowy wpływ na wyklarowanie się jego własnej formuły artystycznej. Wkrótce, ze względów finansowych, rodzinach zdecydowała się na emigrację do Stanów Zjednoczonych, tam w 1950 roku Stańczak stworzył obraz przedstawiający dachy i kominy na tle czerwonego nieba. Już w tej wczesnej pracy dostrzec można odwagę młodego malarza w dokonywaniu trafnych uproszeń, operowaniu żywymi barwami i eksperymentach z kontrastami. Pomimo łatwości, z jaką oko widza rozpoznaje kształty zasugerowane przez tytuł, zaskakuje łatwość w przyswajaniu nowin ze świata sztuki i fascynacja językiem abstrakcji geometrycznej. Kolejne obrazy młodego artysty poniekąd udowadniały umiejętności realistycznego rysunku, ale także stanowiły pierwsze próby z wykorzystaniem rytmu linii. Stańczak w młodym wieku odkrył, że jego temperamentowi i upodobaniom nie odpowiada narracja, podobnie jak konwencja figuralna. Studia na Cleveland Institute of Art, wraz takimi artystami jak Richard Anuszkiewicz czy Ed Mieczkowski, rozbudziły w nim chwilową fascynację ekspresjonizmem abstrakcyjnym, która następnie przerodziła się w minimalistyczne kompozycje rozedrganych linii i fal wykonanych atramentem. Przełomowym momentem w twórczości Juliana Stańczaka było obejrzenie wystawy Klee zorganizowanej w Philips Gallery w Waszyngtonie w 1953 roku. Wydarzenie to we wspomnieniach, mitologizowanych przez samego artystę, nosiło znamiona objawienia. Po przebudzeniu po drzemce spowodowanej całodzienną wędrówką po mieście, w otoczeniu dzieł szwajcarskiego twórcy, jak nigdy dotąd odczuł światło, kolor, a także spokój emanujący z prac. Wtedy zrozumiał, że własna biografia, traumatyczne przeżycia i bolesne emocje nie muszą stać się budulcem sztuki, nie muszą być przepracowywane. Po latach artysta przyznawał, że sztuka abstrakcyjna otworzyła możliwość odrzucenia balastu przeszłości, bolesnych doświadczeń wojennych, w jednym z wywiadów przyznał: „Nie wybrałem mojej formy wizualnej; ta forma wybrała mnie, ponieważ uwolniła mnie od burzliwych aspektów mojego życia osobistego” (Julian Stańczak, A Retrospective: 1948 – 1998, [red.] Barbara M. Stanczak, Youngstown 1998, s. 13).
Ponadto w surrealistycznych i geometrycznych pracach Klee dostrzegł, że natura i jej złożoność prowokują do tworzenia, zaś nie zawsze muszą mieć swoje obicie w finalnym efekcie. Jak zauważyła Smolińska: „Klee zainspirował go do poruszania się w obszarze organicznej geometrii, w ramach której formy nie są ograniczone ostrymi konturami, lecz – na podobieństwo żywych organizmów – jakby oddychają i emitują kolor” (s. 28). Falujące i drgające realizacje Stańczaka lokują się właśnie na granicy sztuki ewokującej naturę i tej całkowicie od niej abstrahującej. Studia pod okiem Albersa na Yale University zachęciły go także do coraz bliższego kontaktu z dziełem na wszystkich etapach jego powstania – artysta zaczął nawet samodzielnie tworzyć blejtramy. Podzielał także koncepcję wykładowcy, który powtarzał, że obraz jest przeżyciem, odpowiednie zestawienie kolorów zaś jest w stanie uruchomić dynamiczną reakcję rozgrywającą się na siatkówce widza. Wiara w obiektywność fizjologii i widzenia miała również przełożenie na powtarzaną koncepcję o analogiczności reakcji na odziaływanie barw. Wiedza przekazywana przez Albersa u Stańczaka znalazła bardzo podatny grunt i wkrótce zaowocowała rozlicznymi eksperymentami z barwą, formami uproszczonymi, jednocześnie zaczerpniętymi z natury, a także kompozycją sprawiającą wrażenie prostoty, pozornej łatwości i lekkości konstrukcji. Wtedy też ujawniły się efekty znamienne dla kierunku op-art, z którym cała późniejsza twórczość Stańczaka była utożsamiana. Prezentowane na aukcji obrazy trudno jest postrzegać jako stabilny obraz, formy zdają się prześwitywać, zaś każdy z kolorów zmienia nasycenie i odcień dzięki sąsiedztwu innych starannie dobranych barw. Opisując proces malarski, przyznawał, że zdarzało mu się spędzać wręcz całe dnie przy mieszaniu kolorów tak, by korespondowały z jego wizją. Samodzielność i poświęcenie towarzyszące powstaniu obrazu, a także kategoryczne odcięcie się od własnych przeżyć i staranne ukrywanie malarskiego gestu zostało trafnie podsumowane przez artystę: „Dzieło sztuki jest ‘mną’, choć pragnę także, by było ode mnie niezależne” (Julian Stańczak, [w:] A Retrospective: 1948 – 1998, Barbara M. Stanczak [red.], Youngstown 1998, s. 22).
Biogram artysty
Polski malarz zamieszkały na stałe w Stanach Zjednoczonych, jeden z pionierów op-artu. W 1940 został wraz z całą rodziną aresztowany przez Sowietów i wywieziony na Syberię. Wskutek ciężkiej pracy i choroby utracił władzę w prawej ręce. Uciekł z rodziną ze Związku Radzieckiego do Afryki, gdzie zamieszkał w obozie dla uchodźców z Polski. Młodość spędził w Ugandzie gdzie pobierał pierwsze lekcje rysunku lewą ręką. Pierwszą wystawę swojej twórczości miał w Nairobi (Kenia). W 1949 wyemigrował z rodziną do Wielkiej Brytanii, gdzie rozpoczął studia na politechnice w Londynie a w 1950 przeniósł się do USA. Rozpoczął tam studia w Cleveland Art Institute, które ukończył w 1954. Następnie studiował w Yale, gdzie uzyskał tytuł Master of Art Sciences. W 1964 został profesorem malarstwa w Cleveland Art Institute w Vleveland w Ohio.

ID: 65448

Używamy informacji zapisanych za pomocą plików cookies w celu zapewnienia maksymalnej wygody w korzystaniu z serwisu. Mogą też korzystać z nich współpracujące z nami firmy badawcze oraz reklamowe. Jeśli nie wyrażasz zgody, ustawienia dotyczące plików cookies możesz zmienić w swojej przeglądarce. Tak, rozumiem