Sztuka Współczesna: Klasycy awangardy po 1945 (wyniki)

6 grudnia 2018, godz. 19:00
Powrót do katalogu
7

Tadeusz Dominik
(1928 Szymanów - 2014 Warszawa)

"Bez tytułu", 1968 r.

liquitex/płótno, 90 x 90 cm

sygnowany p.d.: 'Dominik'

na odwrociu nalepka z Biura Wystaw Artystycznych z opisem pracy

Cena wylicytowana: 30 000
Estymacja: 30 000 - 50 000
Wystawiany
- Tadeusz Dominik Malarstwo, Zachęta Centralne Biuro Wystaw Artystycznych,
10.01-02.02.1969
Podatki i opłaty
- Do kwoty wylicytowanej doliczana jest opłata aukcyjna. Stanowi ona część końcowej ceny obiektu i wynosi 18%.
- Do kwoty wylicytowanej doliczona zostanie opłata z tytułu "droit de suite". Dla ceny wylicytowanej o równowartości do 50 000 EUR stawka opłaty wynosi 5%. Opłata ustalana jest przy zastosowaniu średniego kursu euro ogłoszonego przez NBP w dniu poprzedzającym dzień aukcji.
więcej informacji
Komentarz
„To, co zaskakuje najbardziej w obrazach Dominika, nie dotyczy samej tylko biegłości w posługiwaniu się malarskim tworzywem, nie jest wyłącznie kwestią obranej przed laty metody twórczej. Specyficzny charakter na wskroś pogodnych płócien, pełnych radości życia, wynika ze stosunku artysty do świata”.

– ALEKSANDER WOJCIECHOWSKI

Powstałe w latach 50. oraz 60. kompozycje na płótnach Tadeusz Dominika przypominały rozedrgane powierzchnie, na których wyróżniały się pojedyncze rozświetlone plamy. Artysta w tym okresie utrzymywał tło w ciemnych barwach, nieraz w naturalnym kolorze płótna, a w poszczególnych przypadkach stosował białe lub czarne. Już na tych wczesnych kompozycjach można było dostrzec charakterystyczne dla całej twórczości Dominika cechy formalne, które stanowią znaki rozpoznawcze jego stylu, czyli przede wszystkim owalne, w szczególny sposób nieregularne plamy barwne. Często, po bliższej analizie, można na nich dostrzec dukt pędzla – szybkie pociągnięcia w różnych kierunkach. Zaprezentowany obraz stanowi kwintesencję artystycznych poszukiwań Dominika z tego okresu – wyraz pełnych spontaniczności oraz ekspresyjność i eksperymentów z barwą i formą. Realizacja składa się z trzech kwadratów oraz pól koloru utrzymanych w palecie żółci, beżów, zieleni, czerwieni i delikatnych fioletów. Kompozycja przywodzi na myśl kwietniki, z których wylewają się kwitnące kwiaty. W kolejnej dekadzie styl Tadeusza Dominika uległ zmianie. Uderzenia pędzla, które zostawiały po sobie nieregularne plamy, zastąpiły bardziej zdefiniowane kształty. Zmianom uległa także paleta barwna – artysta znaczenie ją rozjaśnił, a szarości i przybrudzone odcienie zastąpiły intensywniejsze kolory. Dodatkowo wypukła oraz chropowata faktura uległa wygładzeniu.

Wizje natury proponowane przez Tadeusza Dominika były efektem nauk pobieranych u profesora Jana Cybisa. Autor kształcił się w pracowni mistrza w latach 1946-51. Wielu z krytyków dostrzegało w młodym malarzu kontynuatora tradycji polskiego koloryzmu. Inni natomiast wskazywali na Cybisa jako na nauczyciela, któremu Dominik zawdzięczał rozbudzenie wrażliwości kolorystycznej. Sam autor nieraz wspomniał, iż zawdzięcza swojemu profesorowi bardzo wiele oraz podkreślał swoją fascynację i szacunek dla niego. Artysta na przestrzeni lat udoskonalał swój język, ale zawsze był wierny idei, że malarstwo nie może stanowić konkurencji dla fotografii. W efekcie twórczość Tadeusz Dominika to niezwykła kolekcja subiektywnych wrażeń, jakie odcisnęła na autorze natura.

Koniec lat 60. to szczególny okres w twórczości malarza. W 1968 ukazała się monografia autora nakładem Wydawnictwa Artystyczno-Graficznego. Parę miesięcy później odbyła się jego druga indywidualna wystawa w Zachęcie. Otwarta 10 stycznia 1969 wystawa była największą prezentacją dorobku artysty, a na ekspozycji można było zobaczyć prace powstałe na przestrzeni czterech ostatnich lat, m.in. prezentowany obraz. Dominik był autorem projektu całej ekspozycji. Krytycy w tym czasie określali go mianem malarza w pełni rozkwitu talentu oraz twórczych możliwości. Inni natomiast, np. Ewa Garztecka, podkreślali autentyzm oraz widoczną uczciwość artystyczną bijącą z płócien malarza. Dostrzegano w kompozycjach autora fascynację abstrakcją. Sam artysta jednak pytany o bycie abstrakcjonistą odpowiadał w następujący sposób:

„Czy jestem abstrakcjonistą? Nie wiem, nigdy się nad tym nie zastanawiałem. Uważam, że jest to rodzaj pewnej swobody, na którą w świecie zamkniętym konwenansami swojego czasu właśnie my, malarze, możemy sobie pozwolić. Po wystawie w Zachęcie byłem mile zaskoczony tym, że ludzie spoza kręgu artystycznego oglądający moje obrazy mówili mi, że jest to nareszcie abstrakcja, która jest zrozumiała” (Tadeusz Dominik, [cyt. za:] 10.01–02.02.1969. Tadeusz Dominik. Malarstwo, Zachęta Centralne Biuro Wystaw Artystycznych, https://zacheta.art.pl/pl/wystawy/tadeusz-dominik-malarstwo).
Biogram artysty
Malarz, grafik, zajmował się też tkaniną artystyczną, ceramiką, a także grafiką komputerową. W latach 1946-51 studiował malarstwo w Akademii Sztuk Pięknych w Warszawie, dyplom uzyskał w 1953 roku w pracowni prof. Jana Cybisa. W 1951 roku rozpoczął pracę pedagogiczną na stołecznej uczelni i przeszedł przez wszystkie stopnie kariery akademickiej, od asystenta do profesora zwyczajnego (1988). Dwukrotnie był dziekanem Wydziału Malarstwa warszawskiej ASP. Był laureatem m.in. nagrody im. Jana Cybisa (1973) i stypendystą Ford Foundation (1962). Jego prace znajdują się w zbiorach muzealnych oraz prywatnych w Polsce i na świecie.

ID: 64456

Używamy informacji zapisanych za pomocą plików cookies w celu zapewnienia maksymalnej wygody w korzystaniu z serwisu. Mogą też korzystać z nich współpracujące z nami firmy badawcze oraz reklamowe. Jeśli nie wyrażasz zgody, ustawienia dotyczące plików cookies możesz zmienić w swojej przeglądarce. Tak, rozumiem