Sztuka Współczesna: Nowe Pokolenie po 1989 (wyniki)

27 listopada 2018, godz. 19:00
Powrót do katalogu
40

Julita Paluszkiewicz
(ur. 1981, Trzcianka)

"Emergencja", 2012 r.

akryl, olej, technika mieszana/płótno, 65 x 65 cm

sygnowany, datowany i opisany na odwrociu: ' 'Emergencja', 2012 | 65 x 65 cm | olej, akryl, technika własna | mieszana | Julka Paluszkiewicz'

Cena wylicytowana: 1 700
Estymacja: 2 500 - 4 500
Podatki i opłaty
- Do kwoty wylicytowanej doliczana jest opłata aukcyjna. Stanowi ona część końcowej ceny obiektu i wynosi 18%.
więcej informacji
Komentarz
Artystka poprzez różne media zmierza do osiągnięcia wizualnych przedstawień świata pozbawionego antropocentrycznego punktu widzenia, świata, w którym człowiek odgrywa taką samą rolę jak przyroda. Jej podejście do przyrody nawiązuje do poglądów Brunona Latoura, który proponuje kolektyw bez obszaru zewnętrznego – czyli takiego, który obejmuje ludzi i nie-ludzi, czyli wszelkie formy życia, elementy przyrody nieożywionej i artefakty. Co ważne, jak podkreśla Latour, nie można najpierw odseparować się od natury, a później przemawiać w jej imieniu.
Biogram artysty
Jej twórczość prezentowana była na wielu wystawach w kraju i za granicą, m.in. „Midnight Show” BWA Dizajn, Wrocław, „Planeta” Galeria 2.0, Noc Muzeów Akademia Sztuk Pięknych w Warszawie, „Moon Hostel” w Galerii Zderzak, „Letni/nieletni” Zachęta Narodowa Galeria Sztuki Warszawa, „Nie mogłabym żyć w kraju bezdrzewnym” Galeria Miejska Arsenał w Poznaniu, „Poławiacze snów” w galerii Lookout, „Miłośnik natury” w Galerii Ego, a także podczas festiwali i przeglądów twórczości, m.in. nominacja do Sovereign European Art Prize w HongKongu, Snap Film Festiwal Kraków, Liquid Cities & Temporary Identities w Chorwacji.

ID: 35579

Używamy informacji zapisanych za pomocą plików cookies w celu zapewnienia maksymalnej wygody w korzystaniu z serwisu. Mogą też korzystać z nich współpracujące z nami firmy badawcze oraz reklamowe. Jeśli nie wyrażasz zgody, ustawienia dotyczące plików cookies możesz zmienić w swojej przeglądarce. Tak, rozumiem