Rzeźba i Formy Przestrzenne (wyniki)

23 października 2018, godz. 19:00
Powrót do katalogu
4

Antoni Rząsa
(1919 Futoma - 1980 Zakopane)

"Prorok", lata 60. XX w.

drewno, metal, 100 x 32 x 22 cm

na spodzie kartka z imieniem i nazwiskiem autora

Cena wylicytowana: 230 000
Estymacja: 100 000 - 140 000
Pochodzenie
- dar od artysty, lata 60 XX w.
- kolekcja Konstantego Węgrzyna
- kolekcja prywatna, Kraków
Podatki i opłaty
- Do kwoty wylicytowanej doliczana jest opłata aukcyjna. Stanowi ona część końcowej ceny obiektu i wynosi 18%.
- Do kwoty wylicytowanej doliczona zostanie opłata z tytułu "droit de suite". Dla ceny wylicytowanej o równowartości do 50 000 EUR stawka opłaty wynosi 5%. Opłata ustalana jest przy zastosowaniu średniego kursu euro ogłoszonego przez NBP w dniu poprzedzającym dzień aukcji.
więcej informacji
Komentarz
"Staram się zamknąć w rzeźbie różne stany psychiczne człowieka - pogodę, poświęcenie, miłość, dobroć, mądrość, cierpienie, rozpacz, przerażenie. Niekiedy moje postacie wyrażają milczące pytanie kim jest człowiek i jaki jest cel jego przemijania. Staram się wołać (...) o zanikającą w dzisiejszych czasach godność ludzką".
ANTONI RZĄSA

Antoni Rząsa urodził się w 1919 roku w Futomie na Podkarpaciu, niezwykle malowniczej miejscowości, w której można zobaczyć wybudowane w XVI wieku drewniane kościoły wyznania rzymsko-katolickiego. Miejsce urodzenia wpłynęło na młodego artystę - w rodzinnej miejscowości powszechna była sztuka tworzenia w drewnie zarówno przedmiotów użytecznych, jak i duchowych. Młody rzeźbiarz pobierał nauki w Szkole Przemysłu Drzewnego w Zakopanem, do której został wysłany decyzją i rekomendacją gminy.
Ze względu na dzieciństwo artysty instytucja wydawała się naturalnym wyborem. Rząsa rozpoczął edukację w 1938, a jego nauczycielem został Antoni Kenar. W tym okresie szkoła odniosła już wiele sukcesów dydaktycznych, a także zorganizowała wystawy w Polsce oraz za granicą, m.in. w Bukareszcie, Strasbourgu, Berlinie oraz Paryżu. Naukę Rząsy przerwała II wojna światowa, autor w tym okresie wyjechał do rodzinnej miejscowości. Do Zakopanego powrócił dopiero w 1948 roku, na specjalne zaproszenie swojego dawnego nauczyciela, Kenara.
Jak wspomina powrót do szkoły sam artysta: "Wyjeżdżałem z dużą nadzieją, ale i z mieszanym uczuciami. Już miałem 29 lat, do nauki trochę dużo, całe szczęście, że byłem bardzo szczupły i nikt się nie domyślił. W szkole byliśmy zakwaterowani w bardzo trudnych warunkach. Mijały dni, a nasza sytuacja pogarszała się - w pokoju mieliśmy przejmujące zimno z braku opału; wiedzieliśmy, że nauczyciele pracują bez poborów. Coraz więcej chłopaków nie miało za co żyć. Profesor Kenar udzielał stale chłopakom bezzwrotnych pożyczek. Kilku nas pracowało po nocach, robiąc małe rzeźbki lub zabawki, które nam profesor w Warszawie sprzedawał. Wspomagaliśmy się wzajemnie, dzieląc się każdym kawałkiem chleba" (Antoni Rząsa, [w:] Antoni Rząsa (1919-1980), Wawrzyniec Brzozowski, Kraków 2004, dostępny na: http://antonirzasa.pl/antoni-rzasa/teksty/ wawrzyniec-brzozowski).
Szkołę ukończył już jako dojrzały mężczyzna w wieku 33 lat w 1952 roku. Zaraz po jej zakończeniu rozpoczął karierę dydaktyczną. Dawny mistrz został serdecznym przyjacielem rzeźbiarza, połączyła ich przyjaźń, którą przerwała dopiero śmierć mentora. Rząsa towarzyszył przyjacielowi w trakcie nieuleczalnej choroby, a po jego odejściu wykonał rzeźbę Chrystusa na cmentarzu, z opadającą ukoronowaną głową, która przeznaczona była na zakopiański grób Kenara. Rzeźba odbiła się dużym echem wśród mieszkańców
Zakopanego, a autor został oskarżany o obrazoburstwo oraz herezję. Rząsa jednak nie stracił wiary w swoje umiejętności, a z czasem uznano jego realizację za jedno z wybitniejszych dzieł w dorobku artysty. Na znaczną część twórczości Antoniego Rząsy składają się rzeźby o tematyce chrystologicznej, a przede wszystkim pasyjnej. Jak opisuje Wawrzyniec Brzozowski, pomimo iż artysta nie utożsamiał się z żadnym wyznaniem religijnym, przez całe swoje życie był głęboko wierzący: "Rząsa z pewnością nie był katolikiem, był jednak człowiekiem głęboko wierzącym. Jego wiara zapewne mieściła się gdzieś w chrześcijaństwie, ale była to wiara osobna, prywatna. Po tragikomicznej aferze z nagrobkiem Antoniego Kenara, kiedy to oskarżono go o wszelką możliwą bezbożność, pisał w liście do swego kolegi: ‘Jeśli chodzi o tę profanację, to ja jestem wierzący, moja religia jest tylko moją duchową potrzebą. Nie nazwę się katolikiem, o nie. Do kościoła nie chodzę, nie praktykuję, ale wyczuwam, że jest potężny Świat ducha, który bez przerwy jest w konflikcie ze Światem materii. Nie boję się piekła - boję się jedynie chodzenia do kościoła, abym nie znienawidził swej wiary. Jeśli chodzi o obrazę Boga, to kiedy mi zmarła nagle matka, kiedy zmarł brat, zostawiając dwoje małych dzieciaków, a z nimi nieodpowiedzialną, bezwzględną żonę, kłóciłem się w rozpaczy ze swym Bogiem, nazywając Go tyranem bezwzględnym, wyrzekałem, kląłem i szydziłem z Niego. Gdy zmarł Kenar, podobnie przyzywałem, ale nigdy nie starałem się obrazić swego Boga dłutem’" (Antoni Rząsa, [w:] Antoni Rząsa (1919-1980), Wawrzyniec Brzozowski, Kraków 2004, dostępny na: http:// antonirzasa.pl/antoni-rzasa/teksty/wawrzyniec-brzozowski).
Jak zaznacza historyk sztuki, twórczość Rząsy nie jest sztuką religijną w tradycyjnym rozumieniu. Jeden z pierwszych cykli, "Św. Anny Samotrzeciej", jak przyznaje sam autor, powstał nie z powodów religijnych, a przez zamówienie, którego przed śmiercią nie zdążył wykonać Kenar. Jak zaznacza rzeźbiarz, punktem wyjścia do każdej kolejnej rzeźby z cyklu nie była idea, a eksperymenty z rozwiązaniami formalnymi. Chociaż realizacje Rząsy można umieścić w spójnym kręgu tematycznym, są one niezwykle oryginalne, jeśli weźmiemy pod uwagę inwencję zarówno w sferze ikonograficznej, jak i w formalnych rozwiązaniach. Artysta na wiele sposobów urozmaicał przedstawienia. W jego dorobku znajduje się m.in. Chrystus z obłamanymi ramionami, w towarzystwo koguta umieszczonego na poprzecznym ramieniu krzyża, czy przedstawienie Golgoty z trzema krzyżami, gdzie Chrystus został utożsamiony z pionowym ramieniem najwyższego z krzyży. Antoni Rzęsa rzeźbił tylko i wyłącznie w drewnie. Jak opowiadał o materiale i jego charakterystyce: "Gdy na przykład widzisz drzewo, które wzrasta w złych warunkach, na wiatry, to ono jest tak pokręcone jak człowiek, który walczy z życiem, i ono jest tak twarde, tak zbudowane. Na przykład lipa. Jest twarda jak brzoza i tak miękka, że mogę paznokciami - gdy wzrasta w dobrych warunkach. To samo u ludzi i tu jest jakaś spójnia" (Antoni Rząsa, [w:] Antoni Rząsa (1919-1980), Wawrzyniec Brzozowski, Kraków 2004, dostępny na: http:// antonirzasa.pl/antoni-rzasa/teksty/wawrzyniec-brzozowski).
Biogram artysty
Uczył się w Szkole Przemysłu Drzewnego w Zakopanem w 1938. Po II wojną światową, kontynuował naukę w tej samej szkole, od 1947 noszącej nazwę Państwowego Liceum Technik Plastycznych, pod kierunkiem Antoniego Kenara. Ukończył ją w 1952 i bezpośrednio potem objął tam posadę nauczyciela rzeźby. Bliska współpraca z Kenarem trwały do jego śmierci w 1959. Był spadkobiercą idei pedagogicznych i estetycznych zmarłego dyrektora, które kontynuował przez cały czas swej pracy w szkole, tj. do 1973. Wkrótce po odejściu ze szkoły, w 1974 Rząsa zaczął budować i urządzać autorską galerię swych rzeźb, którą otworzył dla publiczności w 1976. Formalne korzenie sztuki Rząsy tkwią w rzeźbie ludowej, a także w samej naturze - rzeźbiarz postępował za naturalnym kształtem pni i konarów (tworzył niemal wyłącznie w drewnie). Siła ekspresji jego prac wywodzi się z charakteru i usposobienia twórcy.

ID: 64338

Używamy informacji zapisanych za pomocą plików cookies w celu zapewnienia maksymalnej wygody w korzystaniu z serwisu. Mogą też korzystać z nich współpracujące z nami firmy badawcze oraz reklamowe. Jeśli nie wyrażasz zgody, ustawienia dotyczące plików cookies możesz zmienić w swojej przeglądarce. Tak, rozumiem