Siostrzeństwo: Feminizm i Sztuka Kobiet (wyniki)

13 września 2018, godz. 19:00
Powrót do katalogu
19

Jadwiga Maziarska
(1913 Sosnowiec - 2003 Modlniczka k. Krakowa)

"Zjawisko godne uwagi"

olej/płótno, 91,8 x 73 cm

opisany, datowany i sygnowany na odwrociu: 'Jadwiga Maziarska | 1993 r. | Zjawisko godne uwagi'

Cena wylicytowana: 42 000
Estymacja: 50 000 - 80 000
Podatki i opłaty
- Do kwoty wylicytowanej doliczana jest opłata aukcyjna. Stanowi ona część końcowej ceny obiektu i wynosi 18%.
- Do kwoty wylicytowanej doliczona zostanie opłata z tytułu "droit de suite". Dla ceny wylicytowanej o równowartości do 50 000 EUR stawka opłaty wynosi 5%. Opłata ustalana jest przy zastosowaniu średniego kursu euro ogłoszonego przez NBP w dniu poprzedzającym dzień aukcji.
więcej informacji
Komentarz
"Abstrakcja mieści się w naturze bardzo głęboko. Przeczuwam, że wiedziano o tym od dawna, symbolizując to wartościami liczb. Wyraz tego mniemania pozostał w sztuce. W wielu epokach doceniano abstrakcję. I oczywiście jest to w sztuce współczesnej - otwartej na tak wiele możliwości. Bardzo ją sobie cenię".
JADWIGA MAZIARSKA

"Swoją drogę odkryłam po akademii, gdy już nie mogłam się niczym podpierać i stanęłam sama wobec pustego płótna na sztaludze. Bo ono jest i wszechświatem, i niczym. Fascynuje mnie takie puste płótno. Dopiero gdy przed nim staję i zaczynam pracować, widzę, czym jestem. Tylko wtedy. Czyste, białe płótno jest lustrem mojego wnętrza. Ono mnie przenika. Albo jestem, albo mnie nie ma. I jeżeli nic nie widzę w białym płótnie, to mnie nie ma".
JADWIGA MAZIARSKA

W późniejszym okresie twórczości Jadwigi Maziarskiej rolę konstrukcyjną przejmuje barwa. Czasami to ekspresyjne, mocno namalowane struktury, gdzie przypadkowo nałożone kolory mieszają się ze sobą w obrębie płótna. Kiedy indziej kompozycja nabiera subtelności, a składnikami obrazu są pajęczynowate, delikatne formy. Niektóre prace mają tytuły znaczące, naprowadzające na skojarzenia ze światem przyrody, natomiast inne, abstrakcyjne płótna wiążą się z wartościami, które da się przekazać jedynie za pomocą medium malarstwa.
W latach 90., z których pochodzi "Zjawisko godne uwagi", Maziarska definitywnie zakończyła poszukiwania realizowane w obrębie malarstwa materii. Ostatnie lata działalności autorki zdradzają fascynację plamami barwnymi jako autonomicznymi formami, ich ruchem w obrazie oraz możliwościami budowania napięcia pomiędzy poszczególnymi elementami kompozycji. Twórczyni w niezwykle spontaniczny sposób, z właściwym sobie rozmachem, pozostawiała na płótnie wyraziste ślady pędzla. Według Małgorzaty Kitowskiej-Łysiak "obrazy z ostatnich lat życia robią wrażenie bardziej elastycznych, jakby powstały z ruchliwych form, luźno, które swobodnie przesypują się po powierzchni płócien, kolorystyka jest delikatniejsza, a faktura skromniejsza, pozbawiona strukturalnych fajerwerków. (…) nasyca [je] energią głównie radość malowania, wyczuwalna wolność artystycznej decyzji, podczas gdy w latach 50.-90. z dzieł artystki biła przede wszystkim pewność i konsekwencja trwania przy obranym 'programie'. Wydaje się, że w latach 80. owe 'wewnętrzne reguły istnienia', do których poznania Maziarska cały czas dążyła, stały się dla niej na tyle czytelne, że czuła się zwolniona z obowiązku dalszych upartych studiów" (www.culture.pl). Jadwiga Maziarska na przestrzeni kilku dekad wielokrotnie zmieniała stylistyki i techniki. Tworzyła przede wszystkim obrazy, ale też reliefy, kolaże, aplikacje i rzeźby. Jak stwierdził Bogusław Deptuła, jej dzieła najtrafniej charakteryzuje "przemienność". Styl malarki zmieniał się niezależnie od otoczenia. Świadomie, z własnego wyboru pozostawała na marginesie artystycznego świata. Niechętnie też komentowała swoją sztukę.
Dekonstruowanie i poddawanie fragmentaryzacji fotografii służyło Jadwidze Maziarskiej do tworzenia zupełnie nowych form. To swoiste "zamazywanie rzeczywistości", nieobce pokoleniu, które przetrwało II wojnę światową. Łączyło to artystkę z wybitną malarką Teresą Rudowicz, która darła i cięła, wydawałoby się, bezcenne rękopisy - jedne z najbardziej celebrowanych śladów przeszłości. Podobnie jak Jadwiga Maziarska, próbowała "przerobić" przeszłość przez wykonanie zupełnie nowego obrazu. Niewykluczone, że w obydwu przypadkach były to próby poradzenia sobie z wojenną traumą. Do zbliżonego wniosku doszła Agata Bielik-Robson, gdy w kontekście działalności Jadwigi Maziarskiej przywołała pojęcie bricolage’u, którym filozof Lévi-Strauss określił pierwotny ruch poznawczy - znacznie wcześniejszy niż rozumienie. By przezwyciężyć poczucie chaosu i bezładu, podmiot próbuje przekształcać niezrozumiałe elementy świata. Formy powstające w ten sposób nie mają znaczenia w sensie intelektualnym. Ich siłą jest głęboki ładunek egzystencjalny, stanowią bowiem świadectwo lęku, a co za tym idzie - świadomości.
Biogram artysty
Przez rok studiowała prawo na Uniwersytecie Stefana Batorego w Wilnie. W 1933 rozpoczęła studia artystyczne w Prywatnej Szkole Malarskiej Alfreda Terleckiego w Krakowie. Kontynuowała je w latach 1934-39 w krakowskiej ASP u Władysława Jarockiego, Stefana Filipkiewicza i Ignacego Pieńkowskiego. Od 1945 roku była członkiem Grupy Młodych Plastyków, a od 1957 - reaktywowanej wówczas Grupy Krakowskiej. Brała udział w trzech Wystawach Sztuki Nowoczesnej (Kraków 1948-49, Warszawa 1957 i 1959). Decydujące dla twórczości artystki miały okazać się problemy struktury dzieła sztuki. Najpierw eksperymentowała z nakładaniem na płótno grubych warstw pigmentu. W 1947 wykonała pierwszą aplikację - pracę z różnobarwnych fragmentów tkanin o nieregularnych kształtach. W kompozycjach strukturalnych nie skupiała się tylko na stronie formalnej i technologicznej, ale nadawała im też aluzyjne tytuły. Sugerowały one chęć połączenia się poprzez sztukę z uniwesum ludzkich wyobrażeń, przeczuć i tęsknot. Później pojawiła się ciekawa seria obrazów wykonanych techniką łączenia farby olejnej ze stearyną. Kompozycje stearynowe eksponowały nie tylko fakturę ale również rytm, który dynamizował ale i harmonizował powierzchnię płótna. W latach 70. zaprzestała ich tworzenia skupiając się na malowaniu bardziej zdecydowanych, jednolitych fakturowo i ograniczonych kolorystycznie (niekiedy tylko do czerni i bieli) kompozycji. Kolejną metamorfozę przeszła w latach 90., kiedy jej malarstwo opanowała dziecięca niemal radość zestawiania jaskrawych kolorów. W 1991 w krakowskiej galerii Krzysztofory miała miejsce jej retrospektywna wystawa monograficzna.

ID: 61547

Używamy informacji zapisanych za pomocą plików cookies w celu zapewnienia maksymalnej wygody w korzystaniu z serwisu. Mogą też korzystać z nich współpracujące z nami firmy badawcze oraz reklamowe. Jeśli nie wyrażasz zgody, ustawienia dotyczące plików cookies możesz zmienić w swojej przeglądarce. Tak, rozumiem